e34 525tds - wymiana słupka silnika na poliftowy

Tematy ogólne dotyczące silnika i przeniesienia napędu (sprzęgło, skrzynia, wał, most).

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
siudek
Bywalec Wyjadacz
Posty: 1673
Rejestracja: 08 sty 2009, 20:47
Seria: Szukam...
Nadwozie: Nie posiadam
Model: Nie mam
Rocznik: 1975
Skrzynia biegów: Nie mam
Województwo: Pomorskie
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk
Kontakt:

e34 525tds - wymiana słupka silnika na poliftowy

Post autor: siudek »

Witajcie koledzy. :]

Przyszło mi w końcu zacząć jakiś temat w swojej sprawie i chętnie bym posłuchał innych. Traf chciał, że od razu z grubej rury - mianowicie czy ktoś z Was przerabiał temat wymiany samego słupka silnika w e34 z fabryki (M51D25 OL) na poliftowy (M51D25TU OL)? Chodzi mi o pozostawienie swojego osprzętu i wymianę jedynie słupka przy możliwie najmniejszej ilości "rzeźby" poza fabrykę.

Pacjenta znacie - e34 525tds, 10.1994r., pompa 993 z nastawnikiem MES. Myślę nad dorwaniem sprawnej jednostki w dobrym stanie z e39/e38 z 1998-2000r, najlepiej z anglika (wymagania takie, gdyż moim zdaniem taka konfiguracja maksymalizuje możliwość trafienia dobrego egzemplarza). Chciałbym wymienić sam słupek z kolektorem, a cały osprzęt zostawić swój obecny. I teraz mam kilka wątpliwości:
- jaki pomysł na mocowanie filtra oleju?
- czy nie będzie problemu z głowicą oleju?
- co z czujnikiem w kolektorze, wiercić?
- czy są jeszcze jakieś różnice w mocowaniu? Może pomiędzy modelami?
- na co jeszcze należy zwrócić uwagę podczas montażu?

Docelowo ma to być też baza pod modyfikacje, może w przyszłości i dołożę przepływomierz, ale nie koniecznie (bo zachodu sporo, wiąże się z wymianą ECU, rozwiązaniem EWSu, wiązką, pompą etc.). A może ktoś przekładał cały komplet poliftowy do e34?

Będę wdzięczy za ciekawe sugestie i wymianę doświadczeń. Pozdrawiam.
siudek siudkowski

Było Mercedresa Wziąć... ;]
W kwestiach BMW nie pomagam na PW - od tego jest forum!
N2O
Bywalec Wyjadacz
Posty: 779
Rejestracja: 13 lip 2009, 20:34
Seria: E38
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Model: 725tds
Rocznik: 1996
Skrzynia biegów: Automatyczna
Województwo: Mazowieckie
Lokalizacja: Truskaw

Re: e34 525tds - wymiana słupka silnika na poliftowy

Post autor: N2O »

Jeśli pompa wtryskowa pasuje, to będzie działać.
Do głowicy poliftowej bez problemu można przykręcić kolektor aluminiowy, trzeba jedynie wykręcić niektóre szpilki i wkręcić w inne miejsca.
Nie bardzo rozumiem jaki problem z podstawą filtra oleju? Zdaje się że wszystko pasuje.
RANGE ROVER P38A 2.5 DSE
BMW 725 TDS
Awatar użytkownika
siudek
Bywalec Wyjadacz
Posty: 1673
Rejestracja: 08 sty 2009, 20:47
Seria: Szukam...
Nadwozie: Nie posiadam
Model: Nie mam
Rocznik: 1975
Skrzynia biegów: Nie mam
Województwo: Pomorskie
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk
Kontakt:

Re: e34 525tds - wymiana słupka silnika na poliftowy

Post autor: siudek »

To że "będzie działać" nie budzi moich wątpliwości. :] Blok mam z uchem, pompa 993 zatem według moich informacji pasuje. Chyba że się mylę, ale wiadomo że to sprawdzę przed zabiegiem. Pytam o jakiekolwiek inne różnice w mocowaniach, jeśli ktoś ma doświadczenie i przekładał. Czy w swoim e38 filtr oleju masz tak samo jak w e34, podstawa w bloku i z podstawy idą przewody do chłodnicy? Aha, no i przypomniało mi się - czy pompa wody jest taka sama?

