[E34] TDS, moc, powietrze (długi i konkretny opis)

Tematy dotyczące układu paliwowego, pomp wtryskowych, ich nastawników i wtrysków.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
biernus
Bywalec Gadulec
Posty: 419
Rejestracja: 20 sty 2008, 22:57
Seria: E34
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Model: 525tds
Rocznik: 1993
Skrzynia biegów: Automatyczna
Województwo: Śląskie
Lokalizacja: Jastrzębie-Zdrój
Kontakt:

[E34] TDS, moc, powietrze (długi i konkretny opis)

Post autor: biernus »

Witam wszystkich forumowiczów - dawno się nie udzielalem jako, że praktycznie od 6 lat mój TDS nigdy mnie nie zawiódł! i tym razem również dał radę aczkolwiek pojawił się problem, z którym muszę sobie poradzić. Zapraszam do lektury.

Kilka informacji na początek
1) TDS 2,5 rok 93 - automat (jeździ pięknie, pali jak nówka, automat działa pięknie "jak masełko"
2) pompa kilkuletnia (program BX) - zero problemów z odpaleniem, falowaniem, mocą, dymieniem i innymi dziwnymi rzeczami
3) akumulator Centra Futura 95/900 (4 zima) (polecam! daje rade jeszcze ;D, ale chyba to jego ostatnia zima)
4) paliwo 99,7% zawsze shell ta sama stacja, zazwyczaj ten sam dystrybutor
5) filtr paliwa wymieniony dosłownie kilka tysięcy temu (wymieniany CO ROK PP837 filtron) od lat!.

Opis problemu:
Zima nie zima, mróz, śnieżyca - Tadeusz palił od strzała zawsze za pierwszym razem, kilka sekund na postoju dla "rozbełtania oleju w automacie" i jazda. Pewnego dnia gdy termometr pokazał -16,5 stopnia (autko oczywiście odpaliło bez problemów) [youtube]http://www.youtube.com/watch?v=yxYT1CHZyVM[/youtube].
Ruszyłem 1500-2500 obrotów nagle przy przyspieszaniu auto zaczęło poszarpywać, żabkować - pomyślałem, że może automat zaczął głupieć od tego mrozu (chociaż od 6 lat z wymianą oleju i filtra pracuje jak nowy! nigdy nie załączył biegu, którego nie powinien). Ale gdy pojechałem pomóc odpalić koledze jego samochód - i otworzyłem maskę zauważyłem, że w przewodzie przezroczystym biegnącym z filtra do pompy wtryskowej leci powietrze, małe pęcherzyki jak również duże kluchy powietrza.
https://picasaweb.google.com/1014400699 ... 2200612178
Pomyślałem sobie, że być może to wina paliwa, że lekko się skrystalizowało np. w filtrze i pompa ciągnie po łebkach ponieważ filtr nie jest drożny w 100%.(dzień wcześniej przed tankowaniem wlałem dawkę depresatora)
Następnego dnia (akumulator był już troszkę słaby) jak co rano udało mi się odpalić (już nie za 1szym ;/) przy -19,5 stopniach. Ruszyłem ale sytuacja była identyczna auto nie miało mocy, przy przyspieszaniu czy podjazdach pod górkę mogłem nie dać rady zaczynało "żabkować" (ale nie gasł).
a) wstawiłem go do garazu, pusciłem farelkę na filtr aby upewnić się czy to nie on powoduje problem (po półtorej godziny odpaliłem, przejechalem się - TO SAMO, dalej powietrze w przewodzie.

Wykonane czynności diagnostyczne:
b) ściągnałem plastikową pokrywę i okazało się, że rosi mi z pierwszego wtrysku - ale nie ma to żadnego związku z problemem (patrz punkt X) - tym zajmę się w kolejnych dniach (od razu pytanie czy ktoś może podać dokładne wymiary PODKŁADEK MIEDZIANYCH POD WTRYSKI do naszych TDS E34? GDZIE TEGO SZUKAC?)
c) Test butelki nr 1: wyciągnałem przewód z filtra paliwa (ten z lewej strony, który doprowadza paliwo do pompy wtryskowej) wsadziłem go do butelki z paliwem - odpaliłem i obserwowałem - ZERO pęcherzyków, w przewodzie sama ropa
d) Test butelki nr 2: jako, że moja pompka w baku od kilku miesięcy niedomaga (na wiosne do wymiany) tak tak wiem, że poniżej 20 musi troszkę pociągnąć ale w tym momencie mój bak jest pełny na maxa właśnie po to aby upewnić się, że cała pompa moczy się w ropie. Aby wykluczyć, że problem powoduje ta nieszczęsna niedziałająca pompa w zbiorniku zrobiłem kolejny test butelki na przewodzie, który prowadzi paliwo z pompy (w bagażniku) do przodu samochodu. Efekt: PONOWNIE PĘCHERZYKI w przewodzie za filtrem paliwa

