Witam szanownych forumowiczow. Otoz kilka dni temu wymienilem sprzeglo w swojej betce, a konkretnie zamontowany zostal zestaw valeo ze sztywnym kolem zamachowym plus lozysko oporowe. Problem wyglada nastepujaco. Podczas jazdy na niskich obrotach po calym aucie przechodza dziwne wibracje (dosc glosne) dzieje sie to przy ruszaniu ale najgorzej jest na 3,4 i 5 biegu gdy przyciskam pedal gazu przy niskich obrotach. Dodatkowo jadac np. na 1 biegu bez gazu ze skrzyni biegow wydobywa sie dziwne tyrkotanie przypominajace uwalone lozysko oporowe, podczas jazdy jak i na biegu jalowym rowniez to slychac. Gdy wcisne sprzeglo to ustaje. Podczas jazdy jest w srodku glosno (skrzeczenie + buczenie) Juz drugi dzien walczymy z tym z moim mechanikiem i nic. Gdy podnieslismy tyl auta do gory i puscilismy na biegu to te dziwne tyrkotanie bylo slychac na wyjsciu skrzyni przy laczeniu z walem napedowym, wiec postanowilismy wymienic skrzynie, ktora na szczescie mielismy pod reka i dalej nic. Co prawda na tej skrzyni lepiej wchodza biegi ale objawy dalej te same. Ktos powiedzial mi ze jak sie sciaga wal napedowy to powinno sie oznaczyc miejsca laczen walu po to by zlozyc go pozniej identycznie bo podobno jak wal sie ulozy w jednej pozycji to pozniej jak sie go podlaczy inaczej to moze "charczec"a drgania moga byc poprostu przenoszone na skrzynie. Mechanik sprawdzal jeszcze raz czy sprzeglo zostalo dobrze zalozone i lozysko na walku z dawczym i podpore walu i twierdzi ze niby wszystko ok. A ja po dwoch dniach meczarni zalamuje rece. Dodam jeszcze ze po zalozeniu nowej skrzyni dzwignia zmiany biegow jest jakby przegieta do przodu i jak wbijam 1,3 lub 5 to prawie uderzam o pulpit. Na koniec dodam ze przed wymiana sprzegla nic takiego sie nie dzialo
O zgrozo mam juz dosc ale sie nie poddam
I stad moja prosba o jakakolwiek pomoc do kolegow, ktorzy mieli podobny przypadek lub poprostu wiedza co robic. Z gory dziekuje za kazda najmniejsza pomoc. Pozdrawiam wszystkich wielbicieli marki.
krystiano83 pisze:Gdy podnieslismy tyl auta do gory i puscilismy na biegu to te dziwne tyrkotanie bylo slychac na wyjsciu skrzyni przy laczeniu z walem napedowym, wiec postanowilismy wymienic skrzynie, ktora na szczescie mielismy pod reka i dalej nic. Co prawda na tej skrzyni lepiej wchodza biegi ale objawy dalej te same. Ktos powiedzial mi ze jak sie sciaga wal napedowy to powinno sie oznaczyc miejsca laczen walu po to by zlozyc go pozniej identycznie bo podobno jak wal sie ulozy w jednej pozycji to pozniej jak sie go podlaczy inaczej to moze "charczec"a drgania moga byc poprostu przenoszone na skrzynie.
To chyba w tym kierunku należałoby uderzyć. Chociaż z tego co pamiętam, w moim TDSie był rozłączany wał przy wymianie koła dwumasowego, ale takiego problemu jak u Ciebie nie było (być może mechanik trafił z powrotem na właściwe położenie). BTW moim skromnym zdaniem, wstawianie zamienika koła dwumasowego jest nieopłacalne, bo z tego co kiedyś się rozglądalem, to koszt części w obu wariantach był podobny.
No i problem rozwiazany. Kolega Ermce podsunal mi pomysl aby sprawdzic czy te wszystkie objawy to nie wina tego zestawu valeo i udalo mi sie zdobyc tanim kosztem (700 pln razem z wymiana ) uzywana dwumase i sprzeglo z dociskiem (jak sie okazalo wszystko w znakomitej kondycji 50 000 przebiegu). Po zalozeniu tego zestawu wszystko wrocilo do normy. Baaa jest o niebo lepiej. I jak sie okazalo "fachowiec", ktory mi to wymienial zaznaczyl sobie fabryczne ulozenie walu napedowego na wieloklinie (laczenie przy podporze walu) ale niestety nie wstrzelil sie chlopaczyna w to co sam narysowal A wiec szczerze drodzy koledzy i kolezanki nie polecam zestawow valeo ze sztywnym kolem zamachowym i tlumikiem drgan w tarczy sprzeglowej. To krzywdzi nasze kochane klekociki i spedza nam sen z powiek. Pozdrawiam
Podłącze się do tematu, bo wymieniałem komplet sprzęgła z prawdziwym dwumasem.
Jestem zadowolony jak na razie. Wcześniej się zastanawiałem nad sztywnym kołem, ale różnica była tylko 200-300zł.
Jednak po coś inżynierowie dali dwumas, także zaznaczałem pozycję wału na wieloklinie.