[E34] Silnik sie przegrzewa - dośÄ‡ dziwnie
Moderator: Moderatorzy
[E34] Silnik sie przegrzewa - dość dziwnie
Witam,
Mam BMW e34 525 tds z roku 92. Od pewnego czasu mam problemy z grzaniem się silnika.
Podczas jazdy przez dłuższy czas wszystko jest ok, wskazówka idealnie na środku, nie ważne czy jadę 40 czy 140km/h, czy mam 2000 czy 3000 obrotów, aż przychodzi moment kiedy wychyla się ona dosłownie o 1mm poza środek, a minute później wskazówka leci na czerwone pole. Jedyne co wtedy robię to zatrzymuję auto, sprawdzam przewód dochodzący do chłodnicy, zawsze jest twardy jak kamień, odkręcam korek (wiem że na ciepłym silniku nie powinienem ale nie znalazłem jeszcze innego sposobu), przy okazji wylewa mi się dość dużo płynu chłodniczego, czekam aż ciśnienie całkiem zejdzie (miękka rura), dolewam brakującą ilość płynu, naciskam ręką kilka razy na tą rurę, do momentu gdy poczuję że jest w niej płyn (z reguły po takiej 'akcji' go tam niema), zakręcam korek i jadę dalej.
I tak zataczam błędne koło, bo znowu po przejechaniu dłuższej trasy jednego dnia, silnik zaczyna się grzać.
Kiedyś zauważyłem pewną dziwną rzecz, otóż silnik zaczął mi się grzać, a że nie miałem w zapasie płynu chłodniczego i byłem blisko domu, byłem zmuszony kilka razy zatrzymać auto i poczekać aż temperatura spadnie. Po ostatnim zatrzymaniu i włączeniu auta, wskazówka znowu zaczęła wędrować na czerwone pole, ale ku mojemu zdziwieniu, w pewnym momencie wskazówka zaczęła sama opadać i doszła do poziomu ½, 2mm wychylona była po stronie czerwonej, było to dość dziwne, bo chwile temu jadąc 40km/h przy minimalnych obrotach silnik się grzał, a że byłem już przy domu,zacząłem go lekko przegazowywać, ale wskazówka cały czas stała w miejscu.
Niemam pojęcia co o tym myśleć, może ktoś z was wie co może być przyczyną?
Mam BMW e34 525 tds z roku 92. Od pewnego czasu mam problemy z grzaniem się silnika.
Podczas jazdy przez dłuższy czas wszystko jest ok, wskazówka idealnie na środku, nie ważne czy jadę 40 czy 140km/h, czy mam 2000 czy 3000 obrotów, aż przychodzi moment kiedy wychyla się ona dosłownie o 1mm poza środek, a minute później wskazówka leci na czerwone pole. Jedyne co wtedy robię to zatrzymuję auto, sprawdzam przewód dochodzący do chłodnicy, zawsze jest twardy jak kamień, odkręcam korek (wiem że na ciepłym silniku nie powinienem ale nie znalazłem jeszcze innego sposobu), przy okazji wylewa mi się dość dużo płynu chłodniczego, czekam aż ciśnienie całkiem zejdzie (miękka rura), dolewam brakującą ilość płynu, naciskam ręką kilka razy na tą rurę, do momentu gdy poczuję że jest w niej płyn (z reguły po takiej 'akcji' go tam niema), zakręcam korek i jadę dalej.
I tak zataczam błędne koło, bo znowu po przejechaniu dłuższej trasy jednego dnia, silnik zaczyna się grzać.
Kiedyś zauważyłem pewną dziwną rzecz, otóż silnik zaczął mi się grzać, a że nie miałem w zapasie płynu chłodniczego i byłem blisko domu, byłem zmuszony kilka razy zatrzymać auto i poczekać aż temperatura spadnie. Po ostatnim zatrzymaniu i włączeniu auta, wskazówka znowu zaczęła wędrować na czerwone pole, ale ku mojemu zdziwieniu, w pewnym momencie wskazówka zaczęła sama opadać i doszła do poziomu ½, 2mm wychylona była po stronie czerwonej, było to dość dziwne, bo chwile temu jadąc 40km/h przy minimalnych obrotach silnik się grzał, a że byłem już przy domu,zacząłem go lekko przegazowywać, ale wskazówka cały czas stała w miejscu.
