Witam, wczoraj jadąc wskazówka temperatury wskoczyła na czerwone pole i spod maski zaczęła wydobywać się para, odkręcam korek i tam zero płynu, odczekałem kilka chwil i przejechałem kilkaset metrów i wyłączyłem silnik i poszedłem w poszukiwaniu płynu do chłodnicy, kupiłem go na stacji benzynowej, dolałem około litra przejechałem kilka km i wskazówka znów zaczęła iść ostro w górę więc go zgasiłem i zaczęliśmy pchać go do domu, jak już trochę temperatura się unormowała wlałem resztę płynu i ruszyłem w drogę około 1km, potem wskazówka znów skoczyła na ostatnią kreskę ale nie na czerwone pole i zgasiłem go i dopchaliśmy go do domu, czy mogą być tego jakieś konsekwencje w postaci zatarcia silnika, lub innych rzeczy? mam mechanika około 1km od domu, czy można dojechać do niego bez płynu w chłodnicy? czy raczej brać go na hol?
PS. Dodam też że po tym jak wskazówka doszła do czerwonego pola samochód stracił moc, 20 km to max i obroty tylko 2 tysiące. Po wystygnięciu silnika nie sprawdzałem czy obroty mogą być wyższe niż 2tysiące bo do domu wracałem z prędkością 20 km/h Proszę o pomoc co mogło nawalić i jakie są tego konsekwencje.
[E36] 325 TDS - Wywaliło płyn z chłodnicy
Moderator: Moderatorzy
- siudek
- Bywalec Wyjadacz
- Posty: 1673
- Rejestracja: 08 sty 2009, 20:47
- Seria: Szukam...
- Nadwozie: Nie posiadam
- Model: Nie mam
- Rocznik: 1975
- Skrzynia biegów: Nie mam
- Województwo: Pomorskie
- Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk
- Kontakt:
Re: [E36] 325 TDS - Wywaliło płyn z chłodnicy
Witaj.
Po pierwsze zapraszam do lektury tego działu - jest tu naprawdę sporo takich tematów, nie ma sensu w kółko ich powtarzać. Naprawdę zachęcam, bo tematy długie, treściwe i bogate w różne przypadki, tylko korzystać. Twoje zainteresowanie powinno oscylować wokół całego układu chłodzenia, bo nie podałeś żadnych innych szczegółów - może być przytkana chłodnica, uszkodzona pompa wody (rozpadł się wirnik, zatarła ośka, poszły uszczelnienia), uszczelka pod głowicą ma przedmuch albo któryś z węży. Takie wróżenie - pytanie czy płyn Ci wyparował, wylał się czy spalił, jak wygląda olej pod korkiem, czy mocno dymi i tak dalej. Powodzenia w zbieraniu informacji.
Po drugie nie rozumiem dlaczego jeździsz bez płynu - skoro w układzie sucho, to trzeba kupić płyn i dolać jeśli już MUSISZ jechać (gdzieś dojechać). Dolałeś litr płynu, gdzie w układzie jest go 10l. Z oszczędności czy tylko tyle brakowało czy śpieszyłeś się i nie miałeś czasu czekać - bo nie rozumiem? Płyn nie smaruje silnika tylko go chłodzi (smaruje to olej) - zatem nie zatrzesz silnika, tylko go przegrzejesz. Skutki? Zazwyczaj są bardzo podobne jeśli chodzi o koszty, czyli drogie. Nie zrozum mnie źle, ale skoro masz ok. kilometra do mechanika a uszkodzenie może polegać np. na pompie wody czy przytkanej chłodnicy, to czy warto w ogóle zastanawiać się i ryzykować wymianą głowicy lub dalej? Czy to jakiś problem poprosić kogoś o hol do warsztatu? Przynajmniej będziesz miał spokojniejsze sumienie, bo jeśli do tej pory miałeś szczęście i udało się nie przegrzać silnika - to po co kusić los.
Prostą i logiczną zasadą jest to, że jeśli silnik się przegrzewa to nie testujemy jakie obroty jest w stanie osiągnąć i w miarę możliwości nie jeździmy nigdzie (najlepiej w ogóle nie odpalać silnika zanim nie będziemy wiedzieć gdzie jest problem). Konsekwencje - jak to przegrzanie, zależy co jest przyczyną. Jeśli to jednak nie głowica, a nie pojechałeś tak zbyt daleko i silnik nie pracował za długo bez odpowiedniego chłodzenia to jest szansa, że nic się nie stało. W innym wypadku - wiadomo, kwestia rozebrania i sprawdzenia, inaczej nie da się "wymyślić". Oddaj auto do mechanika, nie jeździj nim już - zaholuj.
