No to tym razem się rozpiszę. Drogi kolego, a ja od dłuższego czasu mam wrażenie, że jakoś dziwnie się uparłeś komentować wszystko co napiszę niezależnie od tematu, czasami nawet nie wiem dlaczego i za każdym razem udowodnić mi jakąś niewiedzę czy swoje kompetencje, czego też nie rozumiem. Tak było już w temacie o pompach i jak chyb zauważyłeś, nie gadam co mi ślina na język przyniesie, a jak się na czymś nie znam nie piszę porad. Ale ok, znowu bawisz się w polemikę. Tłumaczysz jak działa pompa, jeśli ktoś będzie miał takową potrzebę (bo ja dziękuję) - przeczyta kilka postów wcześniej lub zapyta o to, albo przeczyta którąś z naszych pozostałych dyskusji, po co się powtarzać i ciągle mi coś tłumaczyć?
Zwykły temat, napisałem, że cieszę się z sukcesu kolegi i że sam mam jeszcze na nowym nastawniku problem, opisałem co zamierzam zrobić i co podejrzewam (regulacja kąta wtrysku, bo był ustawiany na zepsutym nastawniku). Pisałem o bujaniu, źle mnie zrozumiałeś - wyjaśniłem. No to poszukałeś innego pretekstu i ponownie powtórzyłeś to, co napisałem w pierwszym poście (znowu o kącie wtrysku). Odpowiedziałem, że zamierzam to właśnie zrobić i dać do zakładu. Co miał na celu post w którym napisałeś, że "zużytych elementów się nie uszczelnia tylko wymienia na nowe"? Czepiasz się słówek, ok - nic nie "odburknąłem" tylko się poprawiłem i napisałem nie 'uszczelnią' a 'naprawią' (bo sam też zwracam uwagę na słówka). Po tym dostałem wielki wywód na temat analizy psychologicznej mojego stylu pisania na forum. :] Więc dlaczego to Ty ciągle coś "dopowiadasz", co w żadnej mierze nie przyczynia się do wartości merytorycznej tematu?
Merytorycznie teraz: co ja Ci miałem więcej napisać, co ja dawkuję? Nie jestem mechanikiem, jestem co najwyżej samoukiem co lubi "wiedzieć". Zrobiłem nastawnik, mam jeszcze dziwne objawy, podejrzewam co to (w zasadzie to dla mnie oczywiste, ale zawsze mogę się mylić). Zrobiłem resztę, została mi jeszcze pompka w baku. Po tym oddam Bunię do zakładu, specjalizują się w układach wtryskowych diesla i tylko to robią, mam taki akurat w mieście. Ustawiali mi tam kąt wtrysku, teraz podepną pod kompa, sprawdzą, opiszę im objawy dokładnie, zostawię auto na "obserwację" (kiedyś tak robiłem). Albo od razu wyjmą pompę na stół albo wpierw ustawią kąt i zobaczymy. Jak już się uporam - opiszę na forum wszystko, może się komuś przyda. Moje "C" będzie napisane, jak już je zrobię i będzie to praktyka a nie teoria, bo teraz mogę co najwyżej "domyślać się" póki nie zrobię. Czy robię coś źle?
Gdyby był wyciek to bez trudu byś go wyczuł lub zobaczył w postaci oleju w paliwie.
Olej w paliwie? Od pompy wtryskowej? Możesz rozwinąć?
Żeby sprawdzić wszystkie uszczelki trzeba pompę wyjąć - do regulacji kąta się pompy absolutnie nie wyciąga.
Nie trzeba tego powtarzać w każdym temacie na forum, ludzie nie są tacy 'małorozumni'. Napisałem, albo ustawią kąt albo wezmą na stół, jakąś sprzeczność dostrzegasz?
Bujnięcie może być powodowane ustawieniem kąta wtrysku na skraju możliwości regulacji elektrozaworu, ale wyszło by to momentalnie po podpięciu interfejsu. [...] a jak już zdemontują to powinni[...]
No a Ty myślisz że po co ja tam jadę? :] Oni naprawdę dobrze wiedzą co mają robić.
Abstrahując od treści jesteś w piękny
Piszę się "jesteś piękny", bez 'w'. A dziękuję.
Jeśli przeczytałeś to - fajnie. Jeśli nadal uważasz, że ze mną jest coś nie tak, zapytaj kolegi z tematu, czy czegoś nie zrozumiał w moich wypowiedziach. Jeśli Ci się nadal nie podoba 'styl' moich wypowiedzi, nie musi. Trochę już mnie irytuje takie "przepychanie się" w słówkach, więc prosiłbym Cię o odpuszczenie. Kiedy będzie jakiś zlot bmw-diesel? Pokarzesz mi swoje auto, ja Ci pokarzę swoje i wtedy będziemy mogli porozmawiać i oceniać. A jeśli dalej chcesz o tym rozmawiać "postowo", załóżmy sobie jakiś temat w 'śmietniku' i tam w wolnym czasie możemy nawet Psychoanalizę recenzować wzajemnie. ;]