E36 / 318 TDS
Sprawa ma sie tak:
Po uruchomieniu silnika obroty sa na poziomie 1000 obrotow caly czas, dopiero po bardzo długiej jeździe spadaja do wartosci prawidlowej czyli okolo 600 - 700, zgaszenie i ponowne uruchomienie silnika - obroty znow na poziomie 1000
Długo nie wiedzialem co może byc powodem az w koncu podjechalem na diagnostyke i po podlaczeniu kompa do mojego samochodu okazalo się, że temperatura silnika wynosi około 2 stopni, co było niemożliwe, bo silnik dopiero co przejechał kilkadziesiąt kilometrów w dość ciepły dzień.
Doszedłem do wniosku, że jak to w TDS ktoś oszukał komputer, żeby można było łatwiej zapalić na ciepłym, ale zrobił to tak nieumiejętnie, że pewnie wpiął jakiś rezystor na stałe w układ (idiot)
Mam dwa pytania do Was:
1. Pytałem mechanika jak to możliwe, ze po długiej jeździe komputer jednak obniża obroty do 600 mimo tego, że temp na silniku dalej wynosi 2 stopnie - odpowiedział: "bo paliwo się robi gorące i komp obniża obroty" - miał racje? jest to możliwe?
2. Gdzie jest przy silniku czujnik temperatury, który daje sygnał do kompa o temp silnika i w ten sposob reguluje obroty na jałowym? nie chodzi mi o wskaźnik w środku bo on działa prawidłowo tylko o sygnały do kompa i przy okazji gdzie ten ktoś kto montował ten rezystor mógł go zamontować? macie jakiś pomysł? gdzie by mu było łatwo? bo ciężko będzie mi szukać w ciemno ...
Dzięki.
[E36] Błąd temperatury silnika
Moderator: Moderatorzy
- raven_1983
- Ekspert

- Posty: 2286
- Rejestracja: 16 mar 2009, 9:56
- Seria: E34
- Nadwozie: Sedan/Limuzyna
- Model: 525tds
- Rocznik: 1992
- Skrzynia biegów: Automatyczna
- Województwo: Mazowieckie
- Lokalizacja: Warszawa
Na silniku jest kilka czujników - nie opiszę dokładnie mechanizmu, ale po jakimś czasie "oszukiwanie" temperatury przestaje mieć jakikolwiek efekt.
Sądzę, że to raczej czasowe zabezpieczenie - inaczej owe urządzenie nie pomagało by przy odpalaniu silnika bo paliwo i pompa było by nadal gorące po zgaszeniu silnika.
Najprościej założyć rezystor jest w skrzynce z kompami - prawe nadkole.
Jeżeli dobrze pamiętam to poszukiwać musisz biało-niebieskiego przewodu w wtyczce do kompa - taka duża... ciężko pomylić
Możliwe również, że po prostu cudo z allegro zwariowało bo było na mikro przekaźnikach.
Sądzę, że to raczej czasowe zabezpieczenie - inaczej owe urządzenie nie pomagało by przy odpalaniu silnika bo paliwo i pompa było by nadal gorące po zgaszeniu silnika.
Najprościej założyć rezystor jest w skrzynce z kompami - prawe nadkole.
Jeżeli dobrze pamiętam to poszukiwać musisz biało-niebieskiego przewodu w wtyczce do kompa - taka duża... ciężko pomylić
Możliwe również, że po prostu cudo z allegro zwariowało bo było na mikro przekaźnikach.
- raven_1983
- Ekspert

- Posty: 2286
- Rejestracja: 16 mar 2009, 9:56
- Seria: E34
- Nadwozie: Sedan/Limuzyna
- Model: 525tds
- Rocznik: 1992
- Skrzynia biegów: Automatyczna
- Województwo: Mazowieckie
- Lokalizacja: Warszawa