Od jakiegoś czasu nurtuje mnie pewien fakt w mojej beti, mianowicie chodzi o to, że mam wrażenie ze troszkę mułowato wchodzi na obroty.
największy problem jest podczas ruszania, następuje chwilowe przymulenie, złapie drugi oddech i dopiero po przekroczeniu 2,5kRPM idzie jakoś do przodu.
nawet jak kręcę wyżej, na 3-3,5kRPM po zmianie biegu się przymuli i dopiero po chwili znowu ciągnie do przodu.
Porównywałem z e34 z tym samym silnikiem i jest zupełnie inaczej, tam wskazówka lata po liczniku jak szalona, u mnie nie ma tego efektu nawet na biegu jałowym.
Jadę dziś do mechanika, zajrzeć do wydechu bo coś mi tam lata koło niego i chciałbym przy okazji to dziś sprawdzić, ale nie wiem od czego zacząć?
Dawka ustawiona na 4mg, kąt również w normie. Nastawnik był wymieniany jakiś czas temu. filtry również, z wtrysków nie widać żeby coś leciało, były wymieniane przewody od nich.
Jakieś rady?
Pozdrawiam
