Po ilu się "wycisza"?
Moderator: Moderatorzy
Po ilu się "wycisza"?
Witam.
Mam pytanko dotyczące turbo.
Po jakim czasie można wyłączyć silnik żeby turbo nie cierpiało?
Podejrzewam,że jak jeżdzę po mieście i turbo zbytnio nie jest używane to od razu,a co jeżeli jadę na trasie i zjeżdzam na parking.
Wiadomo,że jak wyłącze silnik od razu turbo chodzi nie ma smarowania itp.
Mam pytanko dotyczące turbo.
Po jakim czasie można wyłączyć silnik żeby turbo nie cierpiało?
Podejrzewam,że jak jeżdzę po mieście i turbo zbytnio nie jest używane to od razu,a co jeżeli jadę na trasie i zjeżdzam na parking.
Wiadomo,że jak wyłącze silnik od razu turbo chodzi nie ma smarowania itp.
Niech Moc będzie z Tobą!!
- biernus
- Bywalec Gadulec
- Posty: 419
- Rejestracja: 20 sty 2008, 22:57
- Seria: E34
- Nadwozie: Sedan/Limuzyna
- Model: 525tds
- Rocznik: 1993
- Skrzynia biegów: Automatyczna
- Województwo: Śląskie
- Lokalizacja: Jastrzębie-Zdrój
- Kontakt:
Po ostrej jezdzie z turbo nie zawsze trzeba czekac na postoju i "chlodzic".
Jesli na dojezdzie do domku dasz w palnik i pozniej jedziesz sobie jakas uliczka dojazdowa do domu to to wystarczy.
Podobnie jak zjazd na stacje. Skrecasz i toczysz sie po malutku...
Zawsze tak jak piszesz mozna poczekac jesli sytuacja do tego zmusza ile? Ciezko powiedziec. Zalezy jak mocno dawales w palnik wczesniej.
Ja obstawiam ze minutka w zupelnosci wystarczy aby turbo "zeszlo" z obrotow i bylo calkowicie chronione ;D
A co inni mysla i radza w tym temacie?
Jesli na dojezdzie do domku dasz w palnik i pozniej jedziesz sobie jakas uliczka dojazdowa do domu to to wystarczy.
Podobnie jak zjazd na stacje. Skrecasz i toczysz sie po malutku...
Zawsze tak jak piszesz mozna poczekac jesli sytuacja do tego zmusza ile? Ciezko powiedziec. Zalezy jak mocno dawales w palnik wczesniej.
Ja obstawiam ze minutka w zupelnosci wystarczy aby turbo "zeszlo" z obrotow i bylo calkowicie chronione ;D
A co inni mysla i radza w tym temacie?
-
kifiu
- Bywalec Wyjadacz
- Posty: 677
- Rejestracja: 28 gru 2007, 23:20
- Seria: Opel
- Model: RR P38a
- Rocznik: 1995
- Skrzynia biegów: Automatyczna
- Województwo: Małopolskie
- Lokalizacja: Kraków
ja jak daje ostro w palnik to mimo spokojnego dojazdu pod blok zwykle czekam okolo 30sek zeby sie uspokoilo turbo i dopiero gasze.jesli jade delikatnie to gasze silnik od razu.
Kliknij i zobacz --> Tanie części do TDS-ów
POMOC DROGOWA AUTOHOLOWANIE
TEL 504-209-706 24h/dobe
DLA KLUBOWICZOW ZNIZKI

POMOC DROGOWA AUTOHOLOWANIE
TEL 504-209-706 24h/dobe
DLA KLUBOWICZOW ZNIZKI

ja robię tak jak Kifiu, ogólnie nie ma co przesadzać ani w jedną ani w drugą i tak najważniejsze jak to turbo było używane przez poprzednie lata eksploatacji, czekam ok 30 sec po mega pałowaniu po mieście to do minuty, po spokojnej gasze od razukifiu pisze:ja jak daje ostro w palnik to mimo spokojnego dojazdu pod blok zwykle czekam okolo 30sek zeby sie uspokoilo turbo i dopiero gasze.jesli jade delikatnie to gasze silnik od razu.
