W zeszłym tygodniu zabrałem się za czyszczenie nastawnika i regulację. Przy okazji wykręciłem wtryski i zawiozłem do sprawdzenia. Jak odbierałem, to powiedzieli, że nie jest źle, ale żebym zmienił filtr paliwa, bo dość brudne były.
Jak zdjąłem nastawnik, to pod nim znalazłem trochę czarnego, złażącego pod palcem, tłustego osadu.
3 baki temu silnik dostał podwójną dawkę czarnego STP do czyszczenia wtrysków, wiec nie spodziewałem sie żadnego syfu. Podumałem chwilę i wyszło mi, że puszcza oring na pompie i do ropy dostaje się olej silnikowy. Telefon do Bosch Service - demontaż, przegląd i uszczelnienie pompy, montaż i regulacja - 800zł brutto. Jak odzyskałem świadomość

to zacząłem dumać dalej i pomyślałem, że skoro pompa ciągnie olej, a nadmiar paliwa wraca do baku, skąd paliwo jest na nowo zasysane przez pompę paliwa i tłoczone do filtra, to w filtrze powinno być czarno. Filtr zmieniany 5 kkm temu (Mann), ale co tam. Rozciąłem, a tam czysto (no, może nie do końca czysto, ale na pewno nie było czarnego syfu od oleju silnikowego).
Rozebrałem nastawnik - idealnie czysto, żadnych opiłków czy brudu. Wyczyściłem pompę pod nastawnikiem ile się dało, poskładałem, uregulowałem (masakra - dokręcenie śrub nastawnika po regulacji drastycznie zwiększa dawkę i trzeba ustawić sporo za mało, żeby po dokręceniu było OK), założyłem nowy filtr (PP837

) i póki co jest dobrze. Ale skąd ten czarny brud pod nastawnikiem? Od kliku baków leję ropę Lotos Dynamic, auto nigdy nie zaznało OO, czy jakiegoś kombinowanego paliwa. Filtr paliwa od 5 lat zmieniany regularnie, razem z olejem, paliwo w 95% z markowych stacji.
Za 3-4kkm zajrzę do filtra i zobaczymy.
Macie jakiś pomysł co to było pod nastawnikiem? Szykować się na wyciąganie i czyszczenie baku? Jeszcze raz zapodać coś do czyszczenia układu (a może to właśnie ruszyło jakies stare osady?)? Póki co olać i czekać?
Jakby ktoś miał pytania dot. demontażu, czyszczenia nastawnika, montażu i póżniejszej regulacji, to jestem świeżo po przerobieniu tematu i mogę pomóc.