Dziś troszkę mniej padało :hyhy:
Powiem tylko,że przez przypadek odkreciła mi się końcówka siłownika,więc nie było problemu
wbić śrubę,a właściwie jej okrągły"łeb" w "gniazdo"końcówki siłownika.
Ach ta niemiecka technika
o-ring w "kołnierzu". ;]

Na poniższych zdjęciach można dopatrzeć się tej"nieszczęsnej"sprężynki
w kształcie litery "C"w podtoczonym rowku.

Dodatkowe zabezpieczenie zewnętrzne.

Widok po właściwym zamontowaniu nowych części.

Siłownik bez końcówki i "stara"śruba jeszcze w nadwoziu(karoserii)


