Na wstępie - zrobiłem małą korektę moich 2 postów. W treści gdzie opisywałem słowo "wałka" zmieniłem na "wału", bo to może być mylące. Żeby nie było niedomówień, chodzi o koło zębate wału (dolnego łańcuszka, tak jak wypisałem w mojej liście), czyli nr OE 11212243401. Drugą zmianą jest cena - 160 to po rabacie, detal to jakieś 220zł.
zun pisze:(jak zakładali pompe zapomnieli podkładek pod śruby.....)
zun pisze:-dawka - masakrycznie niska , dziwne ze auto wogole jechalo - 12 :/
Faktycznie "makabrycznie" niska, ale jeśli tak jeździł to w zasadzie tylko się cieszyć - znaczy, że nastawnik w bardzo dobrym stanie jak daje radę utrzymać obroty.
zun pisze:nie udało sie ustawić dawki na optymalną czyli okolice 4 - 5 , poniewaz auto niechialo schodzic z obrotow , optymalna okazala sie okolo 7 .
Dziwne, gdyż to przy za wysokiej dawce powinny być problemy przy schodzeniu z obrotów - przy za niskiej raczej są problemy w ich utrzymaniu (gaśnie na światłach, buja przy obciążeniu etc.). A próbowaliście ustawić poniżej 4? Na jakiej pozycji "fasolki" siedzi pompa? Na pewno wszystko jest prawidłowo ustawione? Jaki jest kąt wtrysku?
zun pisze:teraz nie wiem czy pez to ze lepiej zaczela wstawac czy przez to ze silnik zdecydowanie lepiej chodzi i wiecej slychac otoczenia

Całkiem możliwe. Np. po zmianie rozrządu na nowy m51 zupełnie inaczej pracuje, co naprawdę słychać, tak samo hydropopychacze które stukają. W tym momencie jeśli nie jesteś przyzwyczajony to myślisz, że ktoś Ci podmienił silnik. ;]
zun pisze:Przed regulacja miedzy wcisnieciem gazu a reakcja mijalo okolo 2 sekund (nie przesadzam) , teraz tak jakby ta reakcja pojawila sie od razu , ale auto sie nie chce pozbierac .
Nic dziwnego - wcześniej przecież on prawie wcale paliwa nie dostawał, zanim się rozbujał potrzeba było czasu. To nie jest japońskie metro, gdzie wszystko dzieje się szybko. Co do "mulenia" polecam przejrzeć jeszcze raz wężyki, sprawdzić przepływomierz.
zun pisze: i tu wlasnie nastepna sprawa jak wcisniemy gaz mniej zdecydowanie to zbiera sie szybciej.
...normalne zachowanie diesla.

I czasami też normalne zachowanie jak brakuje szybko odpowiedniej dawki paliwa (jeśli zjawisko odstaje od tych "normalnych" dla diesla). Winowajcą mogą być ustawienia pompy, duszący AGR czy niesprawny przepływomierz (przekłamuje dane, zatem komputer nie wie jak ma doładować). Te 250zł to taka standardowa, dość dobra cena za regulację u kogoś, kto się na tym zna. Pytanie dlaczego nie mogliście ustawić normalnej dawki paliwa. Inna sprawa, że wpierw znajdź kogoś z DISem i porządnym ADSem i sprawdź czy jest komunikacja - bo w Twoim przypadku (nowsze DDE) INPA również nie powinna mieć problemu, jak i interfejs na USB.
zun pisze:[...]brak mozliwosci ustawienia odpowiedniej dawki nie jest sytuacja normalna . Moze wy macie jakis pomysl ?
No i tu mechanik ma rację, stąd moje wcześniejsze pytania. Generalnie w m51 ustawienie dawki jest dość "upierdliwie trudne", bo najmniejszy ruch pompą powoduje zmianę. Stąd najlepiej mieć podpięty komputer i stukać np. płaskim dłutkiem na lekko popuszczonej pompie. Jednak bez przesady - nie jest to znowu aż tak chirurgiczny zabieg.
zun pisze:nie wiem czy sie sugerowac tym co mowi pompiarz , ale on twierdzi ze lancuch raczej nie jest strasznie naciagniety , bo jest jeszcze duzy zapas regulacji na pompie .
Ciekawa teoria - naciągnięty? Przecież napinacz jest ruchomy, poza tym im większy luz łańcucha tym gorzej (właśnie chodzi o to, aby był jak najbardziej "naciągnięty" czyli ciasno spasowany bez luzów). Może ja nie zrozumiałem o co chodzi - jeśli tak to poproszę o wyjaśnienie. Ale generalnie jeśli kąt jest blisko nominału i stoi tak jak go ustawiłeś (podczas pracy nie ma jakichś drastycznych odchyleń), dawka zadana jest utrzymywana, silnik odpala bez problemu, a łańcuszki nie dzwonią, to fakt, nie ma co się jakoś specjalnie przejmować.
Taki naprawdę prosty test na łańcuszek górny (nie śmiać się) - na postoju, na wyłączonym silniku puszczasz ręczny, wrzucasz 4 bieg. Otwierasz maskę i odkręcasz korek wlewu oleju. Następnie "bujasz" samochodem do przodu i do tyłu, obserwując ruch łańcuszka. Łańcuch powinien się przesuwać w jedną i drugą stronę możliwe w tym samym zakresie, im mniejszy luz tym lepiej (po prawidłowej wymianie rozrządu i dobrym napinaczu luzu nie ma wcale). Do sprawdzania najlepsze są wysokie biegi (im niższy bieg, tym mocniej łańcuch się rusza i gorzej zaobserwować luz). Problem w tym, że nie wiem w jakiej mierze popsuć nam nasz test mogą luzy na wale napędowym. :/ Ale zawsze to jakaś informacja, w stanie agonalnym może nam pomóc podjąć decyzję. No, w skrajnych przypadkach to łańcuszek można śrubokrętem sporo podnieść przez wlew oleju, ale to już dyskwalifikuje jakąkolwiek jazdę.
O interfejsach jest sporo na forum, poczytaj. Gdzieś były też wymagania dla DISa, generalnie nic kosmicznego ale stosowanie strasznych staroci na pewno nie ułatwia i nie umila nam płynnej pracy.
Pzdr.