siudek pisze:
... Następnie wyciągamy plastikowe tuleje (brązowe) i gumowe gniazda zaworów pod nimi na dole. Powinno pójść "palcem", jeśli się nie da podważyć czymś o otwór. Uwaga na śrubokręty, żeby nie poszarpać plastiku.
Wydobycie tych brązowych tulei może być nie lada wyczynem. U mnie były zakamieniałe.
Kupione wcześniej zakrzywione szpikulce z rękojeścią były mi bardzo pomocne, ale można się też posłużyć zakrzywionym przez siebie, cienkim prętem.
Wcisnąłem jeden z nich pod te tuleje i przesuwając po obwodzie, udało się je wydobyć ze środka.
Uszczelki pod nimi wyglądały beznadziejnie, więc się nimi nie przejmowałem hacząc wygiętym drutem.
Nie mam lepszego zdjęcia, by pokazać druciki cewek. Jak widać plastik jest uszkodzony, ale
to nie ma wpływu na sprawność cewki.
W razie ukruszenia się drucików, można delikatnie odwinąć z cewki i przylutować do gniazdka.
Ogólnie elektrozawór wyglądał beznadziejnie, ale miałem jeszcze jeden w trochę lepszym stanie.
Z dwóch wyszedł jeden dobry.
Tutorial kolegi siudka i bez zdjęć jest dość czytelny, więc nie chcę się powtarzać. Wstawiłem tylko te ujęcia, które mi przysporzyły najwięcej trudu.