e36 318tds - remont silnika

Tematy ogólne dotyczące silnika i przeniesienia napędu (sprzęgło, skrzynia, wał, most).

Moderator: Moderatorzy

Q-bak
Bywalec
Posty: 106
Rejestracja: 01 paź 2009, 22:31
Seria: E36
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Model: 318tds
Rocznik: 1997
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Pomorskie
Lokalizacja: Slupsk

Re: e36 318tds - remont silnika

Post autor: Q-bak »

Tego nie wiem, przy odbiorze powiem ojcu żeby popytał o stan i to, co niejako mechanik w środku "zastał". No i problem wymiany oleju będzie dopiero za 1k km, więc nie musimy się z myśleniem spieszyć :D
rekrut81
Bywalec
Posty: 28
Rejestracja: 12 lut 2010, 9:11
Seria: E36
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Model: 318tds
Rocznik: 1995
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Łódzkie
Lokalizacja: Łódź

Re: e36 318tds - remont silnika

Post autor: rekrut81 »

Widzę że na tym forum prawie sami bogaci się wypowiadają.Dla mnie wydanie 3 tyś.na części nie mówiąc już o robociźnie(bo pewnie sami byście se zrobili)to ociera się już o remont silnika.Ja na to "tuszowanie syfa pudrem" jak to nazwaliście zbierałem dwa dłuugie lata.Dla mnie remont silnika to jest to co zostało u mnie wykonane (całe szczęście z powodzeniem).I tu wychodzi z was prawdziwy Polak.Nie wolno mu pogratulować,że mu się udało,tylko trzeba mu wbić szpilę i udowadniać ,że pieniądze które wpakował swój ukochany samochód mógł również dobrze rozdać na ulicy.A właściciel ,którego będzie stać na generalny remont silnika,nie bedzie wchodził na żadne forum tylko pojedzie do ASO zapłaci rachunek i nie bedzie się zastanawiał co mu zrobili,byle samochód jeździł. :wink:
Awatar użytkownika
siudek
Bywalec Wyjadacz
Posty: 1673
Rejestracja: 08 sty 2009, 20:47
Seria: Szukam...
Nadwozie: Nie posiadam
Model: Nie mam
Rocznik: 1975
Skrzynia biegów: Nie mam
Województwo: Pomorskie
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk
Kontakt:

Re: e36 318tds - remont silnika

Post autor: siudek »

Hmmm... no tak, my Polacy i nasza prawdziwa mentalność...
Jawor pisze:- rozrząd (nie dotyczy cię, jeśli Twój jest ok)
siudek pisze:Zanim zrzucisz głowicę to jak zdejmiesz miskę zobacz dół tłoków, będzie po części widać co się dzieje.
siudek pisze:kontrolnie zdejm osłonę pod silnikiem i spójrz na miskę oraz podstawę filtra oleju (miejsce często awaryjne w m51, warto tam zajrzeć i u Ciebie), to nic nie kosztuje.
raven_1983 pisze:wtedy wiadomo czy ogólnie silnik do remontu, czy np. zawór na jednym garze przepuszcza.
siudek pisze:w ten sposób jesteś w stanie sporo się dowiedzieć, a jeszcze nie zdejmujesz głowicy (nawet jeśli okaże się to niezbędne - nic nie tracisz).
Jawor pisze:Życzę abyś okazał się czarnowidzem i większośc to były błahostki.

