Dziś rano zrobiłem jeszcze taki myk: odkręciłem opaskę na przewodzie gumowym przy ERG i poprzez tamto wejscie dmuchałem ciepłym powietrzem z opalarki do kolektora ssącego. Przy takim zabiegu odpalił za pierwszym kopem. Coś mi zaczyna świtać, że to może być wina świec. Jutro jak będę miał chwilę czasu, to zabieram się za nie.
Dziś rozebrałem kolektor i wykręciłem świece swoje. Okazało się, ze grzała tylko jedna na cztery. Zamówiłem dziś w internecie świece BERU za 28 zl sztuka:
http://moto.allegro.pl/item913107846_sw ... d_tds.html
przyjdą mi zapewne w czwartek i wtedy jak tylko je wkrece, to powiem czy auto już pali normalnie.
Jednak sposób sprawdzania poprzez kabel i podłaczenie do akumulator mozna sobie w d..e wsadzić. Bez wykręcenia świec nie da rady.
Jak tylko uporam się z montażem to powiadomię was czy juz pali normalne.
Dodano: 18 Lut 2010 20:28
Dziś przyszły mi świece. W końcu załozyłem je, przy okazji wyczyściłem sobie zawór ERG, skręciłem kolektor (sporo mnie to nerw i cierpliwości kosztowało) ale po przękręceniu kluczyka na mojej twarzy pojawił się uśmiech. Auto odpaliło na dotyk stojąc rozkręcone 3 dni.
Całkowity koszt naprawy to 130zł komplet świec + 25 komplet uszczelek pod kolektor razem 155zł (a ile czasu sie denerwowałem przed tym)
Ja już sobie poradziłem. Czekam na odpowiedź czy wam się udało rozwiązać problem.