Natomiast napisałem u góry co chcę zrobić, słupek z kolektorem (z tworzywa). Stąd moje pytanie o czujnik.

Pzdr.
siudek siudkowski

Było Mercedresa Wziąć... ;]
W kwestiach BMW nie pomagam na PW - od tego jest forum!
N2O
Bywalec Wyjadacz
Posty: 779
Rejestracja: 13 lip 2009, 20:34
Seria: E38
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Model: 725tds
Rocznik: 1996
Skrzynia biegów: Automatyczna
Województwo: Mazowieckie
Lokalizacja: Truskaw

Re: e34 525tds - wymiana słupka silnika na poliftowy

Post autor: N2O »

Kiedyś zakładałem do swojego RR silnik z innego RR w którym była podstawa filtra oleju starego typu(aluminiowa) - przykręciłem swoją nowszego typu(plastik) i wszystko pasowało.
Zdaje się że gdzieś mam jeszcze w garażu podstawy obydwu typów, więc jak wygrzebię to jutro zobaczę czy wyloty na chodnicę oleju czymś się różnią. Pompa wody zdaje się że taka sama - ja wywalałem u siebie przy przekładce silnika tą od BMW z plastikowym wirnikiem i wkładałem swoją z żeliwnym i działa.

A że tak zapytam, dlaczego chcesz założyć kolektor plastikowy?
RANGE ROVER P38A 2.5 DSE
BMW 725 TDS
Awatar użytkownika
siudek
Bywalec Wyjadacz
Posty: 1673
Rejestracja: 08 sty 2009, 20:47
Seria: Szukam...
Nadwozie: Nie posiadam
Model: Nie mam
Rocznik: 1975
Skrzynia biegów: Nie mam
Województwo: Pomorskie
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk
Kontakt:

Re: e34 525tds - wymiana słupka silnika na poliftowy

Post autor: siudek »

Jeśli tak i faktycznie podstawy filtra takie same, to jeden problem z głowy, w takim razie nie będzie rzeźby tutaj. Fajnie. Co do kolektora, a że zapytam - dlaczego nie? :] Kupię słupek z kolektorem to raz, dwa zawsze to powietrze się nie nagrzewa aż tak, bo tworzywo nie trzyma tak temperatury. Stary kolektor zawsze jest bardzo gorący, tak jak i schłodzone powietrze w nim. Zapewne nie są to jakieś znaczące wartości, ale jak już chcę włożyć jednostkę poliftową, to niech będzie.

Inna sprawa która teraz wpadła mi do głowy - jak jest z miskami olejowymi?

Pzdr.
siudek siudkowski

Było Mercedresa Wziąć... ;]
W kwestiach BMW nie pomagam na PW - od tego jest forum!
Awatar użytkownika
carl0s
Moderator
Moderator
Posty: 980
Rejestracja: 15 wrz 2010, 7:36
Seria: E46
Nadwozie: Touring/Kombi
Model: 320d
Rocznik: 2000
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Zachodniopomorskie
Lokalizacja: Koszalin

Re: e34 525tds - wymiana słupka silnika na poliftowy

Post autor: carl0s »

Miski olejowe są takie same - poliftowy M51 ma tylko dodatkowy czujnik poziomu oleju montowany w dnie miski olejowej.
Co ciekawe, M51 z początków produkcji miał już otwór technologiczny w misce pod ten właśnie czujnik, tyle, że zaślepiony kawałkiem blaszki.

IMHO Siudek robisz błąd w samych założeniach. Na Twoim miejscu nie planowałbym zmiany samego słupka. Przekładałbym na zasadzie SWAPu - czyli komplet, tak jak jest. Ma to swoje plusy widoczne bardzo - czyli odkręcasz 4 śruby, kilka kabli i masz silnik wyjęty i włożony kompletny tak jak zjechał z taśmy, czyli nietknięty ręką polskiego "specjalisty". Zdaję sobie sprawę, że w takim przypadku wchodzi w grę kwestia ile jeszcze zostało życia w pompie czy szczotek w alternatorze, ale to są niestety sprawy nie do pominięcia tak czy inaczej. Przy M51 fajne jest to, że wszystko jest plug&play. Jedyny potencjalny problem to DDE, a w zasadzie nawet nie samo DDE tylko EWS, bo zakładam, że DDE wyciągnąłbyś razem z wiązką silnika, więc nawet w przypadku przepływomierza nie masz problemu z dokładaniem kabelków. No z EWS trzebaby się pobawić, ale skądinąd wiem, że nie ma tutaj jakiejś magii, a rynek usług w tym zakresie kwitnie ;).

