Jak w temacie... mam duże problemy z zapaleniem auta na zimnym silniku trzeba go na prawdę długo kręcić i powoli zapala. Na ciepłym pali po pierwszym obrocie rozrusznika, a nawet jak postoi z 5-6h, potem zaczynają się problemy.. Wymienione zostały : wężyki przelewowe, filtr paliwa, świece żarowe ( i sprawdzone), sprawdzona pompa paliwa, nie ma powietrza w paliwe. Jako że skończyły mi sie pomysły pojechałem do speca od diesli na komputer. Wynik : kąt wtrysku skacze w przedziale 4-12 ( pewnie stopni
Pytania: czy to aby na pewno rozciągnięte łancuchy ? Czy możliwe aby padł napinacz?
Dodam tylko jeszcze że samochód jest dość słaby do 2000 obr, może nie tragicznie ale wydaje mi się że było znacznie lepiej.

