[E36] 325TDS - dymienie po wlaniu modyfikatora+

Tematy ogólne dotyczące silnika i przeniesienia napędu (sprzęgło, skrzynia, wał, most).

Moderator: Moderatorzy

pitt49
Bywalec
Posty: 37
Rejestracja: 10 lip 2012, 6:38
Seria: E36
Nadwozie: Touring/Kombi
Model: 325tds
Rocznik: 1996
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Śląskie

[E36] 325TDS - dymienie po wlaniu modyfikatora+

Post autor: pitt49 »

Witam wszystkich. Powiem krótko, wiem, że już na temat Modyfikatora już było ale nie znalazłem odposiedzi na nurtujący mnie proble. Sprawa wygląda tak: auto BMW 2,5 TDS. Diagnoza brzmiała szklanki do wymiany. Odstawiłem auto do mechanika a ten po 4 dniach przetrzymywania oddał mi je stwierdzając, że wlał do silnika powyższy specyfik i za tydziań mam podjechać wtedy się okaże dzięki temu modyfikatorowi które popychacze są do wymiany. Nadmieniam, że zrobił to bez mojej wiedzy. Po tygodniu nie mogłem rano odpalić auta a jak już odpaliło to chwilę kopci na biało. Potem juz pali ok i nie kopci. Pytanie moje jest takie. Czy modyfikator mógł uszkodzić uszczelniacze zaworów albo coś innego co powoduje kopcenie? Dodam, że narazie trudno zauważyć żeby olej ubywał, poprostu za mało przejechałem. Czy mogę żądać i na jakich zasadach darmowej naprawy od mechanika? W końcu go nie upoważniłem do wlewania czegoś do silnika? Olej był świeży. Proszę o odpowiedzi i pozdrawiam.
Awatar użytkownika
carl0s
Moderator
Moderator
Posty: 980
Rejestracja: 15 wrz 2010, 7:36
Seria: E46
Nadwozie: Touring/Kombi
Model: 320d
Rocznik: 2000
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Zachodniopomorskie
Lokalizacja: Koszalin

Re: MODYFIKATOR+

Post autor: carl0s »

1. Gratuluję mechanika. Zmień jak najszybciej, ale najpierw niech Ci wymieni olej na swój koszt. I w ryj dać też mu możesz, profilaktycznie, gdyby nie rozumiał o czym mówisz z tym olejem.
2. Nie dolewa się żadnych, ale to ŻADNYCH "polepszaczy" do silników BMW. Leje się za to dobry gatunkowo, zatwierdzony klasowo olej.
3. Dolewanie polepszaczy to nie jest metoda diagnostyczna. Jeżeli szklanki stukają, to wymienia się komplet, nie po sztuce, i dobry mechanik to wie. No chyba, że robisz "na sztukę", a nie "zgodnie ze sztuką".
4. Poprawiłem tytuł, proponuję zapoznać się z regulaminem, bo zaczniemy się gniewać.
None of you seem to understand...

I'm not locked in here with you.

You're locked in here with me!
pitt49
Bywalec
Posty: 37
Rejestracja: 10 lip 2012, 6:38
Seria: E36
Nadwozie: Touring/Kombi
Model: 325tds
Rocznik: 1996
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Śląskie

Re: [E36] 325TDS - dymienie po wlaniu modyfikatora+

Post autor: pitt49 »

Dzięki za szybką i merytoryczną odpowiedź. W ryja to on dostanie jak tylko wrócę do kraju bo narazie to syn jeździ tym autem. Zastanawiam się jednak czy mogło dojść do uszkodzeń jakie opisałem wcześniej i jak zmusić tego pseudomechanika do zwrotu kosztów? Dzięki za zwrócenie uwagi za niepoprawny tytuł, moja wina. Pozdrawiam
Awatar użytkownika
carl0s
Moderator
Moderator
Posty: 980
Rejestracja: 15 wrz 2010, 7:36
Seria: E46
Nadwozie: Touring/Kombi
Model: 320d
Rocznik: 2000
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Zachodniopomorskie
Lokalizacja: Koszalin