Pozdrawiam.
Po pierwsze zapraszam do lektury tego działu - jest tu naprawdę sporo takich tematów, nie ma sensu w kółko ich powtarzać. Naprawdę zachęcam, bo tematy długie, treściwe i bogate w różne przypadki, tylko korzystać. Twoje zainteresowanie powinno oscylować wokół całego układu chłodzenia, bo nie podałeś żadnych innych szczegółów - może być przytkana chłodnica, uszkodzona pompa wody (rozpadł się wirnik, zatarła ośka, poszły uszczelnienia), uszczelka pod głowicą ma przedmuch albo któryś z węży. Takie wróżenie - pytanie czy płyn Ci wyparował, wylał się czy spalił, jak wygląda olej pod korkiem, czy mocno dymi i tak dalej. Powodzenia w zbieraniu informacji.
Po drugie nie rozumiem dlaczego jeździsz bez płynu - skoro w układzie sucho, to trzeba kupić płyn i dolać jeśli już MUSISZ jechać (gdzieś dojechać). Dolałeś litr płynu, gdzie w układzie jest go 10l. Z oszczędności czy tylko tyle brakowało czy śpieszyłeś się i nie miałeś czasu czekać - bo nie rozumiem? Płyn nie smaruje silnika tylko go chłodzi (smaruje to olej) - zatem nie zatrzesz silnika, tylko go przegrzejesz. Skutki? Zazwyczaj są bardzo podobne jeśli chodzi o koszty, czyli drogie. Nie zrozum mnie źle, ale skoro masz ok. kilometra do mechanika a uszkodzenie może polegać np. na pompie wody czy przytkanej chłodnicy, to czy warto w ogóle zastanawiać się i ryzykować wymianą głowicy lub dalej? Czy to jakiś problem poprosić kogoś o hol do warsztatu? Przynajmniej będziesz miał spokojniejsze sumienie, bo jeśli do tej pory miałeś szczęście i udało się nie przegrzać silnika - to po co kusić los.
Prostą i logiczną zasadą jest to, że jeśli silnik się przegrzewa to nie testujemy jakie obroty jest w stanie osiągnąć i w miarę możliwości nie jeździmy nigdzie (najlepiej w ogóle nie odpalać silnika zanim nie będziemy wiedzieć gdzie jest problem). Konsekwencje - jak to przegrzanie, zależy co jest przyczyną. Jeśli to jednak nie głowica, a nie pojechałeś tak zbyt daleko i silnik nie pracował za długo bez odpowiedniego chłodzenia to jest szansa, że nic się nie stało. W innym wypadku - wiadomo, kwestia rozebrania i sprawdzenia, inaczej nie da się "wymyślić". Oddaj auto do mechanika, nie jeździj nim już - zaholuj.
Pozdrawiam.
siudek siudkowski
Było Mercedresa Wziąć... ;]
W kwestiach BMW nie pomagam na PW - od tego jest forum!
Było Mercedresa Wziąć... ;]
W kwestiach BMW nie pomagam na PW - od tego jest forum!
- carl0s
- Moderator

- Posty: 980
- Rejestracja: 15 wrz 2010, 7:36
- Seria: E46
- Nadwozie: Touring/Kombi
- Model: 320d
- Rocznik: 2000
- Skrzynia biegów: Manualna
- Województwo: Zachodniopomorskie
- Lokalizacja: Koszalin
Re: [E36] 325 TDS - Wywaliło płyn z chłodnicy
1. Jeżeli wywala Ci płyn w tak gwałtowny sposób, to albo pompa zmarła, albo wydmuchało uszczelkę spod głowicy.
2. W obu przypadkach jazda takim silnikiem może skończyć się jego przegrzaniem, jednakże nie następuje to od ręki, to musi chwilę potrwać.
3. Było to już opisywane, ale w przypadku stwierdzenia nadmiernej temperatury sterownik DDE obcina paliwo do poziomu który uważa za "bezpieczny" - stąd właśnie tylko 20 km/h / 2000 rpm. I to jest akurat normalne.
4. Nie ryzykowałbym jazdy bez płynu, nawet kilometra. Skoro mechanik jest raptem kilometr od Ciebie, to jak chce zarobić, to niech ruszy się i Cię ściągnie. Pierwszym do sprawdzenia jest pompa wody - jeśli okaże się to, to wymienić, zalać płyn i jazda, jeśli nie - no to możesz zaczać się martwić.
2. W obu przypadkach jazda takim silnikiem może skończyć się jego przegrzaniem, jednakże nie następuje to od ręki, to musi chwilę potrwać.
