No więc tak:) do tej pory czytałem forum, te wszystkie posty o przegrzanych motorach, pompy wadliwe, termostaty, chłodnice... i tak myślałem ciekawe kiedy na mnie przyjdzie pora na problemy z układem chłodzenia... No i chyba wykrakałem...
Dwa tydnie temu mialem weselicho kuzyna, wszystko zalatwiane oczywiscie na ost chwile, i brakło czasu na przywiezienie druchny, wiec dałem mojemu młodzszemu bracikowi moja ukochane beatke i mówie młody zap******aj po druchne a ja sie szykuje. NO i chyba wziął to za bardzo do Siebie... Musiał non toper butować, bo obrucił w ekspresowym tempie, ale za to z jakimi konsekwencjami:( Gdy wjechał na plac to woda lała sie za nim siurkiem.... szybkie otworzenie maski, temperatura na zegarach na czerwonym, wywaliło całą wode, wręcz zagotowalo bo słychać było jak sie w bloku gotuje....
Zalałem woda cały układ, odpowietrzyłem w miare( w miare dlatego ze czytałem ze w tds sam sie uklad odpowietrza) no i jazda na miasto, po 5min sredniej jazdy wywaliło spowrotem cała wode.
Zauważyłem że, nie załącza sie wiatrak klimy podczas wyzszej tem. zeby wesprzec wisko. Przyjechałem do domu i wziłem sie za rozbieranie.
Termostat jakis francuski bez nr i niczego ino france pisze na nim, test w domu na kuchence robiony, otwiera sie i zamyka.
Pompa wody juz była wymieniana na nie oryginalna. Jest taka blaszkowa (nie zeliwna) ale widac ze w miare niedawno była wymieniana... luzów nie ma wyglada na działającą.
Aha, jestem właścicielem tego cudownego samochodu od Kwietnia tego roku. Po wstępnej diagnozie widze ze było coś robione z głowica, gdyż jest założona głowica od wersji z alumniowym kolektorem do plastikowego kolektora. Zobaczcie sami:P

Zacząłem brnąć dalej wyjmujemy chłodnice...


Zaczałem ja doprowadzać do porzadku. Karcher + dimer i dało rade, wymyłem przepłukałem wygląda ze jest drożna, lameliki prześwituja więc powinno byc ok.
No to składamy całość. Złożyłem odpowietrzyłem i akurat miałem wyjazd na weekend do szkoły. Pojechałem beata... Jazda emerycka bo bałem sie zeby nie wywaliło wody, 100km zrobione grama nie wywaliło. Po powrocie do domu, zgasiłem autko i mówie odkrece korek. No i stało sie, wywaliło wode...
Więc dziś spóściłem wode całość, z bloku i z chłodnicy, kupiłem płyn i zalałem cały układ. Zacząłem odpowietrzac, i autko chodziło odpalone chciałem zeby złapalo temp, zeby termostat puścił ale nie mogła za cholere złapać temp ( temp sprawdzana na OBC na zegarach ) po 2h stania w garazu odpalonej nie mogła złapac większej temp niz 84C więc wsiadlem noga na gaz, obroty ok 2000obr i czekamy az złapie temp, zaczeła wzrastać ale też czym większe obroty były to wywalało płyn ( czym większe obroty tym
szybciej wywalało płyn ( aha korek był odkęcony) Więc wywnioskowałem że czym większe są obroty to może byc walnieta uszczelka, i przy wiekszych obrotach pompuje spaliny do ukladu? Bo tak na chłopski rozum wywnioskowałem...
I teraz tak, podpowiedzcie cos, bo sam nie wiem co robic. Chyba czeka mnie sciaganie góry

