[E34] Umyłem sobie silnik :(

Tematy ogólne dotyczące silnika i przeniesienia napędu (sprzęgło, skrzynia, wał, most).

Moderator: Moderatorzy

valdi144
Świeżak
Świeżak
Posty: 2
Rejestracja: 08 kwie 2009, 19:41
Lokalizacja: Gostyń

[E34] Umyłem sobie silnik :(

Post autor: valdi144 »

Witam!
Dzisiaj przez przypadek stałem się posiadaczem 525 93r. TDS. Autko stało w w garażu ponad 1,5 roku. Włożyłem akumulator. Kręcę...słyszę że ma ochotę zapalić ale dopiero jak w kolektor "psikłem" samostartu ożyła... Po przyjechaniu do domu zacząłem wyrzucać z niej śmieci i sprzątać furkę. Pod maską była gruba warstwa pyłu i brudu. Stwierdziłem że to w końcu diesel, i mycie nie powinno mu zaszkodzić. Przyznam że faktycznie teraz pod maską jest pięknie, ale co z tego...skoro obroty zaczęły falować. Skaczą prawie od zera do 1,5 tyś. Jak dodam gazu skaczą wyżej i spadają do zera. Czasami zgaśnie... Brak mocy i nie da się jechać. Czy właśnie zabiłem mojego TDS-a? Ponad to Na lewo poniżej pompy wtryskowej jest małe coś z odchodzącą metalową rurką (budową trochę przypomina wysprzęglik) od tego odchodzi jeden zielony przewód który jest ucięty. Na prawo od pompy wtryskowej jest duże okrągłe coś ze śrubką wkręconą od góry. W podstawę tego czegoś jest wkręcony jeden czujnik z jednym pinem. Kostka z tego czujnika jest zdjęta. Pod kolektorem dolotowym, mniej więcej na środku kolejna rozpięta kostka. Między alternatorem a silnikiem kolejna wisząca kostka na 2 piny i nie znalazłem miejsca gdzie mogłaby być wpięta. Mimo tych wszystkich porozpinanych kostek autko jechało. Kontrolka od układu wtryskowego świeci. Jak przywrócić do życia to auto?
Ostatnio zmieniony 08 kwie 2009, 20:07 przez valdi144, łącznie zmieniany 1 raz.
Tomek 85
Bywalec Gadulec
Posty: 479
Rejestracja: 02 sty 2009, 23:57
Seria: E39
Nadwozie: Touring/Kombi
Model: 525tds
Rocznik: 1998
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Małopolskie
Lokalizacja: małopolska

Post autor: Tomek 85 »

valdi144 pisze:Czy właśnie zabiłem mojego TDS-a?
TDSa nie można w ten sposób zabić
valdi144 pisze:Na prawo od pompy wtryskowej jest duże okrągłe coś ze śrubką wkręconą od góry
to obudowa filtra oleju
valdi144 pisze:Kostka z tego czujnika jest zdjęta
silnik bądż sama obudowa od nowszego modelu czujnik od temp.oleju a niepodłączony bo wiązki do niego nie było
valdi144 pisze:Między alternatorem a silnikiem kolejna wisząca kostka na 2 piny i nie znalazłem miejsca gdzie mogłaby być wpięta
normalnie jest ona wpięta w obudowe filtra paliwa jest od czujnika poziomu wody a że podstawa filtra jest od młodszego modelu to nie ma w niej tego czujnika i wpiąć nie ma gdzie będzie tylko jedna wtyczka wpięta na 3piny trójkątna -od podgrzewacza paliwa
valdi144 pisze:Na lewo poniżej pompy wtryskowej jest małe coś z odchodzącą metalową rurką (budową trochę przypomina wysprzęglik) od tego odchodzi jeden zielony przewód który jest ucięty
jak dobrze myśle to może być od żaluzji chłodnicy siłownik ale lepiej zrób zdjęcia tego silniczka i wstaw bo aż jestem Ciekawy co tam masz namotane
valdi144 pisze:Pod kolektorem dolotowym, mniej więcej na środku kolejna rozpięta kostka
jak jest brązowa to jest od wtrysku sterującego czyli tego z kabelkiem-zepnij to to kontrolka wtrysku zgaśnie, obroty mogą falować bo zlałeś wtyczke od sterowania pompy wtryskowej a tam prawie wszystko działa na zasadzie oporności więc odkręć ją i przeczyść nie zaszkodzi też wd40, nieraz myłem silnik w swoim tadku i prócz tej okrągłej wtyczki od pompy wtryskowej nie było problemu, od wtedy zawsze ją czyszcze sprężonym powietrzem po myciu.
wstaw zdjęcia bo tak to sobie można gdybać-ludzie mają różne patenty i jak dojechałeś normalnie po kupnie do domu to jeszcze chwile pojeżdzisz
valdi144
Świeżak
Świeżak
Posty: 2
Rejestracja: 08 kwie 2009, 19:41
Lokalizacja: Gostyń

Post autor: valdi144 »

Dzięki za odpowiedz. Tą kostką w obudowę filtra oleju wpiąłem bo wisiała obok ... teraz olej mi świeci :(. Co do czegoś z uciętym kablem. Do tego dochodzi cienka metalowa rurka. NA pewno nie jest to silnik, ani siłownik. To jest przykręcone na pompie wtryskowej a rureczka biegnie do pompy gdzieś na jaj górę. Najwyżej zrobię zdjęcie. Przed chwilą byłem odwiedzić moje BMW. Cyka aż miło... Widocznie kostka od sterowania pompą wyschła. Mimo wszystko i tak na razie będę częstym gościem na forum zanim doprowadzę ją do porządku... :)
Ostatnio zmieniony 08 kwie 2009, 21:38 przez valdi144, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