[E39] panowie opadają mi rece niemam już pomysłów

Tematy dotyczące układu chłodzenia silnika i legendarnych przegrzanych głowic.

Moderator: Moderatorzy

tomaszgebczyk
Bywalec
Posty: 33
Rejestracja: 10 sty 2008, 18:25
Lokalizacja: tczew

[E39] panowie opadają mi rece niemam już pomysłów

Post autor: tomaszgebczyk »

witam zaczeło się od głowicy pekła zrobiona zregerowana nowa uszczelka getza skrecony chodzi ostatni troche rozpedziłem fure do 170km i się zagotowała dalej wymieniłem viscio i termostad i przy okazij padł korek od zbiorniczka wyrównawczego bo nietrzymał ciśnienia i płyn wywalało gurą została mi pompa wody do wymiany .problem jest taki że trzyma ciśnienie w węrzach temperatura ok stoij płynu nie ubywa tylko to ciśnienie powrotem w wężyku jakis strumyk jest nawet przy wyszych obrotach co może byc powodem utrzymywania się tego ciśnienia w układzie
tomek-tarnow
Bywalec
Posty: 212
Rejestracja: 17 sty 2008, 23:19

Post autor: tomek-tarnow »

a chlodnice sprawdzales - czysciles ???
Pete
Bywalec
Posty: 65
Rejestracja: 27 gru 2007, 19:15
Seria: E60-61
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Model: 530d
Rocznik: 2005
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Podlaskie
Lokalizacja: BIAŁYSTOK

Post autor: Pete »

nie chcę byc złym prorokiem,miałem taki problem trzy lata temu w E34 ,po zrobieniu głowicy i wymianie dosłownie wszystkich częsci w ukł.chłodzenia problem dalej istniał,okazało się ze głowica była źle pospawana
hej
ZolW
Świeżak
Świeżak
Posty: 3
Rejestracja: 05 lut 2008, 15:15
Lokalizacja: Łódź

Post autor: ZolW »

Zgadzam sie z przedmówcą jest to wina głowicy/źle spasowanej uszczelki czy błąd podczas skręcania.
Miałem podobnie tzn:
-Przegrzewał się (nawet po przejechaniu 2km:))
-Ciśnienie było kosmiczne

Co się okazało uszczelka przepuszczała spaliny do układu chodzącego ale co najlepsze nic płynu nie znikało.
tomaszgebczyk
Bywalec
Posty: 33
Rejestracja: 10 sty 2008, 18:25
Lokalizacja: tczew

Post autor: tomaszgebczyk »

no dzieki za podpwiedzi chyba to będzie ten najgorszy scenariusz a wy jak regenorowaliście głowice to panowie od głowic poprawili wam tą usterkie
Siwy
Bywalec
Posty: 42
Rejestracja: 08 lut 2008, 21:41
Seria: E39
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Model: 525tds
Rocznik: 1998
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Pomorskie
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk

Post autor: Siwy »

Ja mialem przegrzewanie sie silnika przy jezdzie powyzej 150km/h.
Pewnego dnia odpailem pod domem fure,pochodzila ok 1min a wskazowka na czerwone pole wskoczyla,plyn poszedl odpowietrznikiem i tyle.....pompa wody sie zajechala na amen :/ :cry:
Na cale szczescie glowica i reszta wytrzymala :o
-=Catch Me If You Can=-
Awatar użytkownika
rexman
Bywalec Wyjadacz
Posty: 1670
Rejestracja: 29 gru 2007, 19:26
Seria: E81-88
Nadwozie: Compact/Hatchback
Model: Nie mam
Rocznik: 2005
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Poza Polską
Lokalizacja: Irl
Kontakt:

Post autor: rexman »

tomek-tarnow pisze:a chlodnice sprawdzales - czysciles ???
Racja! Po drugie dotknij chłodnicę.Powinna na całej powierzchni być gorąca. :idea:
Jeśli wąż na dole zimny,to pompa wody prawdopodobnie też się "kłania". :idea: :cry:
tomaszgebczyk
Bywalec
Posty: 33
Rejestracja: 10 sty 2008, 18:25
Lokalizacja: tczew

Post autor: tomaszgebczyk »

własnie mi ta pompa coś podpada obserwowałem ten strumień na wolnych obotach raz jest raz nie ale jak przegazuje obieg jest przez ten wężyk a i wczoraj chyba padła mi jeszcze pompa wspmagania chodzi jak ciągnik jak kręce kierownicą to wogule głosno tak jak by miało cos się zaraz rozwalic
sebaTDS
Bywalec
Posty: 59
Rejestracja: 13 lut 2008, 13:16
Seria: E34
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Model: 525tds
Rocznik: 1991
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Wielkopolskie
Lokalizacja: Czempiń/Poznań

Post autor: sebaTDS »

Witam
mam dość podobne problemy i bardzo proszę aby kolega podzielił się wszelkimi postępami i tym co zrobił jak już będzie dobrze. trzymam kciuki i mam nadzieje że się coś wyjaśni.