Czekam na relację, pozdrawiam.
Jawor pisze:Co do samej przekładki silnika, to jest to dobre rozwiązanie jeśli ma się pewne źródło silnika i gwarancję rozruchową.
Jawor pisze:Ja akurat wybrałem przekładkę i nie wyszło wcale jakoś kosmicznie.
GuLuN pisze:Ja też mam przełożony słupek (czyli silnik bez osprzętu jak turbina pompa ale z głowicą) od nowszego autka i raczej jest to najtańsze rozwiązanie ja mam autko z 93 a silniki 96.
Tu masz słupek tylko pamiętaj o gwarancji rozruchowej.
...faktycznie, same bogate snoby w tym temacie. :D Jakbyś poczekał chwilę dłużej to zapewne autorowi PO remoncie niejeden by pogratulował, tak jak to jest w zwyczaju u nas. Polecam poczytać trochę forum, bo ostatnio co chwilę ktoś ma tu o coś pretensję (ostatnio kolega wpadł i od razu stwierdził, że tu nie ma rozwiązań, a tematy są nie zakańczane). Inaczej - to forum to nie miejsce, gdzie wbijesz się w temat, powiesz że coś zrobiłeś i teraz wszyscy będą Ci gratulować i się cieszyć Twoim szczęściem. :] Fajnie, że się udało zrobić taniej i dobrze, ale nikt tu nie twierdził, że się nie da. Po prostu nie da się za 2tyś zrobić kapitalki w m41/m51 (a nad takim budżetem początkowo myślał autor), zatem koledzy postarali się go uświadomić w realiach, zamiast przytakiwać i się uśmiechać. I chyba wyjdzie na dobre, bo zastanowił się jeszcze zanim podejmie decyzję. Nie wiem jak dla Ciebie, ale dla mnie taka forma dyskusji jest znacznie bardziej wartościowa. Do kółka wzajemnej adoracji to zapraszam na inne fora. ;]

Słowo "remont" nie jest synonimem "remontu kapitalnego", zatem kwestia stanu silnika i potrzeb. Ja też nie wydaję lekką ręką 2-3tyś zł na auto z drobnych w kieszeni, niestety liczyłem się z tym, że kupuję BMW i choć nie wszystkie, to wiele spraw wychodzi niestety znacznie drożej niż w innych przypadkach. Po prostu chodzi o to, że remontując silnik nie powinieneś kierować się funduszami a potrzebami! Jeśli nie jesteś w stanie udźwignąć funduszy, które mogą okazać się znacznie większe niż to co zakładałeś bardzo skromnie na początku - moim skromnym zdaniem nie powinieneś brać się za remont, a znacznie lepiej i taniej poszukać pewnego słupka i go wymienić.

Jedno z czym się faktycznie i ja nie zgadzam odnośnie do poprzednich wypowiedzi, to koszty które tu roztaczacie. Oczywiście, że jeśli ktoś chce zrobić prawdziwy kapitalny remont, to pochłonie to spore koszty - ale myślę, że w 7-8tyś taka prawdziwa kapitalka swobodnie się zmieści. Części są jeszcze swobodnie dostępne, wszystkie elementy INA czy SWAG to części na równi z OE (mam kolegę w Bimecie i wcale nie mają dwóch linii produkcyjnych :D poza tym są jeszcze spore zapasy starych części). Znajomy robił w m51 kapitalny remont w większości samemu, czego nie dał radę to oddawał (honowanie, szlifowanie, sprawdzanie szczelności). Zrobił cały silnik jak w zegarku, na częściach OE lub "OE bez znaczka" - całość jakieś 2 lata temu szacował, że wyszła mu ok. 4-4,5tyś zł (uwzględniając rabaty, które wykorzystał oraz fakt, że rozrząd i szklanki miał nowe, silnik nie przegrzany, a głowicę szczelną). Jeśli silnik jest w dobrym stanie oraz nie był przegrzany, to dobry remont w zależności od potrzeb może się zamknąć i w 3-4tyś zł dzisiaj. Kwestia co mamy na stole, zatem nie można tak generalizować. Można zrobić remont za 12tyś zł, można za 8, można i za 5 - fakt jest jeden, za 2tyś w TDSie to można zrobić co najwyżej naprawę. :] No i też nie zgodzę się z Jaworem, że remont silnika to i osprzęt. Ale tak jak mówię - wszystko zależy od tego co się ma.