Szafy, meble na wymiar, drzwi przesuwane INDECO
http://upload.allegro.pl/my_page.php?uid=16080278
http://upload.allegro.pl/my_page.php?uid=16080278
ja NIGDY nie zgasiłem silnika od razu... po spokojnej jeździe po mieście - 30 sekund... po ostrzejszej jeździe - minuta, dwie... Tak mi to weszło w krew, że teraz jak czasem jadę benzyniakiem to pod blokiem czekam 30 sekund
:D:D
Każdy ma jakieś swoje widzimisie na ten temat... Gdyby przeanalizować wszystkie turboaspekty trzebaby też wziąć pod uwagę temperaturę oleju smarującego turbinkę oraz temperaturę spalin (po spokojniej jeździe i po ostrym pałowaniu)... a i pewnie znalazłoby się jeszcze kilka...
Pozostawiam to do dyskusji użytkowników gdyż sam nie mam (jeszcze) zainstalowanych żadnych wskaźników do monitorowania tych parametrów...
Pozdrawiam, Jarek
Każdy ma jakieś swoje widzimisie na ten temat... Gdyby przeanalizować wszystkie turboaspekty trzebaby też wziąć pod uwagę temperaturę oleju smarującego turbinkę oraz temperaturę spalin (po spokojniej jeździe i po ostrym pałowaniu)... a i pewnie znalazłoby się jeszcze kilka...
Pozostawiam to do dyskusji użytkowników gdyż sam nie mam (jeszcze) zainstalowanych żadnych wskaźników do monitorowania tych parametrów...
Pozdrawiam, Jarek
- Łosiowy
- Administrator

- Posty: 946
- Rejestracja: 27 gru 2007, 15:37
- Seria: E65-68
- Nadwozie: Sedan/Limuzyna
- Model: Nie mam
- Rocznik: 1998
- Skrzynia biegów: Automatyczna
- Województwo: Pomorskie
- Lokalizacja: Sopot
Ja tak samo jak koledzy odczekam chwilke przed zgaszeniem samochodu.Na szczescie mam uliczke osiedlową około 1km i tam już jade wolno.Jak śmigam dlugo autostradą i zjade na parking lub na stacje to czekam newet z 10 min az sie troszke ostudzi bo przy jezdzie 120-140 przez kilka godzin to sie wszystko ładnie nagrzewa.Po odpaleniu samochodu ruszam po 5-10 sekund zanim nastoje wszystkie cuda i kulam sie po swojej ulicy 40km/h
Pozdrawiam
Pozdrawiam
-
quba30
- Bywalec
- Posty: 72
- Rejestracja: 14 lut 2008, 18:46
- Seria: E36
- Nadwozie: Touring/Kombi
- Model: 325tds
- Rocznik: 1997
- Skrzynia biegów: Manualna
- Województwo: Pomorskie
- Lokalizacja: Rekowo Górne
z obserwacji i doświadczenia zawodowego przy gaszeniu auta najważniejsze jest schłodzenie turbiny do około 150*C. jest to wynikiem tego że olej silnikowy "koksuje"
(przypala się po prosu i powstaje "szkliwo") w temp. 180-210*C,
pełne syntetyki nawet przy 280*C. nie radzę lać mineralnych (15W40)
bez względu na zużycie silnika."gęstszy" olej a więc o niższych parametrach nic tu nie pomoże. Owo szkliwo odklada się na łożysku i powoduje jego zniszczenie.
najlepiej mieć termometr spalin. osobiście robię podobnie jak JAREK JST ,
i nigdy nie gaszę od razu, minimum 30 sekund trzeba odczekać.