Ale to tylko moje podejście do sprawy, mając sytuację taką jak Ty pewnie zrobiłbym swap do V8 albo jeśli diesel to do M57.
None of you seem to understand...

I'm not locked in here with you.

You're locked in here with me!
Awatar użytkownika
adam-bmw
Bywalec Wyjadacz
Posty: 1108
Rejestracja: 27 gru 2007, 21:29
Seria: E39
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Rocznik: 1999
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Łysomice k. Torunia

Re: e34 525tds - wymiana słupka silnika na poliftowy

Post autor: adam-bmw »

ja miałem słupek z e38 2001r. czyli ostatni tds w bmw, cały osprzęt został mój, trzeba tylko dorobić miejsce na czujnik temperatury w kolektorze ssącym bo w plastikowych go brak i poprowadzić masę. w przypadku auta z 1993 roku pozostaje pytanie o średnicę obsadzenia pompy wtryskowej, bo występowały dwie i to właśnie na przełomie 93 a 94 coś zmieniali
Awatar użytkownika
wojtek_blekitny
Moderator
Moderator
Posty: 922
Rejestracja: 06 wrz 2008, 23:51
Seria: E34
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Model: 525tds
Rocznik: 1994
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Wielkopolskie
Lokalizacja: okol. Poznania

Re: e34 525tds - wymiana słupka silnika na poliftowy

Post autor: wojtek_blekitny »

Ja mam właśnie blok z odkręcanym uchem i otworem o mniejszej średnicy niż pompa, którą będę montował.
Otwór będzie powiększany.
PS> Siudek ma u siebie blok z większym otworem, dokładnie takim jak szedł "po-wsze czasy" w M51, więc tu problemu nie ma.
"Exercise your inner demons"
E34: "Ulep z samego serca Wielkopolski"
Awatar użytkownika
adam-bmw
Bywalec Wyjadacz
Posty: 1108
Rejestracja: 27 gru 2007, 21:29
Seria: E39
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Rocznik: 1999
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Łysomice k. Torunia

Re: e34 525tds - wymiana słupka silnika na poliftowy

Post autor: adam-bmw »

jeśli tak to brać dobry motor i do przeszczepu :D
Awatar użytkownika
siudek
Bywalec Wyjadacz
Posty: 1673
Rejestracja: 08 sty 2009, 20:47
Seria: Szukam...
Nadwozie: Nie posiadam
Model: Nie mam
Rocznik: 1975
Skrzynia biegów: Nie mam
Województwo: Pomorskie
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk
Kontakt:

Re: e34 525tds - wymiana słupka silnika na poliftowy

Post autor: siudek »

Carlos - z dobrym specjalistą nie ma problemu akurat, zatem ten aspekt w ogóle nie jest brany pod uwagę. Większy problem to będzie ze znalezieniem dobrej i w miarę pewnej jednostki. A co do "błędu w założeniach" :lol: to powiedz mi proszę, dlaczego tak według Ciebie to ważne? Moje pobudki - turbo mam takie samo jak polift, pompa dobra, nastawnik fabrycznie nowy kupiony 1,5 roku temu, osprzęt sprawny i zadbany. Teraz z drugiej strony - przepływka w m51 jest raczej problemem niż atutem, zwłaszcza że najmłodsza będzie miała 11 lat. Nie wydam na nową. Cała elektryka różni się jedynie przewodami do pompy z HDK oraz EWSem. Te 20Nm to nie jednostka a program, gdzie inżynierowie wstawiając mocniejsze sprzęgło oraz przepływkę i lepszą pompę uznali, że można podnieść. I nic poza tym... co w takim razie tak ważnego i istotnego zyskam przekładając cały komplet poliftowy, oprócz większej kasy, większej roboty, EWSu (o ile chce mi się go zostawić) i fabrycznie lekkiej modyfikacji map, która i tak będzie zmieniana? Wytłumaczcie mi proszę, bo ja naprawdę nie rozumiem (to nie jest złośliwe - Papwil również sugerował abym zmienić całość).

