Otóż mam kilka problemów po remoncie silnika. Musiałem wymienic głowicę bo zerwał sie gwint wtrysku.
Oczywiscie planowanie, nowa uszczelka, uszczelniacze, wtryski, rozrząd itp itd. Potem wszystko skręcone i mechanik ustawił pompe i rozrząd oraz luz na zaworach z wałkiem.
Bunia chodzi aż miło, pali na cyk, nie kopci, obroty równiutkie wszystko fajnie, spalanko ładnie ale są 3 bardzo dziwne problemy.
1. Przy mocnym przyspieszeniu na 2 czy 3 jak wkręca sie na obroty (przy ok 3tys) spod kierownicy słychać dziwny dzwięk jakby jakies podciśnienie. Taki syk z grzechotem, nie mam pojecia co to może być? dzzzyyyyyyy od razy ściągam noge z gazu bo czuje strach w sercu ze cos zaraz huknie.
2. Z węzyką odpowietrzającego przy zbiorniczku wyciska wode (widze jak scianka po jeździe jest czasem lekko zalana)...nie wiem czy moze to być spowodowane złym odpowietrzeniem układu, bo musze czesto dolewać płynu?
aha po dosłownie przejechaniu 1-2km ok 3-5min jazdy temperatura na zegarach jest już w pionie ( w poprzedniej 524 zanim sie zagrzała trwało to z 15-20min jazdy)
3. Jak ogólnie sprawdzić co ma wpływa na reakcje samochodu na gaz? Wydaje mi sie ze brakuje czegos nie wkręca sie tak żwawo na obroty. Jak stoi na luzie wszystko ok z miejsca 4-4,5 ale na biegu jakos topornie. Miałem wczesniej bardzo zajechany egzemplarz z padniętą uszczelką z mechaniczną pompą wtryskową ale porównywalnie tamten palił kapcie ku schyłku życia, a ten startuje niby spoko ale zamula topornie dochodzi do 3-3,5 i lipa..? Turbina na pewno sprawna bo jest z tamtego egzemplarza, odpinałem pompe wtryskową tą wtyczką na 2piny wtedy auto chodziło jak sieczkarnia, więc to nie to.
Co doradacie jakieś czujniczki posprawdzać co jeszcze odłączyć i wyelminować? Dodam ze jak silnik jest zimny to chyba lepiiej sie wkręca, ale to moze moje takie odczucie..
Pilnie prosze o pomoc, bo chce tego klasyka zrobić na tip top.
Pozdrawiam Snake.
