Witam
Dziwna sprawa. Wczoraj po przejechaniu ok. 20km coś mnie zaniepokoiło. Normalna jazda 60km, 3 bieg - zakręt to sprzęgło i redukcja i słysze jakieś stukanie no to radio wyłączam, luz i stoje (temp wporządku), a nim rzuca jak traktorem, przerywa, śmierdzi olejem spod machy, biały dym z okolic turbiny(portki) i klekocze. 200m zjechałem i pauza. Poczekałem aż ostygnie (2h), odpaliłem - niby dobrze ale troche przerywał, przejechałem z 500m a temperatura w momencie już była w pionie? Myśle, że za szybko, bo nigdy tak szybko sie nie grzał. Ostudziłem i pomyslalem ze doleje płynu. Ku mojemu zdziwieniu weszło ~5l !!! Zmieniałem płyn na zimowy 2tyg temu, nie myslałem o zadnej nieszczelności. W tym momencie sie załamałem, zadzwoniłem po kumpla, linka i do garazu. Była 1.30h w nocy więc niczego nie sprawdzałem już.
Czujnik temp wody mógł pokazywać pion, bo było samo powietrze w układzie, a w tym czasie silnik mógł mieć o wiele większą temperature?
Prosze o pomoc, co sprawdzić? Czy to już najgorsze? Glowica, uszczelka? NIgdy nie było oleju w wodzie i na odwrót?
Olej zmieniany w wakacje, 10w-40 cały czas w poziomie.
Dodano: Nie Gru 12, 2010 6:26 pm
Dziś spedziłem troche w garażu, i kiepsko.
Wsiadłem do auta, odpaliłem, zakopcił takim biało-niebieskim dymem ze nic nie widziałem...złapał temperature, pochodził 2min i chodził równo-nie kopcił. Zgłupiałem, a zarazm sie troche uspokoiłem. Pomyślałem ze sie przejade kawałek. 500m temperatura juz w pionie spoko nic sie nie dzieje. Wracam i nagle to samo co wczoraj - głośna praca i smród oleju. Wysiadłem z auta odrazu pod spód i patrze, a przed katalizatorem mała dziurka i leci olej, kapie powoli. Myśle turbo puszcza. Filtr powietrza, czyściutki zmieniany w marcu. W turbo troche mokro od oleju, ale wirnik "nie kąpał" sie w nim. dotykam wirnika, a on leko na boki i troche przód-tył. ?
Co opowiecie o tym może tak być, że zapycha sie wydech olejem i dlatego spaliny dławią silnik?
To tłumaczyłoby wczorajszą sprawe.
Bedzie chyba taka sprawa, więc prosze o przeniesienie do działu turbo.
[e34] 524 TD Nagle smród, przerywanie na jałowym, kopci
Moderator: Moderatorzy
-
fryc
- Bywalec
- Posty: 42
- Rejestracja: 01 lis 2010, 21:40
- Seria: E34
- Nadwozie: Sedan/Limuzyna
- Model: 525tds
- Rocznik: 1994
- Skrzynia biegów: Manualna
- Województwo: Lubuskie
[e34] 524 TD Nagle smród, przerywanie na jałowym, kopci
turbo... ale dlaczego dolewales plynu az 5litrow?duch swiety go niezabral...sprawdziles olej czy ma stan?a siwy dym to tez jak uszczejka sie skisi i plyn chlodzacy jarczy w kolektorze olej tez moze brac.plyn i olej nie musza sie mieszac.wirnik na boki sie rusza..to tez nie jest okaz zdrowia turbo chyba dostalo.siwy dym przy odpaleniu do puki sie niezagrzeje a potem go dopala.sprawdz cisnienie na cylindrach zanim rozprujesz silnik i zalej plynu odpal moze gdzies kapie plyn a jak jest szczelnie to tak jak by uszczelka glowicy.
- carl0s
- Moderator

- Posty: 980
- Rejestracja: 15 wrz 2010, 7:36
- Seria: E46
- Nadwozie: Touring/Kombi
- Model: 320d
- Rocznik: 2000
- Skrzynia biegów: Manualna
- Województwo: Zachodniopomorskie
- Lokalizacja: Koszalin
[e34] 524 TD Nagle smród, przerywanie na jałowym, kopci
ubytek płynu chłodniczego nie ma wiele wspólnego z olejem w wydechu.
Wydaje mi się, że niestety nałożyły Ci się dwie usterki. Pierwsza, to oczywiście uszkodzona uszczelka pod głowicą. Tłumaczy to olbrzymi ubytek płynu oraz przerywaną pracę silnika - na któryś cylinder dosłownie leje się płyn.
Dwa - turbo - jeżeli wirnik turbiny ma luzy w na boki, to już kaszanka. Luz wzdłużny jest dopuszczalny, poprzecznego być nie może. i raczej nie sądzę, żeby turbina tak pluła olejem, żeby aż zatykało wydech i dławiło silnik. Musiałbyś mieć olbrzymi wyciek - a to z zauważyłbyś po stanie oleju.
Turbo do regeneracji, głowica do zrzucenia - w mojej opinii.
Wydaje mi się, że niestety nałożyły Ci się dwie usterki. Pierwsza, to oczywiście uszkodzona uszczelka pod głowicą. Tłumaczy to olbrzymi ubytek płynu oraz przerywaną pracę silnika - na któryś cylinder dosłownie leje się płyn.