Pzdr.
siudek siudkowski

Było Mercedresa Wziąć... ;]
W kwestiach BMW nie pomagam na PW - od tego jest forum!
Awatar użytkownika
Jawor
Administrator
Administrator
Posty: 2421
Rejestracja: 26 gru 2007, 23:02
Seria: E90-93
Nadwozie: Touring/Kombi
Model: 320d
Rocznik: 2010
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: e36 318tds - remont silnika

Post autor: Jawor »

No i też nie zgodzę się z Jaworem, że remont silnika to i osprzęt.
Jak zawsze. :mrgreen:

No fajnie, ale do "nowego" słupka zamontowałbyś cieknącą pompę, lejące wtryskiwacze, zdechłe turbo etc?
Gdybym, powtarzam gdybym, miał wydać tyle kasy na kompletną kapitalkę to zrobiłbym to od razu z osprzętem.
Tego nie wiem, przy odbiorze powiem ojcu żeby popytał o stan i to, co niejako mechanik w środku "zastał". No i problem wymiany oleju będzie dopiero za 1k km, więc nie musimy się z myśleniem spieszyć
Sam się prosisz o kłopoty, z wcześniejszych postów - bez urazy - wnioskuję że Twój ojciec ma nikłe pojęcie o tdsie, więc lepiej będzie jak sam odbierzesz samochód zeby potem się nie szarpać że coś zostało źle zrobione.
Widzę że na tym forum prawie sami bogaci się wypowiadają.Dla mnie wydanie 3 tyś.na części nie mówiąc już o robociźnie(bo pewnie sami byście se zrobili)to ociera się już o remont silnika.Ja na to "tuszowanie syfa pudrem" jak to nazwaliście zbierałem dwa dłuugie lata.Dla mnie remont silnika to jest to co zostało u mnie wykonane (całe szczęście z powodzeniem).I tu wychodzi z was prawdziwy Polak.Nie wolno mu pogratulować,że mu się udało,tylko trzeba mu wbić szpilę i udowadniać ,że pieniądze które wpakował swój ukochany samochód mógł również dobrze rozdać na ulicy.A właściciel ,którego będzie stać na generalny remont silnika,nie bedzie wchodził na żadne forum tylko pojedzie do ASO zapłaci rachunek i nie bedzie się zastanawiał co mu zrobili,byle samochód jeździł.
Nikt nikomu szpili nie wbija, tylko trwa dyskusja na temat zakresu remontu i budżetu.
To nie samosia.pl że jeden drugiemu zawiści że ma lepiej.
Powrót do korzeni: e34 Ponton

Moje byłe:
Zobacz moją… zieloną… ropuchę!
Rodzinkę wożę 318d
Q-bak
Bywalec
Posty: 106
Rejestracja: 01 paź 2009, 22:31
Seria: E36
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Model: 318tds
Rocznik: 1997
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Pomorskie
Lokalizacja: Slupsk

Re: e36 318tds - remont silnika

Post autor: Q-bak »

Jawor - niestety studia skutecznie uniemożliwią mi odebranie auta. Uwierz mi - dzwonię ile tylko mogę i upewniam się że wszystko jest w porządku, myślę że lipy nie będzie :)
Awatar użytkownika
siudek
Bywalec Wyjadacz
Posty: 1673
Rejestracja: 08 sty 2009, 20:47
Seria: Szukam...
Nadwozie: Nie posiadam
Model: Nie mam
Rocznik: 1975
Skrzynia biegów: Nie mam
Województwo: Pomorskie
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk
Kontakt:

Re: e36 318tds - remont silnika

Post autor: siudek »

