jalowe obroty szaleja po odpieciu akumulatora
Moderator: Moderatorzy
-
Czarek
- Bywalec
- Posty: 90
- Rejestracja: 30 mar 2009, 11:56
- Seria: E34
- Nadwozie: Touring/Kombi
- Model: 525tds
- Rocznik: 1995
- Skrzynia biegów: Manualna
- Województwo: Podlaskie
- Lokalizacja: grajewo
jalowe obroty szaleja po odpieciu akumulatora
witam na wstepie oznajmiam dla admin. ze przeszukalem forum ale nic nie znalazlem na ten temat. otoz w sobote rano padl mi rozrusznik z braku czesci auto stalo caly weekend z odpietym aku, gdy juz wszystko poskladalem podpielem pradownie i odpalilem zaczely sie dziac cuda, na poczatku obroty wynosily 1500 nawet na cieplym, pozniej spadly po jakims czasie na 1000 i tak sie utrzymuja strasznie trudno mu zejsc nizej a jezeli spadnie to tylko do 800 i zaczyna silnik pracowac niemiarowo jakby jeden gar przestawal pracowac silnikiem szarpie na postoju w czasie jazdy ok, dodam ze autko pali od strzala zimny czy cieply, nie kopci i ma buta tylko na jalowym dzieja sie takie rzeczy, odpinalem aku ale juz nic nie dalo, na koputerze zero bledow, mechanicy obstawiaja ze nastawnik poszedl ale niewierze ze tak odrazu ni z gruchy ni z pietruchy, bo przed awaria bylo wszystko malina a teraz te nieszczesne jalowe obroty, pozatym pompe mam po regeneracji z nowym nastawnikiem. co mu dolega pomozcie!!
Ostatnio zmieniony 09 cze 2009, 1:06 przez Czarek, łącznie zmieniany 1 raz.
- raven_1983
- Ekspert

- Posty: 2286
- Rejestracja: 16 mar 2009, 9:56
- Seria: E34
- Nadwozie: Sedan/Limuzyna
- Model: 525tds
- Rocznik: 1992
- Skrzynia biegów: Automatyczna
- Województwo: Mazowieckie
- Lokalizacja: Warszawa
Mechanicy zawsze obwiniają pompę/nastawnik - łatwa kasa jak się ktoś da nabrać...
Sprawdź czy nie zgubiłeś jakiegoś wężyka podciśnienia przy okazji operacji na rozruszniku.
(np. takiego wpinanego obok przewodów idących do nagrzewnicy - nie pamiętam gdzie jest drugi koniec ale idzie pod dolotem)
Sprawdź czy nie zgubiłeś jakiegoś wężyka podciśnienia przy okazji operacji na rozruszniku.
(np. takiego wpinanego obok przewodów idących do nagrzewnicy - nie pamiętam gdzie jest drugi koniec ale idzie pod dolotem)
Ostatnio zmieniony 09 cze 2009, 18:38 przez raven_1983, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Czarek
- Bywalec
- Posty: 90
- Rejestracja: 30 mar 2009, 11:56
- Seria: E34
- Nadwozie: Touring/Kombi
- Model: 525tds
- Rocznik: 1995
- Skrzynia biegów: Manualna
- Województwo: Podlaskie
- Lokalizacja: grajewo
o widzisz jutro zobacze dobrze, swoja droga dzis rano byla dalej kicha, a wracajac z pracy wszystko ok jak wczesniej pozniej przed gaszeniem lekko przegazowalem i znow zaczelo sie kaszanic.
[ Dodano: Pią Cze 12, 2009 8:38 pm ]
a jednak niewiem jakim cudem ale jakby "przestawila" sie dawka na pompie, znalazlem bardzo kompetentnego czlowieka (posiadajacego ogromna renome) do takiej roboty ktorego moge polecic, powiedzial ze zostala zle ustawiona podczas montarzu w serwisie gdzie ja regenerowali, wszystko zajelo mu 45min i tylko 100zl, autko chodzi teraz pieknie, na wysokich obrotach przy wyprzedzaniu troche dawala czarnym teraz czysciutko, z rana pali jeszcze lepiej ogolnie jestem bardzo zadowolony, no a inni "mechaniory" w mojej okolicy odrazu gadali ze pompa szprot bo ze w tedsach to norma, jednak czlowiek co usunal usterke byl calkiem innego zadania
[ Dodano: Pią Cze 12, 2009 8:38 pm ]
a jednak niewiem jakim cudem ale jakby "przestawila" sie dawka na pompie, znalazlem bardzo kompetentnego czlowieka (posiadajacego ogromna renome) do takiej roboty ktorego moge polecic, powiedzial ze zostala zle ustawiona podczas montarzu w serwisie gdzie ja regenerowali, wszystko zajelo mu 45min i tylko 100zl, autko chodzi teraz pieknie, na wysokich obrotach przy wyprzedzaniu troche dawala czarnym teraz czysciutko, z rana pali jeszcze lepiej ogolnie jestem bardzo zadowolony, no a inni "mechaniory" w mojej okolicy odrazu gadali ze pompa szprot bo ze w tedsach to norma, jednak czlowiek co usunal usterke byl calkiem innego zadania
Ostatnio zmieniony 12 cze 2009, 20:44 przez Czarek, łącznie zmieniany 1 raz.