Re: [E36] 325TDS - dymienie po wlaniu modyfikatora+

Post autor: carl0s »

Wiesz, specjalnie nie napisałem nic o objawach i ewentualnych uszkodzeniach - po prostu teraz to wróżenie ze szklanej kuli. Generalnie problem z tego typu specyfikami jest taki, że osadzają na wewnętrznych częściach silnika jakąś tam warstwę - jedni się chwalą, że teflon, inni że broń cię losie teflon, tylko molibden, jeszcze inni zupełnie fantastyczne tlenki / związki. A prawda jest taka, że co to by nie było, uniemożliwia transportowanie ciepła z części do oleju - zaraz pewnie wpadnie Siudek i zagrzmi gniewnie, ale taka jest prawda, że substancje te w największym skrócie powodują wzrost temperatury pracy silnika. I o ile układ chłodzenia jest sprawny, to sobie z tym radzi, a użyszkodnik nawet tego nie zauważa. W przypadku jednak TDS, gdzie silnik wrażliwy jest na temperaturę, wzrost pracy jednostki może powodować różne kłopoty - od mikropęknięć w bloku, po wygięcie / popękanie głowicy czy uszkodzenia uszczelki pod głowicą.

Nie mówię, że to się stało u Ciebie (bo jak już napisałem to wróżenie z fusów) - objaw jednakże pasuje do przedostawania się płynu chłodniczego do komór spalania - kopcenie na biało to nie olej, a właśnie płyn - olej kopci na niebiesko, na biało jak kopci, znaczy, że pali się go w komorze więcej niż ropy, a to się nie zdarza przy awariach uszczelniaczy zaworowych, a przy awariach uszczelniaczy turbosprężarki (poczytaj o chorobie wściekłych diesli). I teraz - jeżeli tak jest jak mówię, to onotujesz wkrótce spadek poziomu płynu chłodniczego. Ubytki mogą okazać się niewielkie, ale przy sprawnym silniku teoretycznie nie powinno być ich w ogóle.
Ale podkreślam, to jest gdybanie - i niekoniecznie musiało się to stać po zalaniu tego szajsu do oleju. Mówisz syn jeździ autem? A syn ile ma lat i w jaki sposób użytkuje wóz? Bo to też może być tędy dróżka ;). A mechanika łatwo zmusić o poniesienia kosztów - są metody prawne, są mniej prawne i są całkiem bezprawne. Kwestia czy masz umowę na zakres prac, czy masz gdzieś spisane zakres prac, czy masz świadków jaki był zakres prac i świadkow tego, jak powiedział Ci o dolewce tego szajsu do silnika. No i świadków, że silnik był, poza stukającą klawiaturą, sprawny przed ingerencją. Szczerze Ci powiem, że marnie to widzę w kategorii "zgodnie z prawem", bo trzebaby rozbierać silnik, powoływać biegłych, robić ekspertyzy... Czas, pieniądze, nerwy, to tak w skrócie.
None of you seem to understand...

I'm not locked in here with you.

You're locked in here with me!
N2O
Bywalec Wyjadacz
Posty: 779
Rejestracja: 13 lip 2009, 20:34
Seria: E38
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Model: 725tds
Rocznik: 1996
Skrzynia biegów: Automatyczna
Województwo: Mazowieckie
Lokalizacja: Truskaw

Re: [E36] 325TDS - dymienie po wlaniu modyfikatora+

Post autor: N2O »

