[E34] Nagły spadek mocy

Tematy ogólne dotyczące silnika i przeniesienia napędu (sprzęgło, skrzynia, wał, most).

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
LuQ90
Bywalec
Posty: 106
Rejestracja: 13 cze 2011, 20:32
Seria: E34
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Model: 525tds
Rocznik: 1992
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Śląskie
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

[E34] Nagły spadek mocy

Post autor: LuQ90 »

Siema,
Mam problem ze swoim tdsem...
Nie wiem czy ma to związek, ale wymieniłem turbinę na regenerowaną, bo moją już pluła olejem.

Dzisiaj chciałem zrobić jazdę testową i wszytko było nawet ok, kiedy to po około 30km, stanąłem na 10min i po odpaleniu auta, nagle straciło kompletnie moc... Wskaźnik doładowania turbo pokazuje że turbina pompuje raptem 0.5 bara, a odcinka jest przy 5,5tyś obrotów (nie wiem przy ilu jest normalnie)

Musze się przyznać, że moje E34 potrafi puścić porządnego dyma, jak mu się na postoju da do pieca, a pod obciążeniem to już w ogóle, bo mam zrobiony przelot bez katów i zatkany EGR, a w tej chwili jak wkręciłem go (na postoju) pod odcinkę to co prawda puścił dyma, ale bardzo małego, co mnie zdziwiło.

Pierwsza moja myśl, była że turbina padła, albo jakaś nieszczelność w dolocie jest, ale nie znalazłem nic niepokojącego, no a turbina też wygląda ok (w sumie to jaka turbina pada po 30kilometrach :shock: )

Czy to możliwe że silnik wszedł w jakiś tryb awaryjny?
Na moją logikę, to jeżeli rzeczywiście tak było to chyba wszytko sie zgadza. Tryb awaryjny - komp obcina dawkę paliwa - mniej spalin - turbo słabiej chodzi - mniej dymu.

Ale chciałbym tą teorie zweryfikować z Wami, no i czy TDS ma coś takiego jak "tryb awaryjny".

Jutro mam zamiar podjechać na komputer, ale dobrze by było przespać noc spokojnie zamiast rozmyślać na przyczyną...
N2O
Bywalec Wyjadacz
Posty: 779
Rejestracja: 13 lip 2009, 20:34
Seria: E38
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Model: 725tds
Rocznik: 1996
Skrzynia biegów: Automatyczna
Województwo: Mazowieckie
Lokalizacja: Truskaw

Re: [E34] Nagły spadek mocy

Post autor: N2O »

Zapewne spadł wężyk z MAP sensora albo z kolektora.
RANGE ROVER P38A 2.5 DSE
BMW 725 TDS
Awatar użytkownika
LuQ90
Bywalec
Posty: 106
Rejestracja: 13 cze 2011, 20:32
Seria: E34
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Model: 525tds
Rocznik: 1992
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Śląskie
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: [E34] Nagły spadek mocy

Post autor: LuQ90 »

Sprawdzone.
Węże na miejscu.

Dodam że ułamały mi się króćce przy wężu z podciśnienia (ten co idzie pod kolektorem). Od nich szły przewody do zaworów sterujących EGRem i żaluzją chłodnicy. Zatkałem te otwory żeby nie łapało lewego powietrza, ale chyba nie ma to wpływu na zaistniałą sytuację.
N2O
Bywalec Wyjadacz
Posty: 779
Rejestracja: 13 lip 2009, 20:34
Seria: E38
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Model: 725tds
Rocznik: 1996
Skrzynia biegów: Automatyczna
Województwo: Mazowieckie
Lokalizacja: Truskaw

Re: [E34] Nagły spadek mocy

Post autor: N2O »

Jedyny przewód jaki idzie od spodu kolektora, to przewód wychodzący z kolektora do MAP sensora - jak zatkałeś otwór w kolektorze i nie ma połączenia z MAP sensorem(czujnikiem ciśnienia doładowania), to nie ma prawa jechać.
Podciśnienia są zasilane z wakupompy z przodu silnika.
RANGE ROVER P38A 2.5 DSE
BMW 725 TDS
Awatar użytkownika
LuQ90
Bywalec
Posty: 106
Rejestracja: 13 cze 2011, 20:32
Seria: E34
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Model: 525tds
Rocznik: 1992
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Śląskie
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: [E34] Nagły spadek mocy

Post autor: LuQ90 »

to właśnie mówię, że zatkałem ułamane króćce z przewodu podciśnieniowego, żeby lewego powietrza nie zasysał.

http://www.realoem.com/bmw/showparts.do ... g=11&fg=45
numer 5 na schemacie.

Przewód idący ze spodu kolektora do map sensora jest ok, ale zacząłem się zastanawiać... może sam map sensor padł?
Awatar użytkownika
LuQ90
Bywalec
Posty: 106
Rejestracja: 13 cze 2011, 20:32
Seria: E34
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Model: 525tds
Rocznik: 1992
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Śląskie
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: [E34] Nagły spadek mocy

Post autor: LuQ90 »

problem, chyba, się sam naprawił...
Przez wyjazdem do mechanika, zaglądnąłem jeszcze w skrzynkę bezpieczników. Bezpiecznik 25 (zusatzlüfter) był spalony - wymiana, oraz jeden przekaźnik był poluzowany.
Odpaliłem auto i było jeszcze gorzej... 0.2 bara, i auto jechało jakby 1.0 pod maską było...
Zatrzymałem się, zgasiłem silnik i znowu zacząłem sie modlić do bezpieczników. Zrezygnowany stwierdziłem że jadę jednak na ten komputer. Po odpaleniu ponownie auta, wszytko odżyło :shock:

Ciekawe tylko na jak długo...
ODPOWIEDZ