Przemyślenia:
Obrazek

(rysunek A): Droga od filtra do pompy - brak pęcherzyków przy teście butelki - wynika z tego, że pompa wtryskowa nie jest raczej problemem
(rysunek B oraz D): muszę zakupić 4 oringi i dla pewności je wymienić, aby wykluczyć łapanie powietrza przez te uchwyty
(rysunek C): wymienię dla pewności filtr aby wykluczyć parafinę, lub nieszczelność na uszczelce
(rysunek E): łączenie pod maską przewodu nr17 przy pomocy obejmy nr16 z przewodem nr 15 - jest suchutkie na wiór, myślę, że tam nie leży problem.
Pozostaje przewód, który idzie pod samochodem aż pod bak, łączenie tego przewodu z przewodem, który wpięty jest w obudowę pompy w baku. Jednak pod samochodem nie ma ani jednej kropelki - a gdyby była jakaś nieszczelność coś powinno pokapać, chociaż kilka kropelek

Dla pewności zrobię jeszcze test butelki podczas jazdy tzn. w rogu samochodu postawie 5litrówkę włożę do butelki przewód, który doprowadzi paliwo prosto do pompy. Jeśli podczas jazdy będzie wszystko ok da mi to 100% pewność, że z pompą wtryskową wszystko OK.

Na konieć jeszcze pytanie: Czy w TDS w przewodzie za filtrem dopuszczalne są jakiekolwiek pęcherzyki, malutkie, czy też definitywnie nie ma prawa być ani jednego bąbelka?

Jeśli ktoś dotrwał do końca - dziękuję i gratuluję.
Może ma ktoś jakieś konstruktywne rady?
Obrazek
Naj.... forum o TDS-ach http://www.bmw-diesel.pl
N2O
Bywalec Wyjadacz
Posty: 779
Rejestracja: 13 lip 2009, 20:34
Seria: E38
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Model: 725tds
Rocznik: 1996
Skrzynia biegów: Automatyczna
Województwo: Mazowieckie
Lokalizacja: Truskaw

Re: [E34] TDS, moc, powietrze (długi i konkretny opis)

Post autor: N2O »

Mam 2 samochody z takim silnikiem i w żadnym nie ma pęcherzyków w przewodzie filtr -> pompa, więc raczej nie powinno być.
:mrgreen:
RANGE ROVER P38A 2.5 DSE
BMW 725 TDS
Awatar użytkownika
niebo
Bywalec Gadulec
Posty: 539
Rejestracja: 04 gru 2009, 20:15
Seria: E34
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Model: 525tds
Rocznik: 1995
Skrzynia biegów: Automatyczna
Województwo: Wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: [E34] TDS, moc, powietrze (długi i konkretny opis)

Post autor: niebo »

Witam. W przewodzie za filtrem nie powinno się znajdować powietrze, ani jeden bąbelek inaczej świadczy to o jakiejś nieszczelności. Tyle teorii... u mnie odkąd kupiłem (jakieś dwa i pół roku temu) swoje E34 M51 zawsze jest jeden bąbelek powietrza (jutro zrobię zdjęcie) który w niczym nie przeszkadza -przynajmniej tak mi się wydaje bo nie odczuwam jego pobytu w tym przewodzie. Auto odpala od szczała (-17*C) nie zależnie od pogody. Nigdy nie zaobserwowałem falowania, przerywania czy cokolwiek podobnego. Jak na moje to z powyższego rysunku pozycje nr 17,18,20 do wymiany i po problemie (ze starości robią się sztywne).Czekam na dalsze Twoje diagnozy.
Co do odpalania to od -20*C i niżej zaczynają się dziać dziwne rzeczy nawet przy sprawnych autach (mam na myśli parkowanie na dworze a nie w garażu).
Maroo
Bywalec
Posty: 89
Rejestracja: 27 sie 2011, 22:53
Seria: E34
Nadwozie: Touring/Kombi
Model: 525tds
Rocznik: 1993
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Małopolskie

Re: [E34] TDS, moc, powietrze (długi i konkretny opis)

Post autor: Maroo »

