wiem cos o tym - bo takiego pseudo-fachowca "używał" poprzedni waścicel mojego TDS-a i teraz ja zbieram zniwo niestety.... no i sie zraziłem do TDSa a przez to i troche do BMW...rexman pisze:mtworus,może i masz rację,ale np.ja naczytałem się o różnej maści fachowcach(i nawet miałem z takimi do czynienia nie tylko wtedy kiedy mi przyszło 2 razy remontować silnik przy mojej buni).Dziś gdyby mi coś "nie klapowało"np.z pompą,to wiem gdzie jechać(choćby i na drugi koniec Polski),bo przypadków i przykładów było tu opisanych kilka.
Na rower sie przesiądę a marki samochodu nie zmienię...
samochód ogólnie jest bardziej OK od innych które miąłem


