Zawieszenie z przodu wymienione na nowe tj. 4 wahacze plus wszystkie drążki kierownicze plus łączniki stabilizatora, tylne zawieszenie też wymienione tj te dwie ósemki plus te duże pionowe tuleje(jakoś dwa lata temu, ale malutko jeżdżone) innych luzów tam nie znaleziono.
Problem polega na tym iż na wybojach czy dziurach nic nie stuka. Niestety czasem, na płytach drogowych czy innym terenie gdzie jest znaczny uskok całego przedniego zawieszenia, czasami słychać takie stuknięcie chyba na przekładni. I co mnie drażni to to, iż na prostej gładkiej drodze bez kolein i tak trzeba trzymać kierownice i kontrować, bo czasem lubi sobie znieść, a na postoju jak kręcę z wyłączonym silnikiem to kola reagują bez opóźnienia(opony rozmiar fabryczny 225/55/16). Została mi już tylko przekładnia, bo mechanik stwierdził, że przednim amortyzatorom i ich gniazdom nic nie brakuje. Zupełnie inne uczucie mam gdy jadę siostry E36(205/60/15), tam to jest silny(przyjemy) feedback, fakt na 205 w E34 jest lepiej, ale wydaje mi się, że to wciąż nie tak jak projektowali inżynierowie.
Niżej przesyłam skan z geometrii. Nie mam pojęcia jak zlikwidować to czerwone w tylnym zawieszeniu, tulejkom tym poziomym nic nie brakuje, a regulacji tam nie ma. Czy należało by zakupić te mimośrodowe z mocniejszych wersji silnikowych czy z E32 ?

Najchętniej to by się z kimś spotkał z Trójmiasta i okolic kto ma E34 i porównał jak to jest u innych
MOD: Tytuł tematu - najpierw model, później opis problemu. Nie odwrotnie.

