Ehhh...po kolei.
Im mniejszy mróz tym szybciej silnik się rozgrzewa, tym szybciej też rozbuja się samozapłon (dotyczy jedynie takiej sytuacji). Pomyśl, odpalasz nierozgrzany silnik, zimne komory i brak grzania świec. Diesel to silnik z samozapłonem, a do samozapłonu potrzebne są i sprężanie i temperatura - jeśli nie masz jednego czynnika, to wybuchu nie będzie, a to oznacza brak pracy tłoka. Jeśli odpalasz go "na plaka" to sztucznie uruchamiasz silnik, brak temperatury i odpowiedniej pracy wszystkich tłoków może skutkować przerwaniem pracy. Generalnie tego typu praktyki to nie są polecane przy "nowoczesnych" dieslach (czytaj: nowszych niż stare wojskowe ciężarówki

).
Na forum jest sporo o świecach żarowych i ich pracy - świece rozgrzewają komory przed uruchomieniem i w niskich temperaturach pracują jeszcze przez jakiś czas (krótki, ale wystarczający dla silnika). Po uruchomieniu silnika i odczekania chwili, olej jest prawidłowo rozprowadzony, praca równa, a temperatura idzie w górę do roboczej, tak wygląda prawidłowe odpalenie diesla. Zanim zatem będziesz cokolwiek mógł podejrzewać i się martwić, należy w końcu wymienić świece wszystkie na nowe. Wtedy jeśli objawy nie znikną, będziesz mógł dalej diagnozować, bo obecnie jest to bezsensowne.
Poza tym wcześniej wspomniałeś o problemie z parafiną (syf w paliwie), wyczyściłeś wszystko i masz pewność o drożności układu paliwowego? Przecież przy zatkanym układzie gdziekolwiek (pompka, sitko, przewody, filtr, pompa) paliwo może nie dochodzić w odpowiedniej ilości, co może skutkować dławieniem lub gaszeniem silnika. Mówisz, że po ostrzejszej jeździe jest lepiej? No to zobacz co ja wcześniej pisałem:
siudek pisze:Dobrze by było przepłukać układ (lub jeśli nie chcesz wydawać pieniędzy to po prostu zalać jakieś V-Power do pełna i pojeździć nieco ostrzej na jakimś najtańszym filtrze paliwa, następnie zmienić na porządny KNECHT/MANN).
Piszesz też, że pompa była uszczelniana, miałeś kłopoty z nastawnikiem, ustawiane dawki etc. Pytanie na czym stanęło, dlaczego masz grzanie świec "na krótko" i czy układ paliwowy jest szczelny? No i diagnostyka DISem, ustawienie pompy wtryskowej tak jak wcześniej napisałem.
Jak widzisz sam, błądzisz w gęstej mgle. Na Twoje problemy mogą składać się równocześnie:
- niesprawne świece (brak grzania, duży problem z odpaleniem zimnego silnika)
- źle ustawiona pompa (dawka nie taka, kąt wyprzedzenia wtrysku nie taki, gaśnięcie, problemy z odpalaniem zimny/ciepły)
- uszkodzony czujnik temperatury paliwa (w nastawniku, problem z ustaleniem odpowiedniej dawki na zimnym silniku)
- nieszczelny układ (gdzieś dostaje się powietrze, krztusi się lub problemy z zapalaniem zimny/ciepły)
- syf z paliwa (jeśli nie przepłukałeś układu, to syf możesz nadal wozić w baku, wymieniasz filtr na nowy i radośnie zapychasz go ponownie)
- odpalanie "na plaka", które szkodzi Twojemu silnikowi
- uszkodzona pompa (tłokorozdzielacz do wymiany)
Zanim zatem cokolwiek zrobisz, należy wyeliminować oczywistą i prostą usterkę, czyli świece żarowe. Jeśli jeszcze nie wymieniałeś przewodów przelewowych, zrób to. Jak to będziesz miał za sobą, to należy upewnić się wpierw co do czystości układu paliwowego (pompka, sitko, filtr paliwa), później co do jego szczelności (czy nie dostaje się jakieś powietrze, test butelki etc.). Następnie sprawdziłbym dlaczego masz świece "na krótko" i zrobiłbym tak jak należy (o ile układ szczelny). Jak to wszystko ogarniesz, należy zalać porządne paliwo pod korek i na rozgrzanym silniku przegonić auto w jakąś trasę, nieco więcej mu dając popalić (ale bez przesady).
Na koniec należy podpiąć silnik pod DIS i sprawdzić, ewentualnie skorygować ustawienia pompy wtryskowej na takie jak trzeba. Wszelkie informacje potrzebne do tych wszystkich czynności są dostępne i szeroko omówione na forum - zapraszam do porządnej lektury (a nie coś gdzieś). Po takim zabiegu, jeśli wszystko to sumiennie wykonasz, będziesz miał pogląd na to, jak pracuje Twój silnik NAPRAWDĘ oraz będziesz przynajmniej miał pewność, że Twoje problemy nie wynikają z niedbalstwa i nieprawidłowej eksploatacji. Wtedy będziesz wiedział, czy masz problem z TDSem czy to TDS miał problem z Tobą.
Pzdr.