Szukalem i czytalem o tym problemie, ale nie moglem znalezc odpowiedzi dlatego pozwolilem sobie zalozyc owy temat. Oto moj przypadek:
Ostatnio jakos bardzo powoli opadala mi wskazowka poziomu paliwa, az pewnego czasu zatrzymala sie na 15 litrach i juz nie odpalilem auta (skonczylo sie paliwo pomimo, ze pokazywalo 15 litrow). Dolalem paliwa (50litrow) i auto normalnie odpalilo, ale zdziwilo mnie to, ze wskazowka poziomu paliwa zostala na 15 litrach. Pomyslalem sobie, ze plywaki zwariowaly i wszystko wroci do normy... Jakies dziury i sie wymiesza, wybuja itd.
Przejechalem ponad 200km i teraz pali mi sie ciagle rezerwa (wskazowka wraz z kilometrami opadala i opadla, az do zera). Paliwa mam z pol baku, to jest pewne!
Dzis zmierzylem miernikiem opor na wtyczce od plywakow i rezostorki pracuja normalnie, reaguja na paliwo. Pierwszy pomiar pokazal 47 i 197 Ohmow, po wlaniu 6 litrow zmienila sie ta wartosc na 65 i 235 Ohmow. Pelna komora ma 250, zas pusta 10.
Oto moje pytanie:
1. Czy zegar na kokpicie mogl pasc? Ale watpie, bo wczoraj sprawdzalem oryginalny przebieg (myk z guzikiem i kluczykiem) i wszystkie zegary szly rowno od poczatku do konca.
2. Czy gdzies kabelki informujace zegary o poziomie oporu mogly sie przetrzec i stykaja np. masy?
3. Czy moze dac mniejszy bezpiecznik pod maska?
Prosze o info = rady i pomoc.
Dziekuje
Dodano: 26 Kwi 2010 11:51
mozna zamknac, bo juz temat ogarniety.
Prawdopodobnie kable mialy luz, poprawilem laczenia i dziala
Pozdrawiam.
