rozszczelniona pompa
Moderator: Moderatorzy
rozszczelniona pompa
otoz z bolem musze przyznac ze dopada mnie problem pompowy. ostatnio zauwazylem maly wyciek spod pompy i teraz mam dylemat.. na cieplym pali po 1s (na zimnym na pol obrotu lapie) a jak postoi rozgrzany z 1-2h to do 2.5s musze go krecic by zaskoczylo po czym z rury wydobywa sie bialo szara chmurka. poza tym nie zaobserwowalem zadnych wahan obrotow, dlawienia, wyzszego spalania itd itp. dylemat mam nastepujacy czy jest sens uszczelniac pompe czy czekac az calkiem padnie i dopiero robic kompletna regeneracje? a moze teraz ja wyslac do boscha zeby oszacowali koszta naprawy?
Ostatnio zmieniony 07 sie 2009, 12:53 przez hussla, łącznie zmieniany 2 razy.
Rozszczelniona pompa musi popracować chwilę zanim wytworzy ciśnienie robocze zatem:
Zbyt małe ciśnienie niedostatecznie otwiera wtryskiwacze które jednak trochę ropy wleją,
Jak juz odpali - puszcza chmurę.
Oczywiście może to być kwestia innych usterek - złej dawki, uszczelki pod głowicą, zaciętych wtrysków itd. U mnie po uszczelnieniu i regulacji pompy zniknął problem "chmury z rury" przy odpalaniu.
Zbyt małe ciśnienie niedostatecznie otwiera wtryskiwacze które jednak trochę ropy wleją,
Jak juz odpali - puszcza chmurę.
Oczywiście może to być kwestia innych usterek - złej dawki, uszczelki pod głowicą, zaciętych wtrysków itd. U mnie po uszczelnieniu i regulacji pompy zniknął problem "chmury z rury" przy odpalaniu.
Pozdrawiam
Q.
Q.
Tą uszczelkę możesz wymienić sam, bez demontarzu pompy, jeśli się poci to nie ma sensu, tego ruszać, jeśli kapie, to już ma to wpływ na odpalanie, bo po długim postoju pompa się zapowietrza i jest problem z rozruchem.
Ostatnio zmieniony 08 sie 2009, 13:03 przez Gadzio, łącznie zmieniany 2 razy.
Kolego Gadzio, myśląc w ten sposób - można nie robić wcale, przecież odpala, jedzie, świeci i trąbi. Naprawiać należy właśnie teraz a nie czekać aż zacznie tryskać fontanna ON.
Prezentowane przez Ciebie podejście do sprawy zemści się w najmniej spodziewanym momencie.
Prezentowane przez Ciebie podejście do sprawy zemści się w najmniej spodziewanym momencie.
Ostatnio zmieniony 10 sie 2009, 14:55 przez Pavlick, łącznie zmieniany 2 razy.
Pozdrawiam
Q.
Q.
Wiesz, po części masz rację, przerabiałem ten temat, ale niestety u nas w polsce nie ma odpowiednich ludzi, którzy będą potrafili bezproblemowo zdemontować tą pompe, założyć spowrotem i wyregulować ją tak, jak była fabrycznie ustawiona. Ja do dziś żałuje, że oddałem pompe do uszczelnia, 6 razy byłem z reklamacją, po czym jeździłem jeszcze po 3 innych warsztatach i w żadnym nie potrafili ją poprawnie ustawić, niby było wszystko ok, ale auto już nie jeździ tak jak kiedyś.
Jeśli autor tematu jest z Wrocławia co chyba winika z opisu to polecam, warsztat na ulicy legnickiej 52a, gość uszczelnia pompy wtryskowe bez demontażu, nie wiem jak to robi, ale sam mi powiedział, że demontaż tej pompy to ostateczność, ktorej lepiej unikać.
Jeśli autor tematu jest z Wrocławia co chyba winika z opisu to polecam, warsztat na ulicy legnickiej 52a, gość uszczelnia pompy wtryskowe bez demontażu, nie wiem jak to robi, ale sam mi powiedział, że demontaż tej pompy to ostateczność, ktorej lepiej unikać.
- raven_1983
- Ekspert

- Posty: 2286
- Rejestracja: 16 mar 2009, 9:56
- Seria: E34
- Nadwozie: Sedan/Limuzyna
- Model: 525tds
- Rocznik: 1992
- Skrzynia biegów: Automatyczna
- Województwo: Mazowieckie
- Lokalizacja: Warszawa
Przy wycieku z "tego" miejsca jak zostało oznaczone na rysunku możliwe jest jeszcze cieknięcie po drugiej stronie pompy...
Regulator ma 2 pokrywki - jedna łatwo dostępna... druga... no cóż... masakra... bo od strony bloku silnika.
Jak cieknie od strony bloku silnika to wrażenie jest takie jak by ciekło spod dekielka zaznaczonego na zdjęciu - wymiana uszczelki po tej stronie to kilka minut roboty i wielka radość... kluczyk na zapłon... i koniec radości... nadal kapie jak kapało
Wtedy wiemy, że roboty będzie dużo więcej
Regulator ma 2 pokrywki - jedna łatwo dostępna... druga... no cóż... masakra... bo od strony bloku silnika.
Jak cieknie od strony bloku silnika to wrażenie jest takie jak by ciekło spod dekielka zaznaczonego na zdjęciu - wymiana uszczelki po tej stronie to kilka minut roboty i wielka radość... kluczyk na zapłon... i koniec radości... nadal kapie jak kapało
Wtedy wiemy, że roboty będzie dużo więcej