3. Było to już opisywane, ale w przypadku stwierdzenia nadmiernej temperatury sterownik DDE obcina paliwo do poziomu który uważa za "bezpieczny" - stąd właśnie tylko 20 km/h / 2000 rpm. I to jest akurat normalne.
4. Nie ryzykowałbym jazdy bez płynu, nawet kilometra. Skoro mechanik jest raptem kilometr od Ciebie, to jak chce zarobić, to niech ruszy się i Cię ściągnie. Pierwszym do sprawdzenia jest pompa wody - jeśli okaże się to, to wymienić, zalać płyn i jazda, jeśli nie - no to możesz zaczać się martwić.
None of you seem to understand...
I'm not locked in here with you.
You're locked in here with me!
I'm not locked in here with you.
You're locked in here with me!
- raven_1983
- Ekspert

- Posty: 2286
- Rejestracja: 16 mar 2009, 9:56
- Seria: E34
- Nadwozie: Sedan/Limuzyna
- Model: 525tds
- Rocznik: 1992
- Skrzynia biegów: Automatyczna
- Województwo: Mazowieckie
- Lokalizacja: Warszawa
Re: [E36] 325 TDS - Wywaliło płyn z chłodnicy
Chyba nikt tego nie napisał... ale na litość chociaż wodą destylowaną zalej układ... (tylko nie kranową/ze strumyka!)
- siudek
- Bywalec Wyjadacz
- Posty: 1673
- Rejestracja: 08 sty 2009, 20:47
- Seria: Szukam...
- Nadwozie: Nie posiadam
- Model: Nie mam
- Rocznik: 1975
- Skrzynia biegów: Nie mam
- Województwo: Pomorskie
- Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk
- Kontakt:
Re: [E36] 325 TDS - Wywaliło płyn z chłodnicy
raven_1983 pisze:ze strumyka!
siudek siudkowski
Było Mercedresa Wziąć... ;]
W kwestiach BMW nie pomagam na PW - od tego jest forum!
Było Mercedresa Wziąć... ;]
W kwestiach BMW nie pomagam na PW - od tego jest forum!
- raven_1983
- Ekspert

- Posty: 2286
- Rejestracja: 16 mar 2009, 9:56
- Seria: E34
- Nadwozie: Sedan/Limuzyna
- Model: 525tds
- Rocznik: 1992
- Skrzynia biegów: Automatyczna
- Województwo: Mazowieckie
- Lokalizacja: Warszawa
Re: [E36] 325 TDS - Wywaliło płyn z chłodnicy
W warunkach skrajnych zdarzyło się już raz zalewałem samochód (nie TDS
) wodą z "pobliskiej" rzeczki... taki efekt uboczny pęknięcia węża przy chłodnicy 
Kilka warstw gazy opatrunkowej robiło za filtr... najgorsze było to, że:
pobliski oznaczało kilka kilometrów spaceru
z... kanistrem troszkę ponad 20L...
... oczywiście metalowym...
aby lżej było...
Kilka warstw gazy opatrunkowej robiło za filtr... najgorsze było to, że:
pobliski oznaczało kilka kilometrów spaceru
z... kanistrem troszkę ponad 20L...
... oczywiście metalowym...
aby lżej było...
- dober
- Bywalec
- Posty: 69
- Rejestracja: 11 paź 2011, 22:46
- Seria: E36
- Nadwozie: Sedan/Limuzyna
- Model: 325tds
- Rocznik: 1995
- Skrzynia biegów: Manualna
- Województwo: Łódzkie
- Lokalizacja: Åódź
- Kontakt:
Re: [E36] 325 TDS - Wywaliło płyn z chłodnicy
Płyn miałem cały czas, ale po tym przegrzaniu wywaliło go cały i się chyba spalił, a wlałem 2l bo tyle miałem kasy a chciałem dojechać jakoś do domu.Po drugie nie rozumiem dlaczego jeździsz bez płynu - skoro w układzie sucho, to trzeba kupić płyn i dolać jeśli już MUSISZ jechać (gdzieś dojechać). Dolałeś litr płynu, gdzie w układzie jest go 10l. Z oszczędności czy tylko tyle brakowało czy śpieszyłeś się i nie miałeś czasu czekać - bo nie rozumiem
- raven_1983
- Ekspert

- Posty: 2286
- Rejestracja: 16 mar 2009, 9:56
- Seria: E34
- Nadwozie: Sedan/Limuzyna
- Model: 525tds
- Rocznik: 1992
- Skrzynia biegów: Automatyczna
- Województwo: Mazowieckie
- Lokalizacja: Warszawa
Re: [E36] 325 TDS - Wywaliło płyn z chłodnicy
Dober - doceniam próbę poprawy naszego humoru...