Adam - jak napisałem, ja mam auto z 10.1994, ucho pompy żeliwne sprasowane do bloku. Powiedz mi, wszystko p&p? Nie było żadnych problemów z mocowaniami, łapami, miską? Szczerze mówiąc nie oglądałem dokładnie zbyt wielu m51 z e38 (lub nie wiedziałem że są z e38) i dopiero mam zamiar w tygodniu pooglądać. Mój mechanik stwierdził, że w e38 są problemy, bo inaczej łapy czy poduszki (przekładał już silnik z e38 w TDSie, przynajmniej tak pamięta). Wolałbym rozwiać wątpliwość zanim zacznę szperać. A radą Papwila, czujnik można wstawić zamiast w kolektor to w rurkę - tak jak rozwiązanie w nowszych modelach. Co o tym myślicie (bo ja nie wiem jakie będą różnice w ciśnieniach i czy to nie ma znaczenia)?

Trochę więcej o mojej decyzji, skoro już w polemikę wchodzimy...

U mnie teraz jest tak: mam głowicę pękniętą w 2 miejscach, generalnie nie będę nic z nią robił (komory wirowe trochę styrane, zawory dobre ale przydałoby się wymienić). W dodatku widać jakieś delikatne pęknięcia (drobne ryski, zapewne mikropęknięcia) na jednym tłoku. To o czym kiedyś wspominałem że stuka i myślałem o szklankach czy vacum, niestety ale raczej to tłok lub wtryski wypaliły coś. Z dołem raczej nic, oprócz tego przynajmniej jednego tłoka, a sprawdzić trzeba wszystkie. Do tego oczywiście łańcuszki rozrządu. Generalnie z pierwszych oględzin wynika, że wszystko siedziało w oryginale, bo uszczelka głowicy jeszcze OE. Nie wiem dlaczego tak wyszło, kto znał mój silnik wie, że pracował naprawdę ładnie, lany dobry olej, ubytków brak, płukany. Cóż, jakiś czas temu zaczął dymić na czarno przy mocniejszym dodawaniu gazu, nawet szybszym ruszeniu ze świateł puścił bąka. Do tego rozkręciła mi się (nie pytajcie jak :D) rurka z AGRu i czad szedł wszędzie naokoło, masakra, wypaliło mi osłonki kawałek. :] Przez ten cały czas niestety nie miałem czasu się zająć Ślicznotką i ot raz było stanie w korku, klima, jazda po 10cm i trochę gazowania (bo się mi śpieszyło i nerwówka). Nagle temperatura w górę. Wyłączyłem klimę, nawiew ful, akurat ruszył się korek - temperatura podeszła pod 1 kreskę za pionem i spadła. Wszystko ok, dalej jazda z klimą, nic się nie działo. W związku z chronicznym brakiem czasu, nie zajrzałem pod maskę. No i ostatnio d***, temperatura tym razem do góry mocniej - zauważyłem, bo prawym nadkolem dym biały poszedł z odprowadzenia (myślałem, że stoję na studzience, ale na następnym skrzyżowaniu studzienka pojechała za mną). Tym razem już szło mocniej, nie ryzykowałem, przepuściłem nawiew, otworzyłem maskę, zgasiłem. Lekko odpuściłem ciśnienie z układu (łącznie po całej akcji ubyło ok. 2l płynu), laweta i do mechanika. Zauważyłem, że visco już się kończy (wyjaśniałoby to incydentalne przegrzanie w korku). Po rozbiórce już wiecie co.

No i co, głowicę mam od Jawora, rocznik 1994, ale muszę sprawdzić wpierw szczelność. Jeśli dobra to zrobić ją (czyszczenie, zawory, uszczelniacze, planowanie, sprawdzenie komór wirowych - jakieś 700-800zł). Do tego należałoby zmienić w rozrządzie łańcuszki, dolną zębatkę i może prowadnice, sprawdzić tłoki (kolejny problem, bo używki wiadomo, a nówki drogie i bez honowania raczej nie ma sensu...), uszczelka pod miskę. Składamy, ustawić wtryski, płyny. Nie zrobię kapitalki, bo akurat pieniędzy nie ma, a nie chcę zrobić pół-remontu, stąd i tak koszt wysoki. Alternatywą do tego jest wstawienie jak najmłodszego słupka z polifta - zyskuję młodszą jednostkę, kolektor z tworzywa i trochę czasu na remont. ;] Ryzyko jedno...wiadomo, co jest w środku. Musiałbym sprawdzić czy na 100% wszystko u mnie w starym silniku fabryka, ale raczej tak jest. Zatem pakuję się w niespodziankę, ale myślę że jest to rozsądna opcja. Jakieś inne zdania?