Mam też pytanie czy jest jakaś poprawa po wymianie korka, bo ja od tego chcę zacząć bo niewiem czy mój jest dobry, bo jak stoi czasem kilka dni to cały czas węże są twarde i trzymie ciśnienie, a czasem jest ok.
nara
Bywalec
Posty: 97
Rejestracja: 09 sty 2008, 22:30
Seria: E39
Nadwozie: Touring/Kombi
Model: 525tds
Rocznik: 1998
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Wielkopolskie
Lokalizacja: Borek Wlkp
Kontakt:

Post autor: nara »

@tomaszgebczyk .... Ja miałem podobne problemy. Ciśnienie robiło sie w układzie chłodzenia. Wymieniłem wszystkie możliwe części. Miałem pękniętą głowicę. Naprawiłem, założyłem i znów to samo - ciśnienie. Sprawdziłem blok - okazało się, że dobry. Też mi ręce opadały bo pół roku szukaliśmy przyczyny. Głowice znów dałem do sprawdzenia. Tym razem do innego warsztatu. Okazała sie "znów" dobra. Nie wytrzymałem i kupiłem inny silnik. Dzisiaj chodzi jak marzenie..................
tomaszgebczyk
Bywalec
Posty: 33
Rejestracja: 10 sty 2008, 18:25
Lokalizacja: tczew

Post autor: tomaszgebczyk »

to jest dobre rozwiązanie ale ja troche pojeżdze i wymienie albo silnik lub głowice na inną w najgorszym wypadku sprzedam tylko troche żal sprzedawac bo tyle już włorzone kasy i serca w ten samochód pozdrawiam
Awatar użytkownika
rexman
Bywalec Wyjadacz
Posty: 1670
Rejestracja: 29 gru 2007, 19:26
Seria: E81-88
Nadwozie: Compact/Hatchback
Model: Nie mam
Rocznik: 2005
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Poza Polską
Lokalizacja: Irl
Kontakt:

Post autor: rexman »

Byłem głupi,że nie sprzedałem zaraz po zakupie swego TDSa.Póżniej "wpompowałem"kupę kasy.Silnik dwa razy remontowany. Drobniejszych rzeczy nie liczę.:cry:
Mimo,że dziś jestem bogatszy w doświadczenia,jeszcze jakiś drobiazg "wyskoczy"albo sam wymyślę.Ostatnio zachciało mi się podgrzewanych foteli.W przyszłości myślę o "zachipowaniu" silnika,pomalować tu i ówdzie,opony szresze,szybę przednią wymienić.I wiele,wiele innych.Cały czas dokładam!. :oops:
Jednak nie przejmuję sie tym,sukcesywnie usuwając wady,niedociągnięcia i usterki. :cool:

:twisted:
Wszyscy wiemy,że dopóki silnik ładnie chodzi,to nie żal dokładać do auta.Inaczej ręce opadają! :???: :cool:
kifiu
Bywalec Wyjadacz
Posty: 677
Rejestracja: 28 gru 2007, 23:20
Seria: Opel
Model: RR P38a
Rocznik: 1995
Skrzynia biegów: Automatyczna
Województwo: Małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Post autor: kifiu »

rexman pisze:Byłem głupi,że nie sprzedałem zaraz po zakupie swego TDSa
no no prosze pana bedzie chyba ostrzezenie za takie stwierdzenie.... :twisted:
rexman pisze:Jednak nie przejmuję sie tym,sukcesywnie usuwając wady,niedociągnięcia i usterki. :cool:
tylko to cie ratuje :) nie no zartuje rexman :D
Kliknij i zobacz --> Tanie części do TDS-ów

POMOC DROGOWA AUTOHOLOWANIE
TEL 504-209-706 24h/dobe
DLA KLUBOWICZOW ZNIZKI :)

Obrazek
Pete
Bywalec
Posty: 65
Rejestracja: 27 gru 2007, 19:15
Seria: E60-61
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Model: 530d
Rocznik: 2005
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Podlaskie
Lokalizacja: BIAŁYSTOK

