Dzisiaj znowu spróbowałem przy 22'C i wszystko było ok, licznikowe 205km/h nie ciągnąłem długo bo odkryłem pęknięcie w nowej oponce i nie chciałem kusić losu. Ale temp. trzymała pion i ani myślała uciekać w prawo. O dziwo pamiętam że przed chipem ekonomizer przy 200 zawijał się na ponad 30L a teraz pedał w podłodze i pokazuje 20L i nie chce więcej. Auto jakby wolniej idzie od 180-200 ale przed chipem jechałem tyle na oponach 195 szer. a dzisiaj i wczoraj na alu 17 które mają 225 szerokości.
Uważam problem za zażegnany - powodem usterki była za mała ilość płynu. Dzisiaj zrobiłem 450km w tym połowę z bardzo dużym obciążeniem z prędkością około 150-160km/h a na pusto dobijając do magicznych 200, płynu nic nie ubyło olej też ok.
Dzięki za porady - będę uważał żeby znowu nie zagrzać tadka bo zamiast na głowicę wolę wydać kasę na dopieszczanie buni
EDIT:
Znalazłem jeszcze jeden powód - przy okazji wymiany skraplacza klimy zobaczyłem chłodnicę cieczy od przodu, wyglądała jak dywan taka była uwalona kurzem.
Na szczęście odpowiednia dysza i pistolet na sprężone powietrze i wygląda jak nówka - ale aż dziwne że samochód się nie grzał w korkach. Po czyszczeniu cały plac
przed warsztatem zadymiło a auto wyglądało jak po pożarze
