Stukanie w okolicy lewarka na "duszonym" silniku e36 325 TD

Tematy ogólne dotyczące silnika i przeniesienia napędu (sprzęgło, skrzynia, wał, most).

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
marcellchen
Bywalec Gadulec
Posty: 363
Rejestracja: 16 cze 2008, 23:28
Seria: E39
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Rocznik: 1998
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Podlaskie
Lokalizacja: BIAŁYSTOK

Stukanie w okolicy lewarka na "duszonym" silniku e36 325 TD

Post autor: marcellchen »

witam,

ostatnio uczac dziewczyne jezdzic, uslyszalem dziwne stuki. Sprawa wyglada nastepujaco: Auto jedzie na 3ce z obrotami 1700-2000 .... wszystko jest idealnie, rusza swietnie, nic nie buja, nic nie stuka. Dziewczyna jednak przydusila silnik i obroty na 3 biegu spadly do okolo 700-800, wtedy wlasnie uslyszlalem dziwne pukanie, jakby w okolicy lewarka, moze pod nagrzewnica .... potem sam powtorzylem to na 4 biegu ... i znowu takie jakby puknie, silnik sie dlawi jakby cos bylo rozklekocone. Zaznaczam ze auto nie wpada w drgania, nic nie szumi, ostatnio zwiekszalem obroty na luzie na postoju, i ladnie przechodzi przez skale 700 do 2000 ... robilem to z wyczuciem powoli i nic nie bujalo, nic nie stukalo ... przy ruszaniu nie szarpie, ciagnie od razu. Co powinienem sprawdzic ?? Moze to nieszczesny dwumas?? JEszcze jedna cenna uwaga, kumpel ostatnio wsiadl do bawarki i na jedynce ruszal z lekkim gazem, obciazal silnik i od razu wciskal sprzeglo i wtedy tez bylo slychac ten dzwiek. Przy normalnej jezdzie nie ma tych stukow. Od czego zaczac ?? Sprawdzalem tez sposob taki ze rozpedzam sie na 2 z obrtami do 3 tysiecy i puszczam gwaltownie gaz - u mnie jest cisza, To samo robilem na 1 .... obroty do 2 tysiecy i noga z gazu ...auto silnikiem hamuje gwaltownie ale nic nie stuka ..
Obrazek
Tomek 85
Bywalec Gadulec
Posty: 479
Rejestracja: 02 sty 2009, 23:57
Seria: E39
Nadwozie: Touring/Kombi
Model: 525tds
Rocznik: 1998
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Małopolskie
Lokalizacja: małopolska

Stukanie w okolicy lewarka na "duszonym" silniku e36 325 TD

Post autor: Tomek 85 »

Dwumas marcellchen, dobre podejrzenie
pod obciążeniem nic się nie dzieje nie ma stuków:
-przyśpieszanie
-hamowanie silnikiem
jeśli natomiast silnik dławi w skutek nieumiejętnej jazdy koło zamachowe ma to niwelować
nie jest to nic niepokojącego
puść się po równej drodze na 1 czy 2 bez dotykania gazu zobaczysz jak wtedy samochód zajączkuje, przyśpiesz/zwalnia i tak na przemian. Nie ciągnie równo.
Pomału go bierze jeśli nie kołysze karoserią to jest jeszcze dobrze;) tłumiki drgań tracą swoje właściwości.Można z tym umiejętnie jeździć, a co stuka widać na filmie zamieszczonym poniżej.

Film obrazujący części składowe- budowe kołą zamachowego dwumasowego i zasade działąnia
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=YnaXB8q3 ... r_embedded[/youtube]
pozdro
Ostatnio zmieniony 18 maja 2010, 10:04 przez Tomek 85, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
marcellchen
Bywalec Gadulec
Posty: 363
Rejestracja: 16 cze 2008, 23:28
Seria: E39
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Rocznik: 1998
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Podlaskie
Lokalizacja: BIAŁYSTOK

Stukanie w okolicy lewarka na "duszonym" silniku e36 325 TD

Post autor: marcellchen »

na 1 lub na 2 moge jechac bez gazu i nic nie buja, nic nie stuka, nic nie szumi ..... dopiero jak zaczne hamowac hamulcem i w ten sposob dusic silnik to zaczyna tak postukiwac .... Rowniez gdy gasze silnik ze sprzeglem czy bez zawsze jest cicho.

