Dzisiaj wchodząc pod auto zauważyłem, że cała osłona jest mokra ((
Na olej to nie wyglądało, raczej ON.
Jutro po południu wjeżdżam do garażu i ściągam osłony silnika...
Mam nadzieję, że to nic poważnego:((( (może jakiś przewód sparciał lub się przetarł-pocieszam się....)
"Na szczęście" po zdjęciu osłony silnika okazało się, że jest pęknięta miska olejowa.
Ktoś miał za dużo pary w łapach i przesadził z dokręcaniem śrubek!!!!!!
No nic, zostaje tylko wymiana (((