Na hamowni byłem tylko raz przed chipem, o ile pamiętam 149, coś tam, za cholerę nie mogę znaleźć wydruku. Z tym, że przy kompie była taka ( dokładka ) z napisem chip- tronic z 3 śrubami do regulacji, kable poprowadzone do wiązki z kompa. Nikt mi nie potrafił powiedzieć co to jest ani wyregulować. Jeden koleś który może coś na ten temat powiedzieć mieszka kawałek drogi ode mnie i nie mam czasu jechać po to żeby pogadać i wrócić. Na hamowni kolesie też się migali, więc ich olałem po hamowaniu i więcej tam nie pojadę. Ale to inna historia. Teraz chcę wsadzić większy IC, może turbinę od serka i już na pewno pojadę sprawdzić ile kucyków i jaki moment. Ale jak już to zrobię to na bank jadę do Wrocławia. Spalanie hmyy mniej więcej na tym samym poziomie. Trasa z klimą autostrada z cieknącą pompą 8,5l...... po zrobieniu pompy ta sama trasa z tym, że prędkości 140-180 7,5l miasto 8-9 bez szaleństwa ale żwawo

więc nie jest źle. Aaaa i jeszcze jedno, jechałem niedawno w lubelskie jakieś 300-320 km pół trasa pół miasto, prędkości do 130 ale w większości po za miastem 90-100 z klimą oczywiście 6,4

to sam się zdziwiłem. Tak na marginesie o awaryjności to naprawdę wiele zależy od stanu samochodu. Na dzień dzisiejszy mam najechane prawie 340 tyś obsługa bieżąca wykonywana regularnie i śmiga, odpukać w niemalowane. Wiem, że były awarie samochodów po chipie, ale czy to nie zbieg okoliczności??
Nikogo nie namawiam piszę jak jest u mnie.
PZDR
BMW doszedłem do wniosku, że jazda samochodem jest całkiem przyjemna, pora na prawo jazdy...