Niemam pojęcia co o tym myśleć, może ktoś z was wie co może być przyczyną?
Ostatnio zmieniony 08 lis 2009, 23:13 przez LuQ, łącznie zmieniany 3 razy.
- Jawor
- Administrator

- Posty: 2420
- Rejestracja: 26 gru 2007, 23:02
- Seria: E90-93
- Nadwozie: Touring/Kombi
- Model: 320d
- Rocznik: 2010
- Skrzynia biegów: Manualna
- Województwo: Pomorskie
- Lokalizacja: Gdańsk
- Kontakt:
Zacząłbym od sprawdzenia szczelności układu czy nie masz gdzieś wycieku który powoduje wzrost ciśnienia w układzie oraz czy na pewno do układu wchodzi Ci 10 ltrów płynu.
Do tego pompa cieczy, termostat, czy w zbiorniczku wyrównawczym jak przegazujesz nie pojawiają się bąble powietrza.
PS. Popraw temat postu aby był zgodny z regulaminem
Do tego pompa cieczy, termostat, czy w zbiorniczku wyrównawczym jak przegazujesz nie pojawiają się bąble powietrza.
PS. Popraw temat postu aby był zgodny z regulaminem
Ostatnio zmieniony 08 lis 2009, 23:06 przez Jawor, łącznie zmieniany 1 raz.
-
papwil
- Bywalec Gadulec
- Posty: 502
- Rejestracja: 16 mar 2008, 23:04
- Seria: E34
- Nadwozie: Sedan/Limuzyna
- Model: 530d
- Rocznik: 1993
- Skrzynia biegów: Manualna
- Województwo: Mazowieckie
- Lokalizacja: Warszawa
moze byc termostat, albo jakis syf w ukl chlodzenia, np kamien odpadajacy z chlodnicy. termostat nie zaszkodzi wymienic, koszty nie kosmiczne, troche plynu, prosta, przyjemna i szybka robota. ja jestem juz 3 osoba po rononieM1 i ravenie ktora wymienila termostat niedawno poniewaz silnik mi sie nie dogrzewal i grzal sie bardzo powoli jak na tds. a takie jeszcze kontrolne pytanie na jakim plynie jezdzisz, i czy Ty albo jakis poprzedni wlasciciel nie dodal jakiegos cudownego odkamieniacza etc?
-
papwil
- Bywalec Gadulec
- Posty: 502
- Rejestracja: 16 mar 2008, 23:04
- Seria: E34
- Nadwozie: Sedan/Limuzyna
- Model: 530d
- Rocznik: 1993
- Skrzynia biegów: Manualna
- Województwo: Mazowieckie
- Lokalizacja: Warszawa
tak nawiasem mowiac nie da sie w warunkach domowych sprawdzic ze termostat dziala na 100% prawidlowo. ten ktory ja zdemontowalem zalany woda z czajnika otwieral sie, pozniej zamykal, niby wszystko jak trzeba ale na samochodzie nia dzialal jak powinien. niby nie sa to typowe objawy uszkodzenia pompy wody ale w sumie trudno przewidizec takie zjawiska bo duzo tam zalezy od przypadku jak sie np ulozy w jakims kanale odlamek wirnika. jak sie u mnie wirnik pompy wody rozlecial to stracilem momentalnie chlodzenie i trzeba bylo plukac caly uklad z duzych kawalkow i drobinek starego wirnika. pozdr!
Teraz przez zimę używam Borygo, ale przez jesień byłem zmuszony wlewać wodę do układu, bo na samym Borygo bym zbankrutował, bo w momencie gdy mi temperatura za bardzo wzrośnie to część płynu się wylewa z układu.
