Witam!
Przeglądam forum na temat pompy i problemów z odpalaniem i juz mam mętlik w głowie.
Nie wiem czy pompa pada czy tylko kąt wtrysku do poprawy.
Objawy:
1. Zimny pali O.K.
2. Ciepły jak zgaszę i za chwilę chcę odpalić O.K.
3. Ciepły ale POSTOI TROCHĘ i temp nieco spadnie - za 1 razem nie złapie, trzeba jeszcze raz zakręcić lub za 1 przytrzymać dłużej.
Co to może być???
Mętlik w głowie na temat pompy!!
Moderator: Moderatorzy
-
sebaTDS
- Bywalec
- Posty: 59
- Rejestracja: 13 lut 2008, 13:16
- Seria: E34
- Nadwozie: Sedan/Limuzyna
- Model: 525tds
- Rocznik: 1991
- Skrzynia biegów: Manualna
- Województwo: Wielkopolskie
- Lokalizacja: Czempiń/Poznań
Może mnie wszyscy zakrzyczycie, ale gadałem ze znajomym który ma warsztat samochodowy i to dośc znany i polecany w całym poznaniu i okolicach. Powiedział mi, że to co miałem ja, czyli nieodpalał na ciepłym wogóle to była zajechana pompa, ale miałem problem bo kupiłem nową pompę i po 15, 20 minutach jak postał, to kręcił jakieś 2 sekundy i wtedy mi powiedział, że według boscha to wina pompy a według niego normalna czysta fizyka. Jak samochód jest ciepły to idealnie odpala, ale jak postoi kilkanaście minut to świece ostygną, ale temperatura jeszcze jest powyżej granicy ich grzania i samochód odpalasz tak jakby na zimnych świecach bez grzania. To niesą żadne zajechane pompy tylko norma w każdym samochodzie. Ci co mają niby nowe pompy boscha za kilka tysięcy niech rozgrzeją samochód do temp 45 stopni czyli żeby rozłączył grzanie świec i wyłączą, a po chwili spróbóją odpalić bez grzania, mogą się nieźle zdziwić. Pompa zajechana to pompa wogóle nieodpalająca na ciepłym.


