Witam! Pierwszy post na forum i od razu z awarią :/
Dziś rano mocno sie zdziwiłem kiedy mój tds odmówił posłuszeństwa.Wczesniej nie miałem żadnych problemów z odpalaniem i zakładam ze to nie pompa - nie szarpie, nie falują obroty, paliła na dotyk zimna i ciepła, nie dymi przy odpalaniu. Świece wymieniałem miesiąc temu.
Natomiast dzis gdy chcialem ja odpalic krecila "na sucho" - tak jakby ropa nie docierala do komor spalania (nie bylo czuc tez spalin z wydechu). Po kilkuminutowej rozmowie telefonicznej, sprobowalem ja odpalic ponownie - odpalila od razu.
Z niedowierzaniem zgasiłem ją i odpaliłem ponownie - znów bez problemu. Uradowany poszedłem do mieszkania umyć ręce. Po 10 minutach zszedłem żeby w końcu pojechać do pracy, no i auto znów odmówiło posłuszeństwa.
Czy macie może jakieś pomysły co jest nie tak? Może wasz tds miał podobne objawy?
wachy mam jeszcze ponad 20l.
na razie podejrzanymi w kolejności do sprawdzenia są: odcięcie pompy, świeczki, przekaźnik pompy, bezpieczniki.
muszę odpalić tą czarną wredotę , bo jak ja będę do pracy jeździł
dzieki koledzy za zainteresowanie i pomoc.
problem rozwiązany - tajny prztyczek od odcięcia pompy padl. narazie przewody zwarlem, a jak kupie nowego to wymienie:)
temat do zamkniecia.