Dwa - turbo - jeżeli wirnik turbiny ma luzy w na boki, to już kaszanka. Luz wzdłużny jest dopuszczalny, poprzecznego być nie może. i raczej nie sądzę, żeby turbina tak pluła olejem, żeby aż zatykało wydech i dławiło silnik. Musiałbyś mieć olbrzymi wyciek - a to z zauważyłbyś po stanie oleju.
Turbo do regeneracji, głowica do zrzucenia - w mojej opinii.
None of you seem to understand...
I'm not locked in here with you.
You're locked in here with me!
I'm not locked in here with you.
You're locked in here with me!
-
SnakeBMW
- Bywalec
- Posty: 27
- Rejestracja: 03 kwie 2010, 22:42
- Seria: E34
- Nadwozie: Sedan/Limuzyna
- Model: 524d/td
- Rocznik: 1990
- Skrzynia biegów: Manualna
- Województwo: Śląskie
[e34] 524 TD Nagle smród, przerywanie na jałowym, kopci
Dzieki panowie za te nie miłe słowa 
Najrozsądniej bedzie kupic drugą taką na części chyba. Turbo na pewno dostało po dupie.
Wycieku płynu nie zauważyłem, jedynie przy dodaniu gazu, płyn ulatuje wężykiem przy korku idącym w strone pasażera i tam leci po ścianie grodziowej, dość sporo? Uszczelka?
Najrozsądniej bedzie kupic drugą taką na części chyba. Turbo na pewno dostało po dupie.
Wycieku płynu nie zauważyłem, jedynie przy dodaniu gazu, płyn ulatuje wężykiem przy korku idącym w strone pasażera i tam leci po ścianie grodziowej, dość sporo? Uszczelka?
- siudek
- Bywalec Wyjadacz
- Posty: 1673
- Rejestracja: 08 sty 2009, 20:47
- Seria: Szukam...
- Nadwozie: Nie posiadam
- Model: Nie mam
- Rocznik: 1975
- Skrzynia biegów: Nie mam
- Województwo: Pomorskie
- Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk
- Kontakt:
[e34] 524 TD Nagle smród, przerywanie na jałowym, kopci
Płyn przy kręceniu silnikiem jest "w obiegu" i gdzieś musi "obiegać"
więc pod korkiem w zbiorniczku wyrównawczym masz właśnie takie miejsce - normalne.
Jeśli mogę wtrącić swoją opinię: Przecież jak Ci strzeli opona, to dopóki nie rozwaliłeś zawieszenia nie sprzedajesz auta, tylko robisz oponę, nie? Nie potrzebnie tyle razy odpalałeś i próbowałeś jechać - skoro było łubudu i nagle niesamowicie kopci a nie powinien, w dodatku w innym kolorze, to znaczy że coś nie tak i nie jeździ się w nadziei, że "może się naprawi". To nie jest na Windowsie!
Drugie auto może mieć tak samo turbo plujące olejem, a głowicę pękniętą. Da Ci ktoś gwarancję, że nie? Jeśli nie masz innych problemów i o auto dbałeś to ja bym tak szybko nie decydował.
Co do turbo - ja bym regenerował swoje, za używane turbo krzyczą sobie po 200-300zł i to kot w worku, w dobrym stanie to po 600zł. Profesjonalna regeneracja wyjdzie Ci jakieś 800zł (lub 1200 w BOSCHu albo nawet mniej, zależy co będzie do zrobienia) i masz pewność oraz spokój na lata. Co do głowicy - jeśli go nie przegrzałeś i nie zatarłeś to ja bym nie kupował za 2500zł drugiego na części tylko wpierw sprawdził czy głowica cała i wymienił jej uszczelkę (Erling jakieś 200zł + wymiana, ewentualnie planowanie głowicy jeśli jest potrzeba). :] NO I NIE JEŹDZIJ TAK! ;]
Pozdrawiam.
Jeśli mogę wtrącić swoją opinię: Przecież jak Ci strzeli opona, to dopóki nie rozwaliłeś zawieszenia nie sprzedajesz auta, tylko robisz oponę, nie? Nie potrzebnie tyle razy odpalałeś i próbowałeś jechać - skoro było łubudu i nagle niesamowicie kopci a nie powinien, w dodatku w innym kolorze, to znaczy że coś nie tak i nie jeździ się w nadziei, że "może się naprawi". To nie jest na Windowsie!
Co do turbo - ja bym regenerował swoje, za używane turbo krzyczą sobie po 200-300zł i to kot w worku, w dobrym stanie to po 600zł. Profesjonalna regeneracja wyjdzie Ci jakieś 800zł (lub 1200 w BOSCHu albo nawet mniej, zależy co będzie do zrobienia) i masz pewność oraz spokój na lata. Co do głowicy - jeśli go nie przegrzałeś i nie zatarłeś to ja bym nie kupował za 2500zł drugiego na części tylko wpierw sprawdził czy głowica cała i wymienił jej uszczelkę (Erling jakieś 200zł + wymiana, ewentualnie planowanie głowicy jeśli jest potrzeba). :] NO I NIE JEŹDZIJ TAK! ;]
Pozdrawiam.
siudek siudkowski
Było Mercedresa Wziąć... ;]
W kwestiach BMW nie pomagam na PW - od tego jest forum!
Było Mercedresa Wziąć... ;]
W kwestiach BMW nie pomagam na PW - od tego jest forum!