Witam!
Dzisiaj przez przypadek stałem się posiadaczem 525 93r. TDS. Autko stało w w garażu ponad 1,5 roku. Włożyłem akumulator. Kręcę...słyszę że ma ochotę zapalić ale dopiero jak w kolektor "psikłem" samostartu ożyła... Po przyjechaniu do domu zacząłem wyrzucać z niej śmieci i sprzątać furkę. Pod maską była gruba warstwa pyłu i brudu. Stwierdziłem że to w końcu diesel, i mycie nie powinno mu zaszkodzić. Przyznam że faktycznie teraz pod maską jest pięknie, ale co z tego...skoro obroty zaczęły falować. Skaczą prawie od zera do 1,5 tyś. Jak dodam gazu skaczą wyżej i spadają do zera. Czasami zgaśnie... Brak mocy i nie da się jechać. Czy właśnie zabiłem mojego TDS-a? Ponad to Na lewo poniżej pompy wtryskowej jest małe coś z odchodzącą metalową rurką (budową trochę przypomina wysprzęglik) od tego odchodzi jeden zielony przewód który jest ucięty. Na prawo od pompy wtryskowej jest duże okrągłe coś ze śrubką wkręconą od góry. W podstawę tego czegoś jest wkręcony jeden czujnik z jednym pinem. Kostka z tego czujnika jest zdjęta. Pod kolektorem dolotowym, mniej więcej na środku kolejna rozpięta kostka. Między alternatorem a silnikiem kolejna wisząca kostka na 2 piny i nie znalazłem miejsca gdzie mogłaby być wpięta. Mimo tych wszystkich porozpinanych kostek autko jechało. Kontrolka od układu wtryskowego świeci. Jak przywrócić do życia to auto?
[E34] Umyłem sobie silnik :(
Moderator: Moderatorzy
[E34] Umyłem sobie silnik :(
Ostatnio zmieniony 08 kwie 2009, 20:07 przez valdi144, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Tomek 85
- Bywalec Gadulec
- Posty: 479
- Rejestracja: 02 sty 2009, 23:57
- Seria: E39
- Nadwozie: Touring/Kombi
- Model: 525tds
- Rocznik: 1998
- Skrzynia biegów: Manualna
- Województwo: Małopolskie
- Lokalizacja: małopolska
TDSa nie można w ten sposób zabićvaldi144 pisze:Czy właśnie zabiłem mojego TDS-a?
to obudowa filtra olejuvaldi144 pisze:Na prawo od pompy wtryskowej jest duże okrągłe coś ze śrubką wkręconą od góry
silnik bądż sama obudowa od nowszego modelu czujnik od temp.oleju a niepodłączony bo wiązki do niego nie byłovaldi144 pisze:Kostka z tego czujnika jest zdjęta
normalnie jest ona wpięta w obudowe filtra paliwa jest od czujnika poziomu wody a że podstawa filtra jest od młodszego modelu to nie ma w niej tego czujnika i wpiąć nie ma gdzie będzie tylko jedna wtyczka wpięta na 3piny trójkątna -od podgrzewacza paliwavaldi144 pisze:Między alternatorem a silnikiem kolejna wisząca kostka na 2 piny i nie znalazłem miejsca gdzie mogłaby być wpięta
jak dobrze myśle to może być od żaluzji chłodnicy siłownik ale lepiej zrób zdjęcia tego silniczka i wstaw bo aż jestem Ciekawy co tam masz namotanevaldi144 pisze:Na lewo poniżej pompy wtryskowej jest małe coś z odchodzącą metalową rurką (budową trochę przypomina wysprzęglik) od tego odchodzi jeden zielony przewód który jest ucięty
jak jest brązowa to jest od wtrysku sterującego czyli tego z kabelkiem-zepnij to to kontrolka wtrysku zgaśnie, obroty mogą falować bo zlałeś wtyczke od sterowania pompy wtryskowej a tam prawie wszystko działa na zasadzie oporności więc odkręć ją i przeczyść nie zaszkodzi też wd40, nieraz myłem silnik w swoim tadku i prócz tej okrągłej wtyczki od pompy wtryskowej nie było problemu, od wtedy zawsze ją czyszcze sprężonym powietrzem po myciu.valdi144 pisze:Pod kolektorem dolotowym, mniej więcej na środku kolejna rozpięta kostka
wstaw zdjęcia bo tak to sobie można gdybać-ludzie mają różne patenty i jak dojechałeś normalnie po kupnie do domu to jeszcze chwile pojeżdzisz
Dzięki za odpowiedz. Tą kostką w obudowę filtra oleju wpiąłem bo wisiała obok ... teraz olej mi świeci
. Co do czegoś z uciętym kablem. Do tego dochodzi cienka metalowa rurka. NA pewno nie jest to silnik, ani siłownik. To jest przykręcone na pompie wtryskowej a rureczka biegnie do pompy gdzieś na jaj górę. Najwyżej zrobię zdjęcie. Przed chwilą byłem odwiedzić moje BMW. Cyka aż miło... Widocznie kostka od sterowania pompą wyschła. Mimo wszystko i tak na razie będę częstym gościem na forum zanim doprowadzę ją do porządku... 
Ostatnio zmieniony 08 kwie 2009, 21:38 przez valdi144, łącznie zmieniany 1 raz.