Post autor: Pete »

myślę że wszyscy mamy podobne dylematy,ja na szczęście remontu silnika nie musiałem robic,ale też staram się utrzymywac auto w dobrej kondycji(a to kosztuje jak wiemy).Ostatnio sporo rzeczy porobiłem i została mi 2masa do wymiany(wymieniam jutro)i myslałem że to już będzie wszystko,ale nie :evil: ,bo juz następna rzecz się zaświeciła dzisiaj ABS ASC i mimo że planuje zmianę auta to i tak planuje robic wszystko na bieżąco.Czasami dopada mnie nostalgia ile można ,ale wystarczy że się przejadę i mi odchodzi :grin:
Awatar użytkownika
rexman
Bywalec Wyjadacz
Posty: 1670
Rejestracja: 29 gru 2007, 19:26
Seria: E81-88
Nadwozie: Compact/Hatchback
Model: Nie mam
Rocznik: 2005
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Poza Polską
Lokalizacja: Irl
Kontakt:

Post autor: rexman »

Tak się zastanawiam,dlaczego nigdy w życiu nie trafiło mi się być np.10-tym właścicielem auta? :???:
Dam taki przykład:auto przy zakupie ładnie się prezentuje i wyglada"zdrowo".Po zakupie zaczynają się problemy.Właściciel "wykrwawił"się z kasy,a auto dalej szwankuje.Nie pozostaje mu nic innego jak sprzedać.Następny robi podobnie,następny to samo,aż w końcu po po kilku takich włascicielach przychodzi kolej na tego,który już niewiele dołoży i wtedy auto zaczyna "żyć". :cool: No powiedzmy,że zdarzaja się takie przypadki.
Ja teoretyzuję,ale mam taką odpowiedż:
Albo auto trafia na któregoś z nas, a my jesteśmy drugim lub trzecim wlaścicelem,albo następny użytkownik się nie przejmuje i jeżdzi "do zwycięztwa". :evil:
I chyba coś w tym jest,że ci drudzy co się nie zżywają z samochodami traktując je jako doopowóz zawsze trafiają na zadbane egzemplarze.A mam takich znajomych...
Trochę takim zazdroszczę,bo oni mają "nosa".Nawet jak coś fajnego po zakupie okazuje się pomyłką,szybko się tego pozbywają.Nie mają sentymentów! :lol:
Awatar użytkownika
biernus
Bywalec Gadulec
Posty: 419
Rejestracja: 20 sty 2008, 22:57
Seria: E34
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Model: 525tds
Rocznik: 1993
Skrzynia biegów: Automatyczna
Województwo: Śląskie
Lokalizacja: Jastrzębie-Zdrój
Kontakt:

Post autor: biernus »

Rexman COS w tym jest .. to co napisales.
Tez mam znajomych, ktorzy kupuja autko JAKIES i nie robia zupelnie NIC! jezdza 2 lata zupelnie bezawaryjnie i do zyda...

Tylko wtedy to loteria! Czy klocki gdzies w trasie sie nie skoncza, czy tarcza nie peknie bo juz jest tak cienka, czy skrzynia nie padnie w drodze (automat) czy paski sie nie zerwa i "bmw" nam sie ugotuje....
Ja osobiscie musze miec i lubie miec - sprawne w 100% auto. Zadnych polsrodkow i innego drucarstwa. Zadnego przetaczania tarcz, smarowania klockow, mostkowania czujnikow. Jesli cos jest zuzyte naturalne jest ze trzeba to wymienic. Co nie znaczy ze zawsze laduje cos bezmyslnie. ZAWSZE diagnozuje usterke i mozliwe rozwiazana i wybieram najlepsze z mojego punktu widzenia.
Moze gdybym autka zmienial co pol roku bym sie nie martwil...wymianami plynow bo male prawdopodobienstwo ze w pol roku cos sie zdarzy.... zazwyczaj mam autko kilka latek. Wiec jesli np. wymieniam tarcze wiem ze mam nowe porzadne i pojezdze na nich sopro. Jesli kupie opony za 300pln sztuka dobre! to wiem ze mam spokoj na kilka sezonow... i tak ze wszystkim
Pewnie nie jestem sam. Bo znam ludzi bardzo podobnych do mnie - dbajacych o swoje auta ;D i liczacych sie z ich stanem technicznym.
Bo to nasze i innych BEZPIECZENSTWO!
Obrazek
Naj.... forum o TDS-ach http://www.bmw-diesel.pl
aniabmw525
Bywalec
Posty: 26
Rejestracja: 21 lut 2008, 15:33
Seria: E34
Nadwozie: Touring/Kombi
Model: 525td
Rocznik: 1994
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Pomorskie
Lokalizacja: GDYNIA

