witam sie, i od razu z problemem
Pacjent: 525 TDS z 95 roku, automat. Na liczniku coś koło 280tys.
Objawy:
na zimno: pali od strzału
na ciepło: pali od strzału
na ciepło, gdy postoi powiedzmy 1-2 godziny, tak że wskazówka temperatury zacznie już odchodzić od pionu: pali po max 2-3 sekundach krecenia. Oczywiście gdy silnik ostygnie już na tyle że włączają się swiece - od strzału.
W czasie jazdy - moc w normie, dymka pusci tylko przy mocnym depnieciu gazu, zanim turbo nadmucha ile trzeba.
Znowu po staniu w dluuugim korku (powiedzmy ponad 20 minut), nie ma reguly, ale czasami zaczyna delikatnie trzasc. Na tyle delikatnie, ze pasazerowie nie czuja nic, ale na kierownicy - i owszem. Potrzesie sie chwile - i przestaje. Wystarczy podjechac parenascie metrow, by silnik wszedl na wyzsze obroty - i spokoj znowu na jakis czas.
Co mnie niepokoi - czy to odpalanie na cieplo nie trwa za długo? A te "drgawki"?
Zakładam, że pompa nadaje sie przynajmniej do uszczelnienia. Może i jakaś wymiana / regeneracja. Czy możecie polecić kogoś w Warszawie, kto zrobi to dobrze, i z dobrym stosunkiem jakość/cena?
Dziękuje z góry za pomoc
Pozdr.,
Artur
