Ehh. Owszem, mogę poprowadzić go za rękę przez neta, przez telefon, pocztą, kartką świąteczną, przekazem telepatycznym. Czym sobie zażyczysz. Widzisz, ten silnik to nie jest fizyka kwantowa, zamiast kwarków mamy wtryskiwacze zbudowane na zasadzie dziecięcej sikawki na śmingus dyngus, zamiast wtrysku plazmy mamy pompę wtryskową składającą się z kilku kółek różnej średnicy. Kumasz? Jedyna trudność, to tylko i wyłącznie mechaniczne "kluczowanie", bo o ile Jeziorowi się jeszcze chce, o tyle może zrobić wszystko sam. Mi się już nie chce, co nie znaczy że to jakaś kosmiczna technologia.
Jezior - jeżeli wyjmujesz i wkładasz tę samą pompę - dobrze jest oznaczyć jej położenie, chociażby nabijając znak (choć BMW zastrzega, że nie wolno nabijać znaków, jedynie znaczyć np. markerem - ale to bzdura jak chcesz później np. umyć korpus pompy). Chodzi tylko o to, żeby umożliwić później rozruch silnika w tolerancji przestawiacza kąta wtrysku - jeśli trafisz w tolerancję, to robisz tylko "fine tuning" i zapominasz o sprawie. Znaczysz zawsze do nieruchomego elementu silnika, czyli ten przypadek to mocowanie pompy - znaki na uchwytach nic nie dają, bo zawsze możesz go przykręcić ciut inaczej - wiesz zapewne o co chodzi

.
O ustawianie na zegar można się pokusić mając silnik na wierzchu, albo nie mając nic innego z osprzętu w komorze silnika. Jak masz osprzęt typu wymienniki ciepła, filtry z podstawami itp. to zegar to gimnastyka, którą i tak i tak trzeba późnij skonfrontować z warunkami pracy w aucie - minimalne wyciągnięcie łańcucha i cały misterny pomiar w piździec i trzeba korygować pod DIS.