Przy okazji, nie mam w zwyczaju pytać o konkretne sprawy oczekując ogólnej odpowiedzi, zanim zapytam oczywiste rzeczy staram się ogarnąć wcześniej. :] Odpowiedni specjaliści są, zarówno do układu wtryskowego jak i mechaniki, jest dobry elektryk, wszystko dość blisko siebie zatem można ogarnąć w prosty sposób. Zmiana słupka byłaby alternatywą do robienia mojego silnika oraz przy okazji lepszą bazą do modyfikacji w przyszłości. Pod warunkiem pewnego słupka - stąd szukam jak najmłodszego i najlepiej z automatu (mniej wysilony, przynajmniej w teorii).

Pzdr.
siudek siudkowski

Było Mercedresa Wziąć... ;]
W kwestiach BMW nie pomagam na PW - od tego jest forum!
Awatar użytkownika
adam-bmw
Bywalec Wyjadacz
Posty: 1108
Rejestracja: 27 gru 2007, 21:29
Seria: E39
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Rocznik: 1999
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Łysomice k. Torunia

Re: e34 525tds - wymiana słupka silnika na poliftowy

Post autor: adam-bmw »

ja kupowałem goły słupek z plastikowym kolektorem i wszystko przekładałem z mojego (łapy, miskę ze smokiem bo w e38 misa jest z drugiej strony, uchwytki i inne peryferia), jak szukasz silnika to w stacji demontażu pojazdów niedaleko mnie są dwa silniki w fajnych pieniądzach, jeden z e34 drugi z omegi, oba auta trafiły na części bo miały stłuczkę
Awatar użytkownika
Jawor
Administrator
Administrator
Posty: 2420
Rejestracja: 26 gru 2007, 23:02
Seria: E90-93
Nadwozie: Touring/Kombi
Model: 320d
Rocznik: 2010
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: e34 525tds - wymiana słupka silnika na poliftowy

Post autor: Jawor »

Na miejscu Siudka chyba nie przekładałbym słupka - zrobiłem tak wcześniej i w sumie nie wiem czy było warto, raczej zdecydowałbym się na remont obecnego silnika, przynajmniej wiadomo co się ma, a z takim słupkiem to loteria.

Z drugiej strony wolałbym jednak by za miesiąc nie okazało się że szlag trafił głowicę którą Siudek dostałby ode mnie i znów ma ten sam dylemat.

W kwestii swapa z e38, to byłem świadkiem tej rozmowy, i jakoś za nic w świecie nie jestem w stanie ogarnąć czym ten motor różni się od wersji z e34/e39 i dlaczego jest to tak problematyczne w swapie?
Powrót do korzeni: e34 Ponton

Moje byłe:
Zobacz moją… zieloną… ropuchę!
Rodzinkę wożę 318d
Awatar użytkownika
adam-bmw
Bywalec Wyjadacz
Posty: 1108
Rejestracja: 27 gru 2007, 21:29
Seria: E39
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Rocznik: 1999
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Łysomice k. Torunia

Re: e34 525tds - wymiana słupka silnika na poliftowy

Post autor: adam-bmw »

jedyne co różni silnik e39 od e38 to miska olejowa w e38 jest balon z przodu a w e39 z tyłu a co za tym idzie smok jest krótki albo długi i tyle, poliftowe silniki miały przepływomierz i plastikowy kolektor i to w zasadzie na tyle, gdybym teraz szukał takiego słupka to wiadomo jak najmłodszego i z automatu
Awatar użytkownika
carl0s
Moderator
Moderator
Posty: 980
Rejestracja: 15 wrz 2010, 7:36
Seria: E46
Nadwozie: Touring/Kombi
Model: 320d
Rocznik: 2000
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Zachodniopomorskie
Lokalizacja: Koszalin