Jawor pisze:Jak zawsze. :mrgreen:
...tylko jak gadasz od rzeczy. :mrgreen:
Jawor pisze:No fajnie, ale do "nowego" słupka zamontowałbyś cieknącą pompę, lejące wtryskiwacze, zdechłe turbo etc?
Gdybym, powtarzam gdybym, miał wydać tyle kasy na kompletną kapitalkę to zrobiłbym to od razu z osprzętem.
No dobrze, ale przecież nie każdy do remontu startuje z kompletnym trupem w kategorii złomu, nie zakładajmy zawsze takiego scenariusza. :D Pewnie że lepiej jest mieć wszystko cacy, pytanie czy to ma nas blokować. U siebie miałeś zregenerowaną turbinę i nowy rozrusznik, założyłeś je do słupka który wymieniłeś przecież. Wymieniał byś "dobre na nowe" tylko z zasady że robimy kapitalkę? Ja mam u siebie sprawną pompę do uszczelnienia, nowy nastawnik, turbo w dobrym stanie, nowy alternator, nowe świece, reszta sprawna - to co, bez sensu mi robić remont? Zrobiłbym, zależnie co bym zastał w środku to bym zrobił, a z czasem kwestia np. nowej turbiny by była do rozważenia jak były by fundusze. Wtryski w TDSie to śmieszna wręcz sprawa, zatem wiadomo że trzeba zrobić (tak samo jak świece np.). Opanujmy się trochę, bo w ten sposób w ogóle nie warto nic robić, wymieńmy od razu auto na takie które jest w fabrycznym stanie. Realia jakie są każdy wie - nie popieram startowania do remontu silnika z 2k w kieszeni, ale z drugiej strony nie będę zbierał 20 zanim coś ruszę. ;]
Tego nie wiem, przy odbiorze powiem ojcu żeby popytał o stan i to, co niejako mechanik w środku "zastał". No i problem wymiany oleju będzie dopiero za 1k km, więc nie musimy się z myśleniem spieszyć
Popieram Jawora (o dziwo ;] ) - z całym szacunkiem dla Twojego ojca, ale załatw to sam. Testowane nie raz i przez nie jednego. ;]

Pzdr.
siudek siudkowski

Było Mercedresa Wziąć... ;]
W kwestiach BMW nie pomagam na PW - od tego jest forum!
Q-bak
Bywalec
Posty: 106
Rejestracja: 01 paź 2009, 22:31
Seria: E36
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Model: 318tds
Rocznik: 1997
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Pomorskie
Lokalizacja: Slupsk

Re: e36 318tds - remont silnika

Post autor: Q-bak »

Panowie, VENI VIDI VICI !

Cieszę się strasznie z tego, że po dwóch latach w końcu przyszedł czas na kompleksowe zajęcie się problemem odpalania/braku kompresji itd. Jeszcze przedwczoraj było kolejne podejrzenie że oprócz głowicy również pompa jest do zrobienia; wczoraj dostałem cynk że pompa jest sprawna, potrzebowała kilku regulacji, do tego posprawdzane zostały wężyki z ciśnieniem, paliwem itd. (gość powiedział że niektóre z nich są plastikowe i "pracują" podczas niskich temperatur, stąd zasysanie oleju napędowego - tak mi wytłumaczył) Grunt, że bunia po włożeniu pompy ożyła. Szkoda tylko że nie sprawdzili tego przy okazji remontu głowicy, niepotrzebnie rozbierali silnik dwa razy. No ale wczoraj jeszcze mechanik powiedział że potrzyma ją do dzisiaj, żeby sprawdzić jak mu odpali.

Panowie, o godzinie 7.15 czasu pomorsko-polskiego mechanik zanotował, że przy temperaturze 2 stopni betka odpaliła na pół przekręcenia kluczyka, co oznacza że w końcu jest gotowa do odbioru :)
Dzięki wszystkim za wsparcie, zachęcam każdego kto ma problemy z odpalaniem a wyeliminował wszystkie inne kwestie do czerpania z tego tematu, może coś się przyda ;)
Pozdrawiam !

///e
testy organoleptyczne dopiero w piątek jak dotrę do domu ;)
Awatar użytkownika
siudek
Bywalec Wyjadacz
Posty: 1673
Rejestracja: 08 sty 2009, 20:47
Seria: Szukam...
Nadwozie: Nie posiadam
Model: Nie mam
Rocznik: 1975
Skrzynia biegów: Nie mam
Województwo: Pomorskie
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk
Kontakt:

Re: e36 318tds - remont silnika

Post autor: siudek »

No to fajno, czekamy na odczucia właściciela. :] Generalnie potwierdza się "śmieszna" teza wałkowana tu do znudzenia - zanim zaczniesz wymieniać i sprowadzać części za kupę kasy, wpierw oddaj do kogoś kumatego z odpowiednimi narzędziami i WYREGULUJ wszystko jak należy. :lol:

Co do wężyków - żaden nie jest "plastikowy" ;] ale przewód filtr-pompa oryginalnie jest z przeźroczystego tworzywa (chyba właśnie ze względów diagnostycznych tak go zrobili). A co z nim generalnie było, bo nie załapałem chyba?