No cóż, w poniedziałek autko idzie do warsztatu w którym sprawdzą mi drożność i wszystkie elementy układu chłodzenia.
No cóż, w poniedziałek autko idzie do warsztatu w którym sprawdzą mi drożność i wszystkie elementy układu chłodzenia.
Moje zdanie choć troche katastroficzne ale radze sie temu bardzie przyjrzeć bo jak z układu wycieka płyn to sa gdzieś tego slady (choc nie zawsze) jesli takich nie ma to jak odkrecasz korek na goracym silniku nie powinno ci wywalic płynu tylko delikatnie odkrecajac spuszczasz cisnienie z układu. Lesli wywala płyn to jest gdzieś powietrze które wypycha płyn chłodzący mozliwe ze masz delikatnie uszkodzona uszczelke lub peknieta głowice na kanale wodnym .ąle bez paniki jesli sie zagotuje pozwól mu ostygnac i nie odkrecal korka jesli to bedzie pod domem zostaw do nastepnego dnia az bedzie zimny jak odkrecisz korek i bedzie podcisnienie to to masz ubytek ale to juz ty musisz wiedziec czy z niego cieknie ,jakim płynem był zalany i od kiedy to sie dzieje.Dokąd masz w układzie płyn to wskazówka stoi na wprost ale jeśli zaczyna coraz wiecej z czasem pompwać
w układ powietrze wtedy zamiast w zbiorniczku powietrze gromadzi sie pod głowica a tam masz czujnik temperatury ,sprawdz czy wtedy jak sie zaczyna ta szopka działa ogrzewanie jesli nie to silnik sie zapowietrza od srodka czyli wnioski sam wysuń .lesli ktos mysli inaczej niech poprawi .PS. węże mają byc twarde ale bez przesady jesli sa jak napisałes jak kamien to sprawdz korek (jesli mozesz to szrot albo podmien moze to jest przyczyna korek przy cisnienu powinien ustąpic )narazie obserwuj No i tak jak koledzy pisali termostat ale jesli trzymie temperature przez jakis czas to nie wiem nie moje auto. Ja jak kupiłem to powymieniałem wszystko termostat pompe i płyn+ cztszczenie na dziendobry.To tds nie lubi przegrzewania wiec uważaj .
[ Dodano: Nie Lis 15, 2009 3:52 pm ]
DO Papwil Dobrze piszesz termostaty teraz sa robione na tz.kolanie miałem taki przypadek (nie tylko w samoczodach) z agregatem prądotwórczym serwis mi powiadali .kupiłem termostat za 100zł zamontowałem i sie wkur.... to samo. pojechałem do miejscowego sklepu i kupiłem podobny za dwie dychy smiga ze hej... tylko to jest agregat.W ciezarowym wymieniłem dzien po dniu 2 termostaty pierwszy tani ale miał byc dobry i dup. kupiłem inny i jest ok nie wiem jak ale jesli piszą ze powinien sie otwierac przy takiej temperaturze to powinien a tak nie jest bo jak juz w skepie zapłacisz i go raz zamontujesz to potem nie biorą reklamacji bo juz używany
a za stracony czas i nerwy nikt ci nie odda montuj markowy termostat jesli masz ok motor to nie żałuj.....
w układ powietrze wtedy zamiast w zbiorniczku powietrze gromadzi sie pod głowica a tam masz czujnik temperatury ,sprawdz czy wtedy jak sie zaczyna ta szopka działa ogrzewanie jesli nie to silnik sie zapowietrza od srodka czyli wnioski sam wysuń .lesli ktos mysli inaczej niech poprawi .PS. węże mają byc twarde ale bez przesady jesli sa jak napisałes jak kamien to sprawdz korek (jesli mozesz to szrot albo podmien moze to jest przyczyna korek przy cisnienu powinien ustąpic )narazie obserwuj No i tak jak koledzy pisali termostat ale jesli trzymie temperature przez jakis czas to nie wiem nie moje auto. Ja jak kupiłem to powymieniałem wszystko termostat pompe i płyn+ cztszczenie na dziendobry.To tds nie lubi przegrzewania wiec uważaj .
[ Dodano: Nie Lis 15, 2009 3:52 pm ]
DO Papwil Dobrze piszesz termostaty teraz sa robione na tz.kolanie miałem taki przypadek (nie tylko w samoczodach) z agregatem prądotwórczym serwis mi powiadali .kupiłem termostat za 100zł zamontowałem i sie wkur.... to samo. pojechałem do miejscowego sklepu i kupiłem podobny za dwie dychy smiga ze hej... tylko to jest agregat.W ciezarowym wymieniłem dzien po dniu 2 termostaty pierwszy tani ale miał byc dobry i dup. kupiłem inny i jest ok nie wiem jak ale jesli piszą ze powinien sie otwierac przy takiej temperaturze to powinien a tak nie jest bo jak juz w skepie zapłacisz i go raz zamontujesz to potem nie biorą reklamacji bo juz używany
- qliver
- Bywalec
- Posty: 48
- Rejestracja: 19 paź 2009, 22:41
- Seria: E34
- Nadwozie: Touring/Kombi
- Model: 525tds
- Rocznik: 1992
- Skrzynia biegów: Manualna
- Województwo: Pomorskie
- Lokalizacja: Rumia
Czy ktoś ma doświadczenie, ile może znieść TDS, jeśli będziemy go oszczędzać i jeździć, bo chwilowo nie mamy na naprawę?lynk pisze: tds nie lubi przegrzewania wiec uważaj
Już wyjaśniam, o co mi chodzi. Widzę u siebie objawy, które lynk opisał w powyższym poście (tzn. siadające ogrzewanie w pewnym momencie i inne).
Historia choroby mojego TDS'a:
Gdy kupiłem (niedawno), na dzień dobry włożyłem w niego 4 tys zł, z tego 3/4 w zawieszenie, które zrobiłem na cacy. Ale mechanik zauważył też, że grzeje się silnik, tzn. strzałka temp była zwyczajowo na 3/4, czyli kreska od czerwonego. Górny wąż bardzo twardy. Sprawdził uszczelkę pod głowicą i niby OK, kompresji w wyrównawczym chłodzenia nie stwierdził. W układzie brakowało paru litrów płynu (na silniku żadnych śladów wycieków). Zalał nowym płynem i testował silnik na przegrzewanie (byłem przy tym). Silnik chodził dobre 20 min na 4000 obrotów i wszystko było OK, strzałeczka w połowie skali, nigdzie nic nie ciekło, ogrzewanie w aucie chodziło ładnie. Wydał mi więc auto i kazał obserwować.
Przez 2 tyg jeździłem tylko po mieście - żadnych uwag, strzałeczka po nagrzaniu silnika (a nagrzewał się w sensownym czasie 4-5 km) idealnie w środeczku. Zdarzało mi się podkręcać i do 4000 obr i wszystko było w najlepszym porządku (nigdy na zimnym silniku, to już wiem).
Dzisiaj zrobiłem małą trasę około 150 km, w tym około 80 km po expresówce. Gdy wjechałem na expresówkę trzymałem średnią 150-160 km/h. Gdy zjeżdżałem z expresówki zauważyłem, że strzałka temp wchodzi mi już na czerwone. Zaraz się zatrzymałem, otworzyłem maskę, około 30 min studziłem silnik. Po tym czasie odkręciłem korek (wskaźnik temp stał mi jeszcze na środku, z regułu trzyma środek jeszcze tak do godziny po zakończeniu jazdy), wyleciało mi trochę płynu. Dolałem około 2l (czyli znacznie więcej, niż na moje oko mogło wylecieć po odkręceniu korka).
Ruszyłem dalej w drogę, tylko pilnowałem, żeby nie kręcić - obroty max 2500 co na piątym biegu dawało mi 110-120 km/h, czyli całkowicie wystarczało do normalnej jazdy.
Do końca drogi wskazówka nie ruszyła się ze środka (i miasto, i expresówka). Zauważyłem tylko, że... przestało mi grzać w aucie, pomimo pokrętła na ciepło wiało zimnym (ciepłym zaczynało dopiero gdy rozkręciłem na maxa tj. 26 stopni, ale na pewno nie było to 26 stopni, może z 22 - mam klimę ale nie używałem, ogrzewanie cały czas używałem bez włączania klimy).
Jakieś 10 km przed domem chciałem sprawdzić, jakie obroty są dla mojego walnietego chłodzenia "bezpieczne". Na chwilkę przycisnąłem, od 3000 obr wskazówka temp wyraźnie ruszyła ku czerwonemu polu. Zwolniłem do 2000 obr, po 2-3 min wskazówka zaczęła się cofać do środeczka i tam już została.
Następnego dnia po całkowitym ostudzeniu silnika sprawdziłem poziom płynu - był w normie, w wężu też, nie trzeba było dolewać. Ogrzewanie znowu chodziło bez problemów od razu dmuchając ciepłem.
Idą święta. Włożyłem w auto, jak pisałem wyżej, 4 tys zł, naprawdę do końca roku już nie będę mógł włożyć nic więcej, a najprawdopodobniej dopiero na wiosnę.
Czy jeżeli będę jeździł "lajtowo", pilnując aby obroty nigdy nie przekraczały 2500 (bo do wtedy zawsze wskazówka temp w środku skali), to czy waszym zdaniem mogę zaryzykować taką eksploatację mojego TDS'a przez najbliższe 2-4 m-ce nic nie robiąc przy chłodzeniu i uzupełniając ewentualnie płyn chłodzący?
Ma ktoś jakieś doświadczenia w tym temacie?
Ostatnio zmieniony 19 lis 2009, 13:48 przez qliver, łącznie zmieniany 1 raz.
--
qliver
E34 525TDS M51D25
qliver
E34 525TDS M51D25
Re: [E34] Silnik sie przegrzewa - dość dziwnie
Jeżeli nie będziesz dopuszczał do tego żeby wskazówka wskakiwała na czerwone pole, to bez problemów możesz jeździć, ale radzę to szybko zrobić bo w tds wskazówka powinna być idealnie na środku, każde, nawet najmniejsze wychylenie jest oznaką jakieś wady w chłodzeniu, proponuję sprawdzić u ciebie visco i termostat który może nawalać.
Jeśli chodzi o mnie...
Autko było w warsztacie przez 1 dzień, mechanik stwierdził zatkany powrót z chłodnicy, oczywiście porządnie mi go przetkał i wszystko wydawało się ok. Kazał mi obserwować zachowanie temperatury przez następny dzień...
Ogólnie sytuacja poprawiła się bo przy normalniej jeździe po mieście temperatura nie przekracza 50% skali, jednak zauważyłem że jak go chodziarz trochę zacznę wyżej kręcić to wskazówka lekko wychyla się po za środek, a minute później nieubłaganie i powoli wędruje w stronę czerwonego pola. Nic nie pomaga, ani jazda na minimalnych obrotach, ani włączenie nadmuchu ciepłego powietrza, pozostaje mi tylko stanąć i spuścić ciśnienie z układu (wąż nadal jak kamień). Teraz robię to poprzez delikatne odkręcenie zacisku z węża powrotu, schodzi mi wtedy całe ciśnienie, bez wylewania się wody, następnie odkręcam już bezpiecznie korek i sprawdzam czy mi płynu ubyło, jak narazie nie zauważyłem znacznych ubytków z płynie.
Co do możliwości z pękniętą głowicą...
Mój mechanik nie wyklucza tej możliwości, jednak ja nie widzę większej liczby objawów (oprócz ciśnienia w układzie) na to że uszczelka lub głowica jest uszkodzona. Wiem że jeżeli jedna z tych rzeczy nawali to
po 1 pojawia się tzw. mleko w oleju silnika (czego u mnie niema)
po 2 w znacznym stopniu ubywa płyn z układu (czego u mnie również niema)
Także ja narazie staram się wykluczyć tą możliwość bo jest to rzecz której się najbardziej obawiam, bo naprawa tego jest dość droga.
Autko ponownie idzie do mechanika w poniedziałek i zostanie zdemontowana i dokładnie sprawdzona chłodnica. Mam nadzieje że obejdzie się bez grzebania w głowicy.
Jeśli chodzi o mnie...
Autko było w warsztacie przez 1 dzień, mechanik stwierdził zatkany powrót z chłodnicy, oczywiście porządnie mi go przetkał i wszystko wydawało się ok. Kazał mi obserwować zachowanie temperatury przez następny dzień...
Ogólnie sytuacja poprawiła się bo przy normalniej jeździe po mieście temperatura nie przekracza 50% skali, jednak zauważyłem że jak go chodziarz trochę zacznę wyżej kręcić to wskazówka lekko wychyla się po za środek, a minute później nieubłaganie i powoli wędruje w stronę czerwonego pola. Nic nie pomaga, ani jazda na minimalnych obrotach, ani włączenie nadmuchu ciepłego powietrza, pozostaje mi tylko stanąć i spuścić ciśnienie z układu (wąż nadal jak kamień). Teraz robię to poprzez delikatne odkręcenie zacisku z węża powrotu, schodzi mi wtedy całe ciśnienie, bez wylewania się wody, następnie odkręcam już bezpiecznie korek i sprawdzam czy mi płynu ubyło, jak narazie nie zauważyłem znacznych ubytków z płynie.
Co do możliwości z pękniętą głowicą...
Mój mechanik nie wyklucza tej możliwości, jednak ja nie widzę większej liczby objawów (oprócz ciśnienia w układzie) na to że uszczelka lub głowica jest uszkodzona. Wiem że jeżeli jedna z tych rzeczy nawali to
po 1 pojawia się tzw. mleko w oleju silnika (czego u mnie niema)
po 2 w znacznym stopniu ubywa płyn z układu (czego u mnie również niema)
Także ja narazie staram się wykluczyć tą możliwość bo jest to rzecz której się najbardziej obawiam, bo naprawa tego jest dość droga.
Autko ponownie idzie do mechanika w poniedziałek i zostanie zdemontowana i dokładnie sprawdzona chłodnica. Mam nadzieje że obejdzie się bez grzebania w głowicy.
Re: [E34] Silnik sie przegrzewa - dość dziwnie
qliver......Witam z tego co napisałes to bez zadnych wiekszyszych nakładów powinienes sprawdzic chłodnice w momecie kiedy temperatura podnosi sie ponad norme chłodnica musi dyc wtedy cała równo nagrzana jesli tak nie jest to zawieszajacy sie tremostat albo co przy tds jest mozliwe pompa wody a konkretnie wirnik moze sie konczy jesli masz jeszcze orginalna pompe wody to tam jest plastikowy wirnik który lubi pękać ,rozpadać sie na części i może sie pod wpływem temperatury i obrotów luzować się na ośce(poszukaj temat pomp jest dość obszernie opisywany nawet sa zdjęcia uszkodzeń)Przed zalaniem nowym płynem można zafundować płukankę choć by dla tego ze jesli nawet układ jest czysty to wykluczysz juz jedna z przyczyn .Sprawdz wisko może juz nie działa.przelew do zbiorniczka wyrównawczego musi byc drożny inaczej sam sie nie odpowietrzy.napisz co tam wykombinowałeś .....
Re: [E34] Silnik sie przegrzewa - dość dziwnie
LuQ....Witam a sprawdzałeś wisko?????Możliwe że przy wyższych obrotach sie nie wyrabia.Czy masz tam roletę ??????
- raven_1983
- Ekspert

- Posty: 2286
- Rejestracja: 16 mar 2009, 9:56
- Seria: E34
- Nadwozie: Sedan/Limuzyna
- Model: 525tds
- Rocznik: 1992
- Skrzynia biegów: Automatyczna
- Województwo: Mazowieckie
- Lokalizacja: Warszawa
Re: [E34] Silnik sie przegrzewa - dość dziwnie
Jeżeli auto jest zalane płynem a nie wodą to przykro mi bardzo ale głowica lub uszczelka pod głowicą.
Nie ma żadnego innego źródła powietrza/ciśnienia.
Zarówno problemy z chłodnicą powodowały by przegrzewanie się układu ale nie powodowały by korka powietrznego.
Uszczelka/głowica może pęknąć na bardzo wiele sposobów... raz woda będzie szła w olej... innym razem olej w wodę... a innym razem będzie to miniaturowe pęknięcie, płyn nie przeciśnie się do cylindra a gazy do płynu już tak.
Nie skreślał bym czarnego wariantu w oparciu o argumenty wskazujące tylko i wyłącznie na głowicę lub uszczelkę...
Nie ma żadnego innego źródła powietrza/ciśnienia.
Zarówno problemy z chłodnicą powodowały by przegrzewanie się układu ale nie powodowały by korka powietrznego.
Uszczelka/głowica może pęknąć na bardzo wiele sposobów... raz woda będzie szła w olej... innym razem olej w wodę... a innym razem będzie to miniaturowe pęknięcie, płyn nie przeciśnie się do cylindra a gazy do płynu już tak.
Nie skreślał bym czarnego wariantu w oparciu o argumenty wskazujące tylko i wyłącznie na głowicę lub uszczelkę...
- qliver
- Bywalec
- Posty: 48
- Rejestracja: 19 paź 2009, 22:41
- Seria: E34
- Nadwozie: Touring/Kombi
- Model: 525tds
- Rocznik: 1992
- Skrzynia biegów: Manualna
- Województwo: Pomorskie
- Lokalizacja: Rumia
Re: [E34] Silnik sie przegrzewa - dość dziwnie
Pomimo katarzislynk pisze:...bez zadnych wiekszyszych nakładów powinienes sprawdzic chłodnice w momecie kiedy temperatura podnosi sie ponad norme chłodnica musi dyc wtedy cała równo nagrzana jesli tak nie jest to zawieszajacy sie tremostat albo co przy tds jest mozliwe pompa wody a konkretnie wirnik moze sie konczy jesli masz jeszcze orginalna pompe wody to tam jest plastikowy wirnik który lubi pękać ,rozpadać sie na części i może sie pod wpływem temperatury i obrotów luzować się na ośce(poszukaj temat pomp jest dość obszernie opisywany nawet sa zdjęcia uszkodzeń)Przed zalaniem nowym płynem można zafundować płukankę choć by dla tego ze jesli nawet układ jest czysty to wykluczysz juz jedna z przyczyn .Sprawdz wisko może juz nie działa.przelew do zbiorniczka wyrównawczego musi byc drożny inaczej sam sie nie odpowietrzy.napisz co tam wykombinowałeś .....
Po lekturze forum również doszedłem do wniosku, że to musi być albo pompa wody, albo mocno zakamieniony i przez to niewydajny układ chłodzenia, a możliwe że obie przyczyny na raz.
Chciałem już o tym napisać 2 dni temu, ale były problemy techniczne i moje posty się nie ukazywały.
A tak z ciekawości. Co to jest?
Nie ma tego opisanego w instrukcji obsługi, w innych E34 tego nie widziałem...
pozdrawiam
--
qliver
E34 525TDS M51D25
qliver
E34 525TDS M51D25
Re: [E34] Silnik sie przegrzewa - dość dziwnie
qliver ile kosztowało cie sprawdzenie głowicy??