Re: e34 525tds - wymiana słupka silnika na poliftowy

Post autor: carl0s »

Owszem Siudek, to co piszesz, to masz rację, pomijasz tylko kilka szczegółów - sam silnik w "dobrej kondycji" bez osprzętu to kwestia 2000 - 2500 (w cudzysłowie, bo skoro już jest goły, to jak go sprawdzisz?). Tańsze omijałbym z daleka z samej zasady. Przekładka w warsztacie, przełożenie osprzętu, strojenie - no ile? Zamykasz się w kwocie 4000 powiedzmy ze wszystkim, i co masz? Ulep. Rzeźbę, która w zasadzie nie ma powodów, żeby nie działać, ale jednak jak znam życie, to nie będzie działać poprawnie, bo ruszyłeś rozrząd zmieniając pompę, bo łańcuszek na ślizgu się ułożył poza wyrzeźbionym kanałem i napniesz go mocniej, a jak wróci na miejsce to napinacz ocipieje, bo timing silnika będziesz musiał poprawiać, a jak nie masz zamiaru robić w tym kupionym słupku rozrządu teraz, to może zdarzyć się, że już nie ustawisz go nigdy poprawnie. Nie wspominam o tak przyziemnych sprawach jak sam demontaż - a w zasadzie jego czystość i fachowość - poukręcane śruby od kolektora wydechowego to standard i każdy kto mówi, że nie najzwyklej kłamie albo się nie zna, pompy demontowane młotkiem z zębatki też widziałem - i jaką masz pewność, że to nie zaszkodzi rozrządowi? W przypadku kupna samego słupka masz za dużo niewiadomych - no chyba, że sprzedający umożliwi sprawdzenie przed demontażem w aucie i pozwoli na patrzenie na ręce w trakcie demontażu. Znasz takich? Nie znasz, bo jakbyś znał, to już miałbyś silnik.
A kupując jednostkę w komplecie unikasz tego wszystkiego - sprawdzasz porządnie - pali, jedzie, trzymie moc - to pakujesz w swoją budę i jedziesz tak długo, jak długo będziesz gromadził sos na remont. Eleganckie i jakże proste rozwiązanie.
No i w "zapasie" masz graty ze swojego silnika - na przyszłość.
None of you seem to understand...

I'm not locked in here with you.

You're locked in here with me!
Awatar użytkownika
siudek
Bywalec Wyjadacz
Posty: 1673
Rejestracja: 08 sty 2009, 20:47
Seria: Szukam...
Nadwozie: Nie posiadam
Model: Nie mam
Rocznik: 1975
Skrzynia biegów: Nie mam
Województwo: Pomorskie
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk
Kontakt:

Re: e34 525tds - wymiana słupka silnika na poliftowy

Post autor: siudek »

Wiesz Karol, ja rzadko wierzę w cuda, fakt. Ale czasami myślę, że niektórzy zatrzymali się jakiś czas temu zarówno z cenami jak i z podejściem. Słupek od TDSa możesz kupić już za 1500zł z auta (to znaczy że można odpalić i sprawdzić). Nie oszukujmy się, sprzedawcy nie kiszą już starych części, a ludzie nie kupują na potęgę. Rynek decyduje, nie stare przyzwyczajenia. Jeśli nie możesz znaleźć takich sprzedawców to raczej problem leży w szukaniu a nie zasadzie, że "nie ma bo nie i już". Oczywiście, są tacy co mają jeszcze części sprzed 10 lat w garażu "bo to przeca w świetnej kondycji jest, niech leży, nie śpieszy mi się" - pewnie, że tak. Z czegoś trzeba będzie te muzea za kilkanaście lat wyposażać.

Demontaż - kwestia dogadania ze sprzedawcą, ewentualnie dobrego obejrzenia przed kupnem. Jak się chce to się da radę jak to mówią, a jak się nie chce to się ręce załamuje i siedzi na dupie. A kupując komplet, cóż - a skąd wiem jak całość demontowali? Ustawienie pompy nie jest jakimś kosmosem, osprzęt przykręcić też. Kupując całość podobne ryzyko plus kilkadziesiąt kilo dodatkowych gratów "na potem" za sporo więcej kasy. Średnio lubię gromadzić złom - to Jawora hobby. :lol: Wolę tą kasę co mam wydać na drugie turbo czy drugą pompę, drugą instalację, elektryka, EWS etc. wydać na inne sprawy, nie tylko dotyczące auta. Jestem w trakcie przeprowadzki, to też nie za bardzo sprzyja "remontom".