Jeśli wlał coś dziwnego do silnika, to teraz minimum to płukanka silnika + wymiana oleju.
Szklanki mogą się zawieszać na tym badziewiu i zawory będą uchylone.
RANGE ROVER P38A 2.5 DSE
BMW 725 TDS
Awatar użytkownika
siudek
Bywalec Wyjadacz
Posty: 1673
Rejestracja: 08 sty 2009, 20:47
Seria: Szukam...
Nadwozie: Nie posiadam
Model: Nie mam
Rocznik: 1975
Skrzynia biegów: Nie mam
Województwo: Pomorskie
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk
Kontakt:

Re: [E36] 325TDS - dymienie po wlaniu modyfikatora+

Post autor: siudek »

carl0s pisze:A prawda jest taka, że co to by nie było, uniemożliwia transportowanie ciepła z części do oleju
Teflon akurat nie izoluje cieplnie. Patelnie nie narzekają. ;]
carl0s pisze:zaraz pewnie wpadnie Siudek i zagrzmi gniewnie,
...chyba na "mechanika". :] Jedyne specyfiki do silnika które osobiście uznaję to markowe płukanki olejowe oraz środki czyszczenia wtrysków (jednak te ostatnie tylko profesjonalnie użyte - np. opisywany system JetCleaner z LM, choć tu również jestem dość sceptyczny). Osobiście ze 2, może 3 lata temu brałem udział w testowaniu cudownego ceramizera... cóż, to było jeszcze przed remontem silnika. :lol: Teflon, Molibden, super osiągnięcia technologiczne - ale zasada "pakujemy je wszędzie, bo są super" jest raczej głupia niż nowoczesna. Do BMW leje się dobry olej i dobre paliwo, to jest główna i wystarczająca zasada. :]

Nie wiem co miało na celu "diagnozowanie które szklanki są do wymiany". Hydropopychacze wymienia się w komplecie, tak samo jak szpilki głowicy i wiele innych. Jeśli dopiero co zmieniłeś je i jakaś okazuje się wadliwa, to oczywiście, nie trzeba kupować nowego kompletu. Ale wymienianie kilku nowych jest... niestosowne.
carl0s pisze:Szczerze Ci powiem, że marnie to widzę w kategorii "zgodnie z prawem"
Nie do końca - hydropopychacze zaworowe nie wymienia się w pojedynczych sztukach, a kompletami. Niezasadne jest w tym przypadku użycie jakiegokolwiek specyfiku do takiej diagnozy (poza np. płukanką i zmianą oleju). Tak samo w zaleceniach producenta silnika jak i w serwisówkach jest wyraźnie zaznaczone, że producent "zabrania" (nawet nie nie zaleca) wlewania innych środków do oleju czy paliwa. Zatem tak samo jak z wymianą jednego amortyzatora z ubezpieczenia - tak samo tutaj, procedura niezgodna ze sztuką, więc na ryzyko Klienta. Jeśli Klient nie wiedział o takiej procedurze, znaczy się ryzyko ponosi mechanik. Pytania tylko dwa - po pierwsze czy masz świadków (bo papierów raczej pewnie nie) i drugie, czy czasami Twój syn nie dostał takiej informacji i nie zgodził się na to. Wtedy to już trudniej, bo trzeba by było udowadniać, że (o ile syn nie jest w dowodzie) mechanik nie miał prawa podejmować naprawy bez konsultacji z właścicielem pojazdu.

Tak czy inaczej proponuję pogadać z mechanikiem i skłonić go do płukanki i zalania dobrym, ODPOWIEDNIM olejem na własny koszt, ewentualnie od biedy polubownie Ty kup olej i filtr, a on zrobi płukankę i wymianę (tylko niech to będzie dobra płukanka i zgodnie ze sztuką - najlepiej być przy tym). Dalej już boje samemu... aha, o ile to nie jest jedyna wpadka mechanika i nie masz do niego słusznego zaufania, to proponuję go zmienić.

Pzdr.
siudek siudkowski

Było Mercedresa Wziąć... ;]
W kwestiach BMW nie pomagam na PW - od tego jest forum!
ODPOWIEDZ