Czy w e34 jest coś takiego co steruje oświetleniem wnętrza ?
Jakiś moduł/przekaźnik ?
Czy może moduł komfortu jest odpowiedzialny za lampki we wnętrzu ?
Oraz jak prawidłowo powinno działać oświetlenie wnętrza ?
pozdrawiam.
Oświetlenie wnętrza
Moderator: Moderatorzy
- Jawor
- Administrator

- Posty: 2421
- Rejestracja: 26 gru 2007, 23:02
- Seria: E90-93
- Nadwozie: Touring/Kombi
- Model: 320d
- Rocznik: 2010
- Skrzynia biegów: Manualna
- Województwo: Pomorskie
- Lokalizacja: Gdańsk
- Kontakt:
Re: Oświetlenie wnętrza
Steruje chyba moduł komfortu. Znajduje się pod tylną kanapą.
Lampki powinny palić sie po zamknięciu drzwi przez kilka sekund, zgasnąć od razu po zaryglowaniu i zapalic po otwarciu drzwi.
Zakładając oczywiście że masz ustawione automatyczne zzapalanie.
Jeśli coś nie działa to zzainteresowałbym się krańcówkami.
Lampki powinny palić sie po zamknięciu drzwi przez kilka sekund, zgasnąć od razu po zaryglowaniu i zapalic po otwarciu drzwi.
Zakładając oczywiście że masz ustawione automatyczne zzapalanie.
Jeśli coś nie działa to zzainteresowałbym się krańcówkami.
bmw-inpa.pl
Powrót do korzeni: e34 Ponton
Moje byłe:
Zobacz moją… zieloną… ropuchę!
Rodzinkę wożę 318d
Powrót do korzeni: e34 Ponton
Moje byłe:
Zobacz moją… zieloną… ropuchę!
Rodzinkę wożę 318d
- 2Ya
- Bywalec
- Posty: 121
- Rejestracja: 20 paź 2009, 3:42
- Nadwozie: Touring/Kombi
- Rocznik: 1995
- Skrzynia biegów: Manualna
- Województwo: Wielkopolskie
- Lokalizacja: Aloha Hawaii..
Re: Oświetlenie wnętrza
Działa ale jak chce i nie chce 
Wymieniłem lampkę nad lusterkiem,bo w poprzedniej wyłączniki nie stykały dobrze i mam tak :
zaczynajac ,od klamki zewnetrznej (drzwi zaryglowane lub nie) ,lekko ja unosząc zapalaja sie lampki w środku.
Po otwarciu drzwi zapalają się i gasną po ok 10sek. ,czasem nie zapalaja się wcale.
Jesli się zapalą i przełączę kluczyk w stacyjce gasną,po wyłaczeniu stacyjki (po jeździe) lampka się zapala i sama gaśnie.
Tylna prawa nie działa w ogóle (lampka sprawna).
Tylna lewa czasem świeci,a czasem nie.
Ogólnie disco co jest denerwujące.
Ogólnie przestał mi działac alarm i sterowanie z pilota w kluczyku i dlaczego o tym piszę,bo ponieważ,od tamtego czasu przestała funkcjonować prawidłowo tylna lewa lampka,a wczesniej sie zapalała wraz z jupiterkiem przy otwarciu drzwi.
Więc wygląda na to,że jakiś moduł jest uwalony lub brakuje jakiegoś napięcia czyli coś nie łączy.
A nie za bardzo mam czas i ochotę rozbierac pół auta i lecieć po przewodach.
Wyczytałem gdzies na necie,że ktoś miał podobny problem i miał zaśniedziałe styki w wiązce przy podłodze.
Ogólnie to sa pierdoły ale wkurzające .
Pozdro.
Wymieniłem lampkę nad lusterkiem,bo w poprzedniej wyłączniki nie stykały dobrze i mam tak :
zaczynajac ,od klamki zewnetrznej (drzwi zaryglowane lub nie) ,lekko ja unosząc zapalaja sie lampki w środku.
Po otwarciu drzwi zapalają się i gasną po ok 10sek. ,czasem nie zapalaja się wcale.
Jesli się zapalą i przełączę kluczyk w stacyjce gasną,po wyłaczeniu stacyjki (po jeździe) lampka się zapala i sama gaśnie.
Tylna prawa nie działa w ogóle (lampka sprawna).
Tylna lewa czasem świeci,a czasem nie.
Ogólnie disco co jest denerwujące.
Ogólnie przestał mi działac alarm i sterowanie z pilota w kluczyku i dlaczego o tym piszę,bo ponieważ,od tamtego czasu przestała funkcjonować prawidłowo tylna lewa lampka,a wczesniej sie zapalała wraz z jupiterkiem przy otwarciu drzwi.
Więc wygląda na to,że jakiś moduł jest uwalony lub brakuje jakiegoś napięcia czyli coś nie łączy.
A nie za bardzo mam czas i ochotę rozbierac pół auta i lecieć po przewodach.
Wyczytałem gdzies na necie,że ktoś miał podobny problem i miał zaśniedziałe styki w wiązce przy podłodze.
Ogólnie to sa pierdoły ale wkurzające .
Pozdro.