(przypala się po prosu i powstaje "szkliwo") w temp. 180-210*C,
pełne syntetyki nawet przy 280*C. nie radzę lać mineralnych (15W40)
bez względu na zużycie silnika."gęstszy" olej a więc o niższych parametrach nic tu nie pomoże. Owo szkliwo odklada się na łożysku i powoduje jego zniszczenie.
najlepiej mieć termometr spalin. osobiście robię podobnie jak JAREK JST ,
i nigdy nie gaszę od razu, minimum 30 sekund trzeba odczekać.
mam uczulenie na benzynÄ™
- emilvip82
- Bywalec
- Posty: 61
- Rejestracja: 30 sty 2008, 20:26
- Seria: E36
- Nadwozie: Compact/Hatchback
- Model: 318tds
- Rocznik: 2000
- Skrzynia biegów: Manualna
- Województwo: Podkarpackie
- Lokalizacja: Stalowa Wola/Traben-Trarbach
- Kontakt:
ja tez gasze swoją Bume po dluzszej jezdzie po ok 2-3 min., a po bardzo dlugiej jezdzie (autobahn) to czekam nawet ok. 10min , a tak a propos to wyczytalem o tym tez w Auto Swiecie zanim jeszcze stałem sie posiadaczem diesla, wiec zaraz po zakupieniu mojego egzemplarza przeszedlem do tych czynnosci bez wahania 
pozdro dla wszystkich TDS'owców
pozdro dla wszystkich TDS'owców
..:: było BMW e36 318tds Compact M41 2000r 204k km ::..
..:: było Audi A4 B7 Avant BPW 2.0 tdi 2006r 150k km ::..
..:: jest Mercedes-Benz SLK 200 Kompressor R170 2002r 133k km ::..
..:: jest Mercedes-Benz C 200 Diesel W202 1994r 260k km
..:: było Audi A4 B7 Avant BPW 2.0 tdi 2006r 150k km ::..
..:: jest Mercedes-Benz SLK 200 Kompressor R170 2002r 133k km ::..
..:: jest Mercedes-Benz C 200 Diesel W202 1994r 260k km
-
gubic
- Bywalec
- Posty: 59
- Rejestracja: 20 lut 2008, 1:21
- Seria: E36
- Nadwozie: Touring/Kombi
- Model: 318tds
- Rocznik: 1997
- Skrzynia biegów: Manualna
- Województwo: Pomorskie
- Lokalizacja: polska północna
10min to chyba przesada troszkę
Ja zanim podjade pod dom muszę przejechać przez dwie uliczki,staram sie tam jechac prawie bez gazu i pózniej chwilę na "ogarnięcie" zdjęcie okularów itd.Raczej nie więcej niz 30sek. Zresztą nie sądzę żeby poprzednik przez 10lat uzytkowania mial jakieś pojęcie o chłodzeniu turbiny.Pewnie nawet nie wiedziala,że auto posiada turbinę
Ja zanim podjade pod dom muszę przejechać przez dwie uliczki,staram sie tam jechac prawie bez gazu i pózniej chwilę na "ogarnięcie" zdjęcie okularów itd.Raczej nie więcej niz 30sek. Zresztą nie sądzę żeby poprzednik przez 10lat uzytkowania mial jakieś pojęcie o chłodzeniu turbiny.Pewnie nawet nie wiedziala,że auto posiada turbinę
-
szczewko
- Bywalec
- Posty: 53
- Rejestracja: 09 lis 2008, 14:31
- Seria: E34
- Nadwozie: Sedan/Limuzyna
- Model: 525td
- Rocznik: 1993
- Skrzynia biegów: Manualna
- Województwo: Zachodniopomorskie
- Lokalizacja: ok.Koszalina
Ja zawsze jak wracam do domu to jade taka waska droga przez jakies 500m na dwojce ok 1100 obr/min.Potem jakies 10-15 sek na ogarniecie i gasze. Jak jezdze szybko autostrada to na parkingu auto zostawiam na jakies 5 min na wolnych obrotach. Moja e34 ma 344 tys.km i oryginalna turbine,nie bierze oleju turbo ladnie dziala wiec chyba dobrze ja eksploatuje.