Czy miałbym już silnik? Ciężko powiedzieć, bo w sumie jeszcze nie zacząłem dobrze szukać, na razie myślę i pytam. Od tego mam forum. Nie mówię nie, bo sam z mechanikiem i Jaworem zastanawialiśmy się czy jednak nie robić mojego. Wiem co mam i jest to w całkiem niezłej kondycji. Jedynie obawiam się, że jak zacznie iść dalej (jeśli tłoki więcej niż 1 do wymiany) to popłynę w kosztach, a właśnie tego chciałbym w jakiś rozsądny sposób uniknąć. Nie mam przekonania do używanych tłoków (chyba że się mylę), zatem nie bardzo chcę to robić. To rozwiązanie budżetowe a nie fanaberyjne. Jakbym teraz miał wolne 8tyś na remont silnika, to nie szukałbym słupka. Ale nie mam... no to szukam.

Pzdr.
siudek siudkowski

Było Mercedresa Wziąć... ;]
W kwestiach BMW nie pomagam na PW - od tego jest forum!
Awatar użytkownika
raven_1983
Ekspert
Ekspert
Posty: 2286
Rejestracja: 16 mar 2009, 9:56
Seria: E34
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Model: 525tds
Rocznik: 1992
Skrzynia biegów: Automatyczna
Województwo: Mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: e34 525tds - wymiana słupka silnika na poliftowy

Post autor: raven_1983 »

Tak sobie czytam wasze dywagacje... i się zastanawiam... śmiać się... czy płakać.

Napiszę krótko i dosadnie...
Używany silnik już masz.

Pierwszą rzeczą jaką bym zrobił po kupnie nowszego było by rozebranie do najmniejszej śrubki, inspekcja i wymiana wszystkiego co wykazywało by objawy zużycia...

Po takiej operacji mamy pewność, że silnik będzie "ok".

Nie należę do grona optymistów co twierdzą, że szóstki w totka trafia się codziennie tylko ktoś cyferki podmienia... lub, że nowszy używany silnik będzie jeździł bez najmniejszej awarii X lat.

Równie dobrze obecny silnik będzie jeździł X lat...

Często kupuję "nowsze" części do auta, jednak przed montażem albo rozbieram/sprawdzam/wymieniam/składam albo daję do sprawdzenia na warsztat, gdy już wiem, że część jest gotowa do założenia i nie będzie wymagać za kilka tygodni wyjmowania to wkładam do auta (mam zbyt mało czasu wolnego na zakładanie "bo jakoś będzie").
Awatar użytkownika
siudek
Bywalec Wyjadacz
Posty: 1673
Rejestracja: 08 sty 2009, 20:47
Seria: Szukam...
Nadwozie: Nie posiadam
Model: Nie mam
Rocznik: 1975
Skrzynia biegów: Nie mam
Województwo: Pomorskie
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk
Kontakt:

Re: e34 525tds - wymiana słupka silnika na poliftowy

Post autor: siudek »

Ehhh, krótko i dosadnie, dziękuję. A mi się również czasami już chce śmiać. Zadałem pytanie czy ktoś przekładał słupek i czy wszystko pasuje. Koledzy N2O i Adam odpowiadają na pytanie. A Wy wpadacie i zaczynacie dyskusję "a przecież to bez sensu". Skoro pytam o wymianę słupka i wiadomo że to używka, to wiem czym ryzykuję. Znów spotykam się z silnym przekonaniem, że powinienem całość przełożyć z polifta, pytam konkretnie dlaczego (bo ja nie widzę profitów), a Ty teraz znów piszesz, że to nie ma sensu. Naprawdę przerost formy nad treścią Panowie.

