Zapodałem 500 ml specyfiku przy stanie licznika 318 396 km...
w tym poście będe opisywał moje spostrzeżenia na temat tego "cudu".
Dziennik testów:
09.02.2008 Pierwsze przejechane 20 km - na razie nic się nie pogorszyło
09.02.2008(wieczorem) Przejechane przeszło 60 km - hmm silnik chodzi bardziej miękko i jakby jest minimalnie elastyczniejszy - to chyba nie efekt placebo....
12.02.2008 przejechane ok 100 km, na razie "szału nie ma"
Zobaczymy co będzie po ok. 800 km- wtedy ceramizacja powinna być już zakończona
14.02.2008 przejechane na ceramizerze juz 378 km, brak cudów....
25.02.2008 przejechane na ceramizerze juz 977 km, spadło spalanie, spalił mi ostatnio 8,22 l/100 km (80 % trasa, 20 % miasto w tym korki w 3-mieście, jazda bardzo, ale to bardzo dynamiczna i nieekonomiczna duzo przyspieszania, wyprzedzania - jedynym samochodem, który zdołał mnie wyprzedzić na trasie było audi s8.....)




