Z czystym sumieniem polecam Valvoline'a MaxLife 10W40 - poprzednim tds-em zrobiłem na nim 120 tys przez 2 lata /a auto wczesniej miało pewnie ze 400 tys./ i motor chodził jak złoto. Jak przechodziłem przy pierwszej wymianie z Mobila 10W40 na MaxLife'a silnik zaczął lżej i ciszej chodzić.
Mój aktualny tds też ma zalanego Mobila i też niedługo przechodzę Valvoline'a.
Polecam!
[ Dodano: Wto Kwi 15, 2008 10:05 pm ]
biernus pisze:Gierap pisze:
A tak poważnie to właśnie chodzi mi o bardziej "miekką" pracę silnika,wiadomo że to sprawa subiektywna,ale wydaje Mi się że moje M21 chodzi bardzo "twardo" w porównaniu do innych diesli,dźwięk bardziej przypomina Forda Transita diesla

niż jakiekolwiek inne TD i dlatego szukam czegoś na bardziej gładką pracę

Jeszcze mam w planie za niedługo sprawdzenie i ewentualną wymianę wtrysków bo coś mam odczucie że leją,zwłaszcza po tym jak rano odpalam i cieżko mu idzie a z tyłu biały dym

Kup. Koszt nie duzy. Ja uwazam, ze silnika sie tym nie popsuje. Mozna tylko pomoc. Oczywiscie wiekszosc bedzie sie smiala...ale..ale... to Twoje autko TY decydujesz czy lejesz do niego cos dobrego czy wode z kranu

Koledzy, a próbowaliście Motor Life /dawny Militec/ - wlewa się do oleju a działa na metal w silniku:
Motor-life jest więc uszlachetniaczem metalu a nie tradycyjnym dodadkiem do oleju. Olej jest tylko i wyłącznie nośnikiem preparatu. Dodadkowym walorem preparatu jest zapobieganie tzw. Suchym startom. Jest dowiedzionym, że w trakcie rozruchu zimnego silnikia ulega on przyspieszonemu zużyciu, poniwważ przez pewien czas pracuje z przewagą tarcia suchego.
Uszlachetniacz metalu Motor-life pozostawia na częściach zimnego silnika zwiększoną warstwę graniczną. Start silnika następuje z poziomu tej warstwy, a więc nie zachodzi zjawisko startu suchego. Dla silnika ma to kapitalne znaczenia, skoro przyjmuje się, że każdy rozruch zimnego silnika znaczy tyle, co przejechanie 300 – 400 km. Zjawisko suchego startu występuje w każdym silniku nie zawierającym uszlachetniacza metalu. W silniku, skrzyni biegów i innych podzespołach samochodu taki środek ma ogromną rolę do spełnienia, ponieważ elementów trących poddanych obciążeniom, pracujących początkowo w niskiej a później w wysokiej temperaturze, jest bardzo wiele.
Uwierzyłem też Hołowczycowi i leję dodatek od czasu jak nazywał się jeszcze Militec - na pewno silnik ciszej pracuje, a co do reszty to chcę wierzyć że działa a na pewno nie szkodzi