Płyn jak płyn... w szczególności woda... nie ma w zwyczaju się palić.
Po prostu ciśnienie wyrzuciło ci sporo płynu z układu - te dwa litry być może wystarczyły aby zamoczyć układ, jednak obiegu na tym nie uzyskasz.
Jeśli chciałeś po taniości to należało kupić wodę destylowaną - tak mała ilość płynu to było nic więcej jak zmarnowanie pieniędzy.
Trzymam kciuki abyś nie zrzucał niebawem głowicy - niestety najczęściej w taki sposób TDS uczy rozwagi przy eksploatacji
Płyn jak płyn... w szczególności woda... nie ma w zwyczaju się palić.
Po prostu ciśnienie wyrzuciło ci sporo płynu z układu - te dwa litry być może wystarczyły aby zamoczyć układ, jednak obiegu na tym nie uzyskasz.
Jeśli chciałeś po taniości to należało kupić wodę destylowaną - tak mała ilość płynu to było nic więcej jak zmarnowanie pieniędzy.
Trzymam kciuki abyś nie zrzucał niebawem głowicy - niestety najczęściej w taki sposób TDS uczy rozwagi przy eksploatacji
- siudek
- Bywalec Wyjadacz
- Posty: 1673
- Rejestracja: 08 sty 2009, 20:47
- Seria: Szukam...
- Nadwozie: Nie posiadam
- Model: Nie mam
- Rocznik: 1975
- Skrzynia biegów: Nie mam
- Województwo: Pomorskie
- Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk
- Kontakt:
Re: [E36] 325 TDS - Wywaliło płyn z chłodnicy
Jak miałem raz wyciek na trasie, złapało mnie we Włoszech. Kupiłem litr płynu za 14euro...
Jak zauważyłem, że wyciek jest poważniejszy i nie dojadę, to kupiłem 2 butelki wody źródlanej po 1,5l (bo destylowanej nihuhu jakoś nie mieli, a jak mieli to w cenie tej samej co płyn
). Zatem pieniądze tu nie mają nic do rzeczy - za tą butelkę płynu miałbyś kilka litrów wody destylowanej i spokojnie dojechałbyś do domu. Następnym razem nie oszczędzaj po rusku, bo możesz później po niemiecku płacić za błędy. Teraz możemy tylko trzymać kciuki, że nie przegrzałeś silnika.
Pzdr.
Pzdr.
siudek siudkowski
Było Mercedresa Wziąć... ;]
W kwestiach BMW nie pomagam na PW - od tego jest forum!
Było Mercedresa Wziąć... ;]
W kwestiach BMW nie pomagam na PW - od tego jest forum!
- mare36ks
- Bywalec
- Posty: 160
- Rejestracja: 25 maja 2009, 18:43
- Seria: E36
- Nadwozie: Touring/Kombi
- Model: 325tds
- Rocznik: 1998
- Skrzynia biegów: Manualna
- Województwo: Mazowieckie
- Lokalizacja: warszawa
Re: [E36] 325 TDS - Wywaliło płyn z chłodnicy
siudek a ta woda nie byla gazowana 
- siudek
- Bywalec Wyjadacz
- Posty: 1673
- Rejestracja: 08 sty 2009, 20:47
- Seria: Szukam...
- Nadwozie: Nie posiadam
- Model: Nie mam
- Rocznik: 1975
- Skrzynia biegów: Nie mam
- Województwo: Pomorskie
- Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk
- Kontakt:
Re: [E36] 325 TDS - Wywaliło płyn z chłodnicy
Oczywiście, Ślicznotka chciała Sprite, ale nie było.
Nie, nie mineralna tylko źródlana i niegazowana (coś jak kranówa tylko czystsza). :] Mówimy o sytuacjach awaryjnych, nie dajmy się zwariować - układ chłodzić może swobodnie i na zwykłej wodzie (w sumie nawet lepiej, bo woda bardziej wydajna), destylowana dlatego żeby nie pozostawiła kamienia i osadu. Jeśli to kwestia dojazdu gdzieś tylko, to po co wyrzucać kasę na płyn żeby zaraz później i tak go wylać? Zwłaszcza jeśli mamy parę złotych to lepiej wlać COKOLWIEK w miarę czystego w układ na chwilę niż jechać na sucho... Pomijam kwestie mrozów, ale to już należy użyć głowy.
Pzdr.
Pzdr.
siudek siudkowski
Było Mercedresa Wziąć... ;]
W kwestiach BMW nie pomagam na PW - od tego jest forum!
Było Mercedresa Wziąć... ;]
W kwestiach BMW nie pomagam na PW - od tego jest forum!