Mowisz, ze w normalnej jezdzie da sie to ominac, i wlasnie tak jest, bo zeby nie nauka jazdy dziewczyny, to bym dalej jezdzil, nie wiedzac, ze cos puka ...
Obrazek
Tomek 85
Bywalec Gadulec
Posty: 479
Rejestracja: 02 sty 2009, 23:57
Seria: E39
Nadwozie: Touring/Kombi
Model: 525tds
Rocznik: 1998
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Małopolskie
Lokalizacja: małopolska

Stukanie w okolicy lewarka na "duszonym" silniku e36 325 TD

Post autor: Tomek 85 »

nie jest to nic niepokojącego, najbardzej teraz objawia się przy ruszaniu z miejsca na wstecznym pod lekkie wzniesienie, poprostu te sprężyny są już wysłużone i jest takie charakterystyczne jeb[cenzura] ;)
u mnie na wstecznym była masakra, jak do przodu normalnie ruszał tak do tyłu bez gazu w momencie jak zaczoł ciągnąć/jechać gasł bo to koło już płynnie momentu nie przenosiło.
ale ponad 100tkm z tym zrobiłem -kwestia przezwyczajenia
też jak u Ciebie- nie kołysało na wolnych obrotach, czy w czasie jazdy
trzeba sprzęgłem niwelować ten objaw i tyle
Obrazek
Ermce
Bywalec Wyjadacz
Posty: 1052
Rejestracja: 02 paź 2009, 17:48
Seria: E34
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Model: 525tds
Rocznik: 1995
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Lubuskie

Stukanie w okolicy lewarka na "duszonym" silniku e36 325 TD

Post autor: Ermce »

nie polecam jezdzic na uwalonym dwumasie, mi to cholerstwo zniszczylo lozysko podpierajace walek sprzeglowy w skrzyni... koszt takiego lozyska to 243zl i tylko w oryginale jest dostepne.... koszt moze nie przytlacza, ale tyle roboty co jest zeby skrzynie zrzucic przytlacza troche, zwazywszy jak ktos nie ma kanalu swojego...
Tomek 85
Bywalec Gadulec
Posty: 479
Rejestracja: 02 sty 2009, 23:57
Seria: E39
Nadwozie: Touring/Kombi
Model: 525tds
Rocznik: 1998
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Małopolskie
Lokalizacja: małopolska

Stukanie w okolicy lewarka na "duszonym" silniku e36 325 TD

Post autor: Tomek 85 »

Ermce pisze:nie polecam jezdzic na uwalonym dwumasie, mi to cholerstwo zniszczylo lozysko podpierajace walek sprzeglowy w skrzyni... koszt takiego lozyska to 243zl i tylko w oryginale jest dostepne.... koszt moze nie przytlacza, ale tyle roboty co jest zeby skrzynie zrzucic przytlacza troche, zwazywszy jak ktos nie ma kanalu swojego...
Ermce co do tej usterki jest ona nie groźna koło nie ma bicia, bo telepało by całą karoserią, a co za tym idzie marcellchen, nie ma powodów do obaw
Obrazek
Ermce
Bywalec Wyjadacz
Posty: 1052
Rejestracja: 02 paź 2009, 17:48
Seria: E34
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Model: 525tds
Rocznik: 1995
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Lubuskie

Stukanie w okolicy lewarka na "duszonym" silniku e36 325 TD

Post autor: Ermce »

Tomek 85 pisze:
Ermce pisze:nie polecam jezdzic na uwalonym dwumasie, mi to cholerstwo zniszczylo lozysko podpierajace walek sprzeglowy w skrzyni... koszt takiego lozyska to 243zl i tylko w oryginale jest dostepne.... koszt moze nie przytlacza, ale tyle roboty co jest zeby skrzynie zrzucic przytlacza troche, zwazywszy jak ktos nie ma kanalu swojego...
Ermce co do tej usterki jest ona nie groźna koło nie ma bicia, bo telepało by całą karoserią, a co za tym idzie marcellchen, nie ma powodów do obaw
tak, narazie mozna z tym jezdzic, ale nikt nie wie kiedy szlak je trafi i zaczna sie klopoty z bujaniem buda itp....
ODPOWIEDZ