siudek tak pompka pompuje paliwo normalnie bez bąbli, czyli tak jak normalnie powinna. Próbowałem też zasilić bezpośrednio do pompy - 0 efektu. Sprawdziłem powroty - są ok, rozmontowałem też te przyłącze z pompy wtryskowej do powrotów, wyczyściłem filtr który tam siedzi, przedmuchałem powrót do baku, był ok.
Temat w sumie teraz powinien nazywać się " w ogóle nie pracuje", gdyż auto nawet nie ma ochoty zapalić, jest coraz gorzej w miarę grzebania. Generalnie zachowuje się tak jakby nie było tłoków, można zajechać akumulator (100Ah),a jedyną rzeczą jaka ma ochotę na współpracę jest obecnie rozrusznik. Kopci jak huta Batory i nic poza tym

Wobec tego mam pytanie, czy to jest możliwe aby zapłon (a co za tym idzie i rozrząd), obrócił się aż tak bardzo, że zawory są otwarte w momencie kompresji? Zaznaczę raz jeszcze że to automat więc żadnych nagłych szarpnięć nie było, a awaria wystąpiła podczas normalnej jazdy z prędkością ok. 50km/h. Drugie pytanie, czy jeżeli tak się rzeczywiście stało to czy jest to silnik kolizyjny czy nie bo nie znalazłem informacji na ten temat, chociaż żadnych niepokojących dźwięków nie zaobserwowałem. Traktowałem go już samo-startem do kolektora ssącego, plakiem, płynem do czyszczenia hamulców z zawartością eteru (na opakowaniu pisze, żeby nawet nie zbliżać się do ognia), na końcu w akcie desperacji żywym ogniem, a on nic, dosłownie nic, oprucz tego że zmienia się smród z rury wydechowej w zależności czym lałem do kolektora. Bo chyba przypadek żeby nagle wyszła kompresja ze wszystkich 6 cylindrów jest mało prawdopodobna? We środę będę miał miernik kompresji to jeszcze to sprawdzę ale naprawdę chce mi się rzygać tym autem bo wsadziłem do niego drugą wartość zakupu, a on jak hydra - jeden problem rozwiążesz, to w nagrodę masz 2 następne
INOX Jeśli przy elektro jest filtr to go jeszcze nie namierzyłem, muszę sprawdzić!