Otóż od kilku dni borykam się z problemem dziwnego pisku wydobywającego się spod maski. Zazwyczaj piszczały paski - klinowy alternatora / pompy wody albo wspomagania. Ale tym razem czuję, że to nie to. Zwłaszcza, że w/w paski wymieniłem i odpowiednio naciągnąłem. Sam pisk występuje zarówno na zimnym jak i na ciepłym silniku, a momentami przypomina sygnał karetki pogotowia w tym "najszybszym" wydaniu. Wiem, brzmi absurdalnie, ale jednak. Inną cechą charakterystyczną jest to, że na zakrętach znika i może nie pojawiać się przez kolejne 50 km. Szukałem na innych forach, na YT, Google'u, nawet na elektrodzie informacji o zacierających się łożyskach w różnych elementach, ale wszędzie było to raczej stukanie i chrobotanie, a nie piszczenie. Moje pytanie brzmi: czy takie elementy jak pompa wtryskowa lub pompa Vacum mogą się zatrzeć? Albo pompa olejowa? A jeśli tak to czy objawem jest takie piszczenie? Czy może jednak to jakieś łożysko alternatora / pompy wody / pompy wspomagania? A może to - odpukać - wałek rozrządu albo zimering na wale? Kurczę, jeszcze tak nie miałem, żeby totalnie nie wiedzieć gdzie szukać
Reasumując byłbym wdzięczny gdyby ktoś coś podpowiedział - może z własnego doświadczenia. Pozdrawiam.