P.S. Jak pali na pół przekręcenia kluczyka to lepiej oddaj ją do elektryka, bo jakieś zwarcie przed zapłonem w stacyjce musi być. :D
siudek siudkowski

Było Mercedresa Wziąć... ;]
W kwestiach BMW nie pomagam na PW - od tego jest forum!
Q-bak
Bywalec
Posty: 106
Rejestracja: 01 paź 2009, 22:31
Seria: E36
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Model: 318tds
Rocznik: 1997
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Pomorskie
Lokalizacja: Slupsk

Re: e36 318tds - remont silnika

Post autor: Q-bak »

siudek cicho, wole żeby było zwarcie niż jak ma palić po 20 sekundach :D

Wiadomo jak to jest z rozmowami przez telefon - do końca nie wytłumaczył co było, stawiam po prostu na brak regulacji, nieszczelne przewody itd. Jak ojciec będzie ją odbierał (albo ja, jak będzie tam do piątku stała) to wtedy uściśle co było nie tak.

edit
oczywiście jakiś wkład własny miał w tym remont głowicy :D
Q-bak
Bywalec
Posty: 106
Rejestracja: 01 paź 2009, 22:31
Seria: E36
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Model: 318tds
Rocznik: 1997
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Pomorskie
Lokalizacja: Slupsk

Re: e36 318tds - remont silnika

Post autor: Q-bak »

Witam, post pod postem ale chciałbym żeby ktoś zauważył ostatni post podsumowania w tym temacie.
Tak więc mechanik pokazał cała stronę kosztorysow - remont glowicy, regulacja pompy, termostat, filtr powietrza i oleju itd. Auto po staniu 2 dni na dworze odplilo za pierwszym razem bez chmurki :) Ale dopiero po wyjechaniu z warsztatu zacząłem się śmiać jak głupi - auto dostało nowe życie, tak jakbym wrzucił mu kolejny chip. Zero mulenia, mieli kapciach na mokrym przy 1,5k obrotów (normalnie tam mocy nie miał jeszcze) na 4 przy 50 czuć ciąg silnika, tempomat działa swietnie, wcześniej brzydko przerywal i szarpal - bajka po prostu, reakcja na gaz tez wspaniała. Jestem naprawdę szczęśliwy ze udało się ten remont zrobić, teraz już wiem ile to auto jest warto i na pewno nie będę myśleć o jego sprzedaży :)
Pozdrawiam i dziękuje za wsparcie w tym temacie !
Awatar użytkownika
siudek
Bywalec Wyjadacz
Posty: 1673
Rejestracja: 08 sty 2009, 20:47
Seria: Szukam...
Nadwozie: Nie posiadam
Model: Nie mam
Rocznik: 1975
Skrzynia biegów: Nie mam
Województwo: Pomorskie
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk
Kontakt:

Re: e36 318tds - remont silnika

Post autor: siudek »

No to fajno. Poczekaj jeszcze z miesiąc jazdy i napisz o solidnym mechaniku w odpowiednim do tego dziale, żeby inni z Twoich okolic wiedzieli w razie czego gdzie się udać. :]

Pzdr.
siudek siudkowski

Było Mercedresa Wziąć... ;]
W kwestiach BMW nie pomagam na PW - od tego jest forum!
Awatar użytkownika
Dimo
Bywalec Gadulec
Posty: 450
Rejestracja: 11 lis 2010, 22:35
Seria: E39
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Model: 525tds
Rocznik: 1996
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Łódzkie
Lokalizacja: EZD

Re: e36 318tds - remont silnika

Post autor: Dimo »

He he,pieniażki nie poszły w błoto-przełożyły sie na konkretne efekty :)
Obrazek
Jest również 318tds Compact,96r.oraz New Beetle 2.3 V5.
ODPOWIEDZ