Papay318tds'99 pisze:kolego gummiss11 gdzie znajduje się ten bezpiecznik?
Dokładnie jak kolega pisał, puszka na nadkolu z prawej strony. Ten bezpiecznik to blaszka długości ok 3cm łącząca dwie śrubki. U mnie sterownik od świec jest pod przekaźnikami, pomiędzy kompami od silnika. Wyjąć nie jest trudno
A te dodatki to strasznie drogie są Mi paliła jak dotąd od pierwszego wtrysku, a odpalana była głównie przed 7 rano codziennie i nic nie lałem do bakku prócz dobrej ropki
Odpukać u mnie przy -16 nie było problemów z odpaleniem.Przy takich mrozach staram sie utrzymywać wysoki poziom paliwa np 3/4 zbiornika.Czasami dolewam dodatek SKYD na wytrącanie parafiny Kiedyś przy mrozach zalałem na peły zbiornik 5l Pb98.W poprzedniej bmw miałem silnik benzynowy to przy wysokich mrozach dolewałem denaturatu na pełny zbiornik 2-3l
Daro280 pisze:clubgrant to strasznie drogo !! ja juz przestalem lac jakie kolwiek dodatki do swojej bety, narazie pali ladnie na zwyklym ON z lukoil.
Drogo,lecz mądry polak po szkodzie !!!
Tankowałem na "BLISKIEJ",nie ukrywam jest taniej lecz przekonałem się że na mrozy ich ON się nie nadaje,lepiej dołożyć parę groszy i na BP Ultimate zalać i tak teraz postąpię.
Deacon pisze:ja teraz kupilem na shellu depresator firmy xeramic. 0,5l za 27zl - i starcza podobno na 600l ropy. jak na razie przy -14 zapala od strzala
Widziałem to w jednym z Hipermarketów,ale sobie odpusciłem.
Niektórzy piszą że nic nie dolewają czyli tankują lepsze ON na BP,SHELL,LOTOS ja kupiłem dodatek w serwisie DIESLA gdzie go stosują prywatnie i polecają innym i jest ok,lecz nie zamierzam wiecznie tego lać a jedynie to co mam jako dodatek w zimie no i na BP tankować ULTIMATE też przez zimę i wtedy nie powinno być przykrych niespodzianek.
a ja mialem taki przypadek ze mam paliwo od pewnego zrodla z pewnego miasta (ropa z zachodu, jeszcze letnia) przy mrozach po -16 pali na dotyk po pstryknieciu ze swiece sie juz nagrzaly i cylinder jest gotow na przyjecie dawki paliwka. ale dzis przyszla odwilz i zaczely sie schody najprawdopodobniej parafinka sie wytracila i przytkala smok w baku... wlalem 50ml specyfiku na 40l w bakui dolalem dzis 12l vervy na sprawdzonym orlenie.
Auto przestalo po tym zabiegu niereagowac chwilami na gaz, przed tym zabiegiem auto zachowywalo sie tak jakby nie dostawalo sie dostatecznie wiele paliwa, wiec wzialem je na dluga prosta gd\ie malo jest ruchu aut i do czerwonego pola na obrotomierzu przy rozgrzanym silniku ja przeciagnalem na 2,3,4 biegu, poskutkowalo i dzis jak wyzej napisalem verva i po problemie
co do tego bezpiecznika od świec w dalszym ciągu nie mogę go zlokalizować u mnie w tym miejscu jest aku a mam mały problem i od tego chciałbym zacząć lokalizować jego przyczynę bo autko poprzednią zimę paliło nawet na -25 a dziś ma problem przy -5 tyle że jak zaskoczy to od razu ładnie pracuje nic nie buja i na wszystkie garki równiutko mam już zamówione uszczelki pod kolektor i nowe świeczki ale wolałbym żeby to był bezpiecznik mniejsza kasa i bez roboty tylko nie mogę go zlokalizować i będę wdzięczny za pomoc dodam że przy pomocy "samostartu" pali bez większych problemów nawet przy -20 ale ma palić bez tego paliwo verva
Papay318tds'99 pisze: przy pomocy "samostartu" pali bez większych problemów nawet przy -20 ale ma palić bez tego
Tak, wtedy już nawet świece są zbyteczne.
No i ten "niezapomniany" metaliczny dżwięk przy zapalaniu silnika!
Dżwięk ten przypomina młotek uderzający w kowadło.
Daj spokój Papay!
No, chyba że ktoś chce sprawdzić wytrzymałość korbowodów nie koniecznie w swoim aucie...
Tak, wtedy już nawet świece są zbyteczne.
No i ten "niezapomniany" metaliczny dżwięk przy zapalaniu silnika!
Dżwięk ten przypomina młotek uderzający w kowadło.
Daj spokój Papay!
No, chyba że ktoś chce sprawdzić wytrzymałość korbowodów nie koniecznie w swoim aucie... [/quote]
ała... boli takie cos... z miejsca bym wywalil takie ustrojstwo
Sorry kolego, teraz zauważyłem że mamy różne samochody, ja mam e34. Ale u mnie jak się spalił bezpiecznik to nawet kontrolka się nie zaświeciła i nic nie grzało wcale ani, ani... Może po prostu świece wysłużyły swoje, albo rozrusznik wolno kręci. Moja zaczęła palić od kopa jak dostała nowe tulejki. Ale teraz to rozrusznik chodzi jak wiertarka
No cóż będę szukał tego bezpiecznika, jutro sprawdzę świece i będę coś wiedział. Samostart to nie ustrojstwo tylko sprężony gaz który psikasz w kolektor, jak robisz to z głową i nie przeholujesz nic nie powinno się stać. (lepszy samostart niż nieodpalone auto, a niepożądane dźwięki słychać właśnie jak przeholujesz).
kolego gummiss11 rozrusznik robiłeś sam? gdzie kupowałeś tulejki i jaki koszt? U mnie bendiks się odzywa i muszę się zacząć rozglądać za częściami.
"samostart"- cos takiego wtstepuje w ruskim czolgu t72 i "polskim" pt91 tyle ze tam nie ma rozrusznika i odpala sie go na sprezony gaz. Tds to raczej nie czolg...
Zamiast "samostartu" polecam plaka - jest dużo łagodniejszy, a też robi swoją robotę
Ermce - idź się przewietrzyć bo piszesz głupoty... odwiedź stację... i zobacz takie małe puszeczki pomagające przy rozruchu które się wpsikuje w dolot powietrza...
I pewnie byś się zdziwił... ale o czołgach również nie masz zielonego pojęcia. PT91 jak najbardziej ma rozrusznik... tak samo jak T72.
Odpalanie z napędem silnika za pomocą sprężonego powietrza jest sposobem awaryjnym.
dzięki kolego raven_1983 , a kolega Ermce faktycznie skąd ty taką wiedzę posiadasz bo to co pisze czasami to tak jakby własna filozoficzna propaganda na różne tematy o których nie masz pojęcia czasami lepiej sprawdzić lub zapytać zanim coś się palnie z czego inni potem się śmieją może na temat swojego auta wiesz wiele ale na inne tematy daj na wstrzymanie bo jeszcze trochę to będziesz jak jajo mądrzejsze od kury
papay tym tekstem obrazasz rexmana... na czolgach bylem w wojsku i jak na pw ravenowi napisalem owszem rozrusznik jest ale nie odpalaja na nich czolgow bo aku posiadaja, dlatego wspomagaja rozrusznik sprzezonym powietrzem z 2 butli gazowych ktore znajduja sie u kierowcy czolgu nad jego nogami, bodajze 18kg powietrza wchodzi do nich.
czyli zamarznietego paliwa ok! po zimie bedzie trzeba filtr paliwka wymienic bo bedzie breja na spodzie... szczegolnie po tym jak komus kaszka sie zrobila w zbiorniku i smoka wycszyscic
Według mnie autor tematu miał chrzczone paliwo. Np. moje miało tzw granicę do -9 a autko zapaliło na "dotyk" po postoju chyba dłuższym niż 24h, rankiem po nocy -20. Po prostu więcej go paliło. Co do depresatora to stosuje go już jakiś czas i dostrzegam, że to pic na wodę;/. Co prawda nie dałem za niego ponad 60 zł lecz jedyne 20 zł za 0,5l, które wystarczy na 500l.
Papay318tds'99 pisze:No cóż będę szukał tego bezpiecznika, jutro sprawdzę świece i będę coś wiedział. Samostart to nie ustrojstwo tylko sprężony gaz który psikasz w kolektor, jak robisz to z głową i nie przeholujesz nic nie powinno się stać. (lepszy samostart niż nieodpalone auto, a niepożądane dźwięki słychać właśnie jak przeholujesz).
kolego gummiss11 rozrusznik robiłeś sam? gdzie kupowałeś tulejki i jaki koszt? U mnie bendiks się odzywa i muszę się zacząć rozglądać za częściami.
Próbowałem wyjąć rozrusznik ale tam były takie dziwne śruby i dałem samochód do elektromechanika. Za wymiane tulejek zapłaciłem chyba 50, albo 60pln.