Dla spokojności: czy ja gdzieś napisałem że szukam silnika za 1000zł który mi będzie jeździł bezawaryjnie następne 10 lat? Chcę słupek, żeby szybko uruchomić auto bo nie mam teraz pieniędzy ani czasu na kapitalny remont. Jak się uda, to zrobię swój plan, jak nie znajdę odpowiedniego silnika to tego zwyczajnie nie zrobię, a jak się nie uda przez pecha do jednostki to trudno - w każdym razie opóźni mi to kapitalkę. O rok, pół, 2 lata, zobaczymy. Skoro Adam pisze, że trzeba zmieniać miskę - przy okazji zobaczę panewki, tłoki. Nie powiedziane przecież, że pozbędę się swojego silnika na śmietnik. Ale muszę coś zrobić, bo auta na złom nie oddam, a w tych pieniądzach nie zrobię dobrego swapa na m60b30. Chyba że się uda i zorganizuję pieniądze na remont.

A tak poza tym - są ludzie, których silniki nie nadają się już do remontu i szkoda to robić. W tym momencie trzeba rozejrzeć się za silnikiem - a za zdrową jednostką z e34 już raczej ciężko szukać. I przydały by im się zapewne konkretne informacje o takiej przekładce, gdzie silnik mogą dostać o te 5-10 lat młodszy. Informacja na forum cenna. Niestety, wpadną i wpierw muszą przebrnąć przez polemikę, że to nie ma sensu. Albo założą nowy temat i sami wpierw będą musieli się wytłumaczyć.

Pzdr.
siudek siudkowski

Było Mercedresa Wziąć... ;]
W kwestiach BMW nie pomagam na PW - od tego jest forum!
Awatar użytkownika
raven_1983
Ekspert
Ekspert
Posty: 2286
Rejestracja: 16 mar 2009, 9:56
Seria: E34
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Model: 525tds
Rocznik: 1992
Skrzynia biegów: Automatyczna
Województwo: Mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: e34 525tds - wymiana słupka silnika na poliftowy

Post autor: raven_1983 »

No tak... zapomniałem w końcu odpisać co bym zrobił...

Mając w planach remont i ograniczony budżet na dzień dzisiejszy - czy kupisz kompletny silnik... czy sam słupek... i tak kot w worku.

Skoro większość osprzętu masz swoją, sprawdzoną i pewną to wymień to co niedomaga... czyli słupek.

Po co w miejsce pewnych podzespołów kupować niewiadome... żeby na półce leżały? można i tak... mam pół piwnicy takich "się przyda się...".
N2O
Bywalec Wyjadacz
Posty: 779
Rejestracja: 13 lip 2009, 20:34
Seria: E38
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Model: 725tds
Rocznik: 1996
Skrzynia biegów: Automatyczna
Województwo: Mazowieckie
Lokalizacja: Truskaw

Re: e34 525tds - wymiana słupka silnika na poliftowy

Post autor: N2O »

Jak zdobędziesz z pewnego źródła sprawdzony silnik(słupek), to przekładaj sam słupek - w dzisiejszych czasach inwestowanie w remont silnika(jeśli można kupić sprawny tanio) jest po prostu nieuzasadnione ekonomicznie.
RANGE ROVER P38A 2.5 DSE
BMW 725 TDS
Awatar użytkownika
siudek
Bywalec Wyjadacz
Posty: 1673
Rejestracja: 08 sty 2009, 20:47
Seria: Szukam...
Nadwozie: Nie posiadam
Model: Nie mam
Rocznik: 1975
Skrzynia biegów: Nie mam
Województwo: Pomorskie
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk
Kontakt:

Re: e34 525tds - wymiana słupka silnika na poliftowy

Post autor: siudek »

Raven, czyli Twoja "porada" to mój plan z pierwszego postu. :lol:
siudek pisze:Kupując całość podobne ryzyko plus kilkadziesiąt kilo dodatkowych gratów "na potem" za sporo więcej kasy. Średnio lubię gromadzić złom - to Jawora hobby. :lol:
N2O - pierwszy plan taki, właśnie po to założyłem ten temat. Rozumiem że w e38 inna miska oleju, a w e39? Czy jakieś kombinacje przy montażu? Czy wymagamy jakiejś rzeźby czy wszystko to samo? W tygodniu zacznę szukać jednostki. Najlepiej rocznik 1999-2001.

Pzdr.
siudek siudkowski

Było Mercedresa Wziąć... ;]
W kwestiach BMW nie pomagam na PW - od tego jest forum!
ODPOWIEDZ