Trochę się rozpiszę, ale proszę o wtrwałość i przeczytanie postu do końca - dziękuję.
W ostatnim czasie w moim TDS zaczęło się lać z pompy wtryskowej - objawiło się to strasznym smrodem ropy na zewnątrz i wewnątrz co było nie do wytrzymania, ale też tym, że traciłem paliwo no i miałem takie jakieś dziwne braki mocy na wysokich obrotach - jakby silnik dostawał za mało paliwa albo coś w tym stylu.
Znalazłem dobry serwis pomp wtryskowych - polecany zresztą tutaj na forum i oddałem samochód - diagnoza - cieknąca pompa - zakres naprawy -demontaż pompy, czyszczenie nastawnika, uszczelnienie kompletne pompy, regulacja na stole, regulacja w samochodzie z uzyciem komputera - regulacja dawki i kąta wtrysku.
Dzisiaj odebrałem samochód - zanim zapłaciłem jazda próbna - wsiadam, grzeje świeczki i kręce rozrusznikiem - już odczułem że muszę długo kręcić a silnik zimny - pomyślałem pewnie zapowietrzony, poza tym paliwa w baku nie było prawie nic więc się tym nie przejąłem tylko pojechałem przetestować autko.
Podczas jazdy szok - auto tak jakby mocniejsze, żywsze - super...ładniej przyspiesza, nie szarpie przy ruszaniu (wcześniej tak miałem) i nie ma takiego szarpnięcia przy zmianie biegu z 1 na 2 - pomyślałem super.
Pojeżdziłem, zatankowałem i było fajnie - no i nie śmierdziało...
Wróciłem do serwisu - zapłaciłem - chcę odjeżdzać a tu muszę kręcić dłużej niż kiedyś - bo rozrusznik musi zamielić ze 6 - 7 razy - wcześniej tak nie miałem.
Wracam do fachowca i mówi, że to dziwne bo wszystkie parametry ustawione są zgodnie z tym jak powinno być, no ale decyzja szybka - podciągniemy trochę kąt zapłonu - no i tak zrobili nastawione było na coś koło 4 a podciągneli mi do 5.
Fakt faktem już praktycznie było tak jak kiedyś czyli zapala na ciepłym odrazu - 2 obroty rozrusznikiem, ale podczas jazdy wszystko się zmieniło - tzn autko nadal mocniejsze niż kiedyś co się lało, ale już szarpie przy zmianie biegu z 1 na 2 - w sumie przyzwyczajony jestem do tego bo wcześniej też tak czasem było ... wróciłem do domu - gwarancje mam więc się nie przejmuje, ale to dalej nie pracuje tak jak ma być...
Poszedłem do sklepu - 10 czy 15 minut mnie nie było - wracam - znów muszę chwilę pokręcić...i będę musiał do nich jechać znów...
a do Was mam pytań kilka zanim pojadę:
Dlaczego jak mam kąt wtrysku ustawiony na około 4 to autko nie szarpnie, jeździ jakby płynniej, tak fajniej - nie umiem tego tak dosłownie opisać - ale jak już podciągną kąt wtrysku do 5 to zaczyna tak jakby troszkę szarpąc na 1 podczas ruszania i podczas zmiany biegu z 1 na 2
Tak jak wyżej napisałem przy ustawieniu na 4 autko jeździ płynniej ale za to cieżko zapala ... trzeba długooo kręcic - jak zmienia na 5 to zapala szybciej - dlaczego tak jest? dlaczego to nie idzie w parze - płynne ruszanie i brak takiego szarpnięcia przy zmianie biegu z normalnym zapalaniem - muszę wybrać - albo szybkie zapalanie albo płynna jazda...to bez sensu...
i w ogóle co zmienia kąt wtrysku - jak wpływa na spalanie, na warunki jazdy i takie tam...
Wcześniej nawet jak się lało nigdy nie musiałem kręcić ciepłego dłuzej niż 2 obroty - teraz po prawidłowych nastawiach muszę kręcić ze 6 razy - nie wiem jeszcze jak będzie po nocy - bo jeśli przyjdzie mi tak długo kręcić to przy -15 padnie mi aku...
i jeszcze jedno - oszukiwacz miałem zamontowany i nadal mam - nikt mi tego nie zdemontował więc proszę nie pisać, że to problem z pompa który się objawia problemem z zapalaniem ciepłego - bo wcześniej tak nie miałem jak przed naprawą mi troszkę szarpało, ale zapalało - teraz po prawidłowej regulacji jest inaczej - nie szarpie, ale nie zapala tak jak powinien...
i jeszcze jedno - autko mi praktycznie w ogóle nie kopci - nawet przy max obrotach na postoju nie idzie czarna chmura - prawie jak benzyniak
Jedno tylko widzę - po tym uszczelnieniu czuć że pięknie się wkręca na obroty (z nastawą 4 lub około 5), pięknie przyspiesza, czuć że ma trochę więcej mocy i można spokojnie bez wysiłku wkręcić silnik na 5500 obrótów - pięknie się wkręca...
czekam na Wasze opinie na ten temat