Witam.Z tego co napisałeś wynika że z racji mrozów elementy gumowe typu oringi lub przewody gumowe twardnieją mocno i zaczynają przepuszczać powietrze.Zrób jeszcze test "Gorącej wody" Nalej do bańki 5l wrzątku a następnie polewaj filtr paliwa oraz końcówki przewodów które łączą się z filtrem.Od gorąca elementy gumowe zmiękną i szczelność powinna zostać przywrócona.Wtedy wiadomo że elementy gumowe trzeba wymienić.Jeszcze wcześniej żeby mieć pewność co do przewodu głównego pod autem to połącz go bezpośrednio z pompą wtryskową i zaobserwuj co się dzieje.
Awatar użytkownika
niebo
Bywalec Gadulec
Posty: 539
Rejestracja: 04 gru 2009, 20:15
Seria: E34
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Model: 525tds
Rocznik: 1995
Skrzynia biegów: Automatyczna
Województwo: Wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: [E34] TDS, moc, powietrze (długi i konkretny opis)

Post autor: niebo »

Tak jak pisałem wyżej -przedstawiam mój bąbelek powietrza za filtrem :
Obrazek
Awatar użytkownika
Dimo
Bywalec Gadulec
Posty: 450
Rejestracja: 11 lis 2010, 22:35
Seria: E39
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Model: 525tds
Rocznik: 1996
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Łódzkie
Lokalizacja: EZD

Re: [E34] TDS, moc, powietrze (długi i konkretny opis)

Post autor: Dimo »

Niebo-masz bąbelek w najwyższym punkcie weżyka,wiec nie bedzie Ci w niczym przeszkadzał :)
Biernus-odpalanie od "strzała" raczej wyklucza wine pompki w baku,szukaj nieszczelności miedzy zbiornikiem a filtrem oraz na samym filtrze-tak,jak koledzy powyżej radzą. Obejrzałeś przewody pod podłogą? Tam nie musi byc nakapane,one mogą byc jedynie zapocone.
Obrazek
Jest również 318tds Compact,96r.oraz New Beetle 2.3 V5.
Awatar użytkownika
biernus
Bywalec Gadulec
Posty: 419
Rejestracja: 20 sty 2008, 22:57
Seria: E34
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Model: 525tds
Rocznik: 1993
Skrzynia biegów: Automatyczna
Województwo: Śląskie
Lokalizacja: Jastrzębie-Zdrój
Kontakt:

Re: [E34] TDS, moc, powietrze (długi i konkretny opis)

Post autor: biernus »

Hej. Dzieki za komentarze.
Wlasnie dopiero jutro postaram sie wjechac na kanał, oringi oczywiście wymienie bez wnikania ponieważ koszt praktycznie żaden. Zdam relacje jak uporam sie z problemem.
Obrazek
Naj.... forum o TDS-ach http://www.bmw-diesel.pl
Awatar użytkownika
biernus
Bywalec Gadulec
Posty: 419
Rejestracja: 20 sty 2008, 22:57
Seria: E34
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Model: 525tds
Rocznik: 1993
Skrzynia biegów: Automatyczna
Województwo: Śląskie
Lokalizacja: Jastrzębie-Zdrój
Kontakt:

Re: [E34] TDS, moc, powietrze (długi i konkretny opis)

Post autor: biernus »

Dimo pisze:Niebo-masz bąbelek w najwyższym punkcie weżyka,wiec nie bedzie Ci w niczym przeszkadzał :)
Biernus-odpalanie od "strzała" raczej wyklucza wine pompki w baku,szukaj nieszczelności miedzy zbiornikiem a filtrem oraz na samym filtrze-tak,jak koledzy powyżej radzą. Obejrzałeś przewody pod podłogą? Tam nie musi byc nakapane,one mogą byc jedynie zapocone.
No tak zgodnie z punktem d) mojej próby diagnozy - powietrze było gdy robiłem test butelki - a raczej test 5 litrowej bańki. Nieszczelności "na oko" nie widać. Ale wszystko będzie wiadomo po wjeździe na kanał.
Obrazek
Naj.... forum o TDS-ach http://www.bmw-diesel.pl
Awatar użytkownika
siudek
Bywalec Wyjadacz
Posty: 1673
Rejestracja: 08 sty 2009, 20:47
Seria: Szukam...
Nadwozie: Nie posiadam
Model: Nie mam
Rocznik: 1975
Skrzynia biegów: Nie mam
Województwo: Pomorskie
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk
Kontakt:

Re: [E34] TDS, moc, powietrze (długi i konkretny opis)

Post autor: siudek »

Pisaliśmy PW, nie odpowiedziałeś. Gdzie wpiąłeś baniak z ON podczas testu? Bo z tego co wyczytałem znaczy się, że wpiąłeś za filtrem oraz w baku - a nie pomyślałeś wpiąć się zaraz przed filtrem? Wtedy będziesz wiedział bez wchodzenia pod auto czy to przewody czy podstawa filtra/filtr. :]
Dimo pisze:Biernus-odpalanie od "strzała" raczej wyklucza wine pompki w baