Witam.
Podlacze sie pod temat, bo mam podobny problem. Pedal gazu reaguje TYLKO w pozycji "P" oraz "N" skrzyni biegow (automat oczywiscie). Po wrzuceniu biegu pedal gazu przestaje reagowac. Doslownie zero reakcji! Problem powstal po wymianie swiec zarowych (caly komplet 6szt), regeneracji rozrusznika i wymianie elektronicznego potencjometru gazu (ponoc byl z nim problem - "na luzie" silnik pracowal ponoc przy 2,5k obrotow - wiec zamowilem uzywany, sprawny potencjometr).
Samochod mial problemy z zapalaniem na zimnym silniku. Poprzedni mechanik ustawil ponoc kat wtrysku, wymienil jedna swiece zarowa i uszczelnil pompe - chyba od zbiornika paliwa - mocowanie, na ktore byl wsuniety wezyk od paliwa bylo niechlujnie poklejone i z paliwem lapal "lewe" powietrze - jak to ten "mechanik" stwierdzil. Pomoglo na 1 dzien i samochod klapnal na skrzyzowaniu. Drugi mechanik wymienil to o czym napisalem na poczatku i rozklada rece. Mowi, ze z mechanicznych rzeczy wszystko jest ok. Samochod odpala, ale za 10. razem! :/ Samochod nie chce sie komunikowac z komputerem. Czy to w nim szukac przyczyny?
Jezdzilem wczesniej troche 520i z tego samego rocznika i z nim nie mialem zadnego problemu, dlatego kupilem 525 tds (diesel ze wzgledow ekonomicznych - kupuje rope taniej niz na stacji ;p). Pomozcie prosze znalezc przyczyne, bo nie chce sie rozstawac z tym samochodem. Moja polowka mnie mnie za to zabije, ale chyba zakochalem sie tej beemce ;p
Dodano: Śro Lis 24, 2010 11:18 am
Przepraszam, ze odswiezam temat, ale problem wciaz nie rozwiazany.
Teraz juz nawet "na luzie" pedal gazu przestal reagowac. Gosc z zakladu, w ktorym stoi moja bunia twierdzi, ze to najprawdopodobniej pompa wtryskowa. A "pompiarz" do ktorego mnie wyslali ma spore watpliwosci i nie chce mnie narazac na niepotrzebne koszty. Zreszta na logike, skoro wczesniej "na luzie" pedal gazu reagowal, to pompa nie ma tu nic do rzeczy. Winic mozna, tak z objawow, sterowanie automatyczna skrzynia biegow, badz sama skrzynie, ale komputer ponoc nie pokazuje zadnego bledu skrzyni. Pod kompem jest tylko blad jakiegos czujnika temperatury, ktory pokazuje -70*C, ale powiedziano mi, ze wlasnie przez to moze byc problem z odpalaniem samym i nie ma to nic wspolnego z tym, ze pedal gazu nie reaguje. Co w tej skrzyni moglo pojsc? Wymiana calej skrzyni odpada ze wzgledu na koszty, ale jak tu dojsc co to za "pierdoła", bo pewnie jakies "gowienko" poszlo, ale pytanie jakie?
Bardzo prosze o pomoc, bo rece mi juz opadaja, a wladowalem juz za duzo w ciemne diagnozy i naprawy i wiecej ladowac nie zamierzam (i nie moge, bo stracilem prace i poprostu nie mam na wywalanie pieniedzy w bloto). Jesli nie rozwiaze szybko problemu to niestety moj tds'ik pojdzie pewnie na czesci i potna go na zyletki