Post autor: aniabmw525 »

No właśnie lepiej raz a dobrze, ale .... niestety np. takie tarcze to masowa produkcja, a nie zawsze solidna jeśli nawet opatrzona najlepszym znakiem firmowym jakościowym itp. już mi się zdarzyło kupić takie oryginały i to do nie jednego samochodu że po włożeniu w uchwyt tokarni tokarz stwierdzał krzywizny a to mogłoby być przyczyną np. bicia przy hamowaniu;
ale np. wysokiej jakości klocki co po prostu będą się zużywać a nie zwęglać to super ważna sprawa bo zaoszczędzimy w efekcie np. na tarczach. itd. można by mnożyć przykłady jak nie warto "oszczędzać" bo w efekcie stracimy.
quba30
Bywalec
Posty: 72
Rejestracja: 14 lut 2008, 18:46
Seria: E36
Nadwozie: Touring/Kombi
Model: 325tds
Rocznik: 1997
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Pomorskie
Lokalizacja: Rekowo Górne

Post autor: quba30 »

Zgadzam sie z przedmówcami, tylko jedno ale - proste rzeczy(chociaż jak sie ma czas i miejsce to wszystko jest proste!) robić samemu, a jeśli oddać do warsztatu to patrzeć się na łapy mechaniorom (nie dotyczy WFK w Wejherowie) i pytać "a po co, na co". Na wszystkowiedzących druciarzach kobieta w BMW, która troche się zna i zadaje pytania robi piorunujące wrażenie!
mam uczulenie na benzynÄ™
Awatar użytkownika
rexman
Bywalec Wyjadacz
Posty: 1670
Rejestracja: 29 gru 2007, 19:26
Seria: E81-88
Nadwozie: Compact/Hatchback
Model: Nie mam
Rocznik: 2005
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Poza Polską
Lokalizacja: Irl
Kontakt:

Post autor: rexman »

Macie rację koledzy,że jak sobie "pościelisz tak Ci nikt nie pościeli"...
Ja oddaję swój samochód do warsztatu w ostateczności. :sad: Ostatnio oddałem autko do bardzo polecanego warsztatu.Fakt, znają się na rzeczy ,ale jakoś nie miałem śmiałości zwrócić uwagi , kiedy mechanik nachylając się nad silnikiem oparł się ręką (być może odruchowo)na zbiorniczku płynu wspomagania. :evil: Czy Wy też macie skrzywione to delikatne mocowanie? U nas jest nawet pęknięte i to w obydwóch beemkach. :evil: :sad:
Żeby pęknięcie "nie szło"dalej,to je nawierciłem i pomalowałem. :idea:
tomaszgebczyk
Bywalec
Posty: 33
Rejestracja: 10 sty 2008, 18:25
Lokalizacja: tczew

Post autor: tomaszgebczyk »

po długim czasie chce jeszcze raz poruszyc ten temat w pewnym momecie doszłem do ładu z tym układem chłodzenie było ok i zpowrotem kicha.może opisze co przez ten czas robiłem całkem niedawno przy normalnej jezdzie grzał się wskazówka wedrowała na czerwone .Zdecydowałem się zdjąc głowice i zawies tam gdzie ją regenowali sprawdzili ponownie i powiedzieli że z głowicą wszystko ok a jak im nie wieże to mogie jechac do inego zakładu i powiedzą to samo.Zdecydowałem się na ponowne złożenie ,złożony odpalony i zaczoł się grzac na wolnych obrotach okazało się że ten wężyk który idzie do zbiorniczka wyrównawczego ledwo co puszczał obieg wyczyszcony i wszystko ok wszystko zaczeło pracowac wzorowo prawie żadnego cisnienia węże miekie i po dwuch tygodniach spowrotem to samo ciśnienie w układ wruciło ,to sprawdziłem ten wężyk strumien jest .Dałem sobie dzien i wyjołem chłodnice do sprawdzenia też niema zadnego zatoru przy okazij wyczysciłem pomiedzy żebrami bo było troche syfu.prubowałem też w obieg dmuchnąc przy wyjetym termostacie w wąż ktury idzie od zbiorniczka żdnych oporów nie było.I znowu zagadka wszystko praktyznie sprawdzone a może cos przegapiłem pomózcie
ODPOWIEDZ