-
Tomek 85
- Bywalec Gadulec
- Posty: 479
- Rejestracja: 02 sty 2009, 23:57
- Seria: E39
- Nadwozie: Touring/Kombi
- Model: 525tds
- Rocznik: 1998
- Skrzynia biegów: Manualna
- Województwo: Małopolskie
- Lokalizacja: małopolska
Całkowicie popieram, nie ma co tyle czekać i chłodzić 10 min to wg. mnie przesada, ja reż mam jeszcze orygilnalną turbinke, troszke puszcza olej ale wcale się tym nie przejmuje, po ostrej jezdzie góra 1 papieros jakieś 3 min chłodze, staram się spokojnie i na małych obrotach dojeżdżać do miejsca postoju, chodzi pięknie ten świstbiernus pisze:10m? masakra
W zyciu!
Ale tak jak piszecie kazdy ma swoj samochod, swoj czas... po prostu sporo z NAS naczytalo sie jakie to TDS sa zle, ze nie wolno nic. Niedlugo nikt z nas nie bedzie wyprzedzal, wkrecal na czerwone pole... bo nie wolno.
Wolno! tylko z glowa!
[ Dodano: Pon Sty 19, 2009 8:12 pm ]
Nie ma sensu dobijać silniczkowi za dużo mtg
-
BlacKSmitH
- Bywalec
- Posty: 73
- Rejestracja: 27 gru 2007, 23:44
- Lokalizacja: Wielkopolska
Hej!
A ja widzę tu mieszanie pojęć: hamowanie turbiny a chłodzenie to 2 różne sprawy.
Turbina wyhamuje po ok 15 sekundach, jednakże jak dawałeś TaDkowi po cyckach to wypadałoby schłodzić turbinkę ze 2 minutki. Po zgaszeniu silnika temperatura z turbiny 'pędzonej' przenosi się na oś wirnika i turbinę sprężającą co powoduje naprężenia i mikropęknięcia oraz zapieka (koksuje, zwęgla) olej na panwie....
To samo jest z nagrzewaniem turbiny.
A ja widzę tu mieszanie pojęć: hamowanie turbiny a chłodzenie to 2 różne sprawy.
Turbina wyhamuje po ok 15 sekundach, jednakże jak dawałeś TaDkowi po cyckach to wypadałoby schłodzić turbinkę ze 2 minutki. Po zgaszeniu silnika temperatura z turbiny 'pędzonej' przenosi się na oś wirnika i turbinę sprężającą co powoduje naprężenia i mikropęknięcia oraz zapieka (koksuje, zwęgla) olej na panwie....
To samo jest z nagrzewaniem turbiny.

- rexman
- Bywalec Wyjadacz
- Posty: 1670
- Rejestracja: 29 gru 2007, 19:26
- Seria: E81-88
- Nadwozie: Compact/Hatchback
- Model: Nie mam
- Rocznik: 2005
- Skrzynia biegów: Manualna
- Województwo: Poza Polską
- Lokalizacja: Irl
- Kontakt:
Witam w naszych szeregach!Kindred pisze:Witam w sumie to mam omege 2.5TD:)
Ja zawsze czekam ok 2 minutek i wtedy gasz:)
Po "ostrej" jeżdzie tak, ale na pewnie też nie zaszkodzi te 2min. po "zwykłej" przejażdżce.
Czy choć raz pomyślałeś o tym...?
http://www.dkms.pl/kontakt/index.html
Moja galeria:
http://bmw-diesel.pl/forum/viewtopic.php?f=7&t=7218
http://bmw-diesel.pl/forum/viewtopic.php?f=7&t=81
http://www.dkms.pl/kontakt/index.html
Moja galeria:
http://bmw-diesel.pl/forum/viewtopic.php?f=7&t=7218
http://bmw-diesel.pl/forum/viewtopic.php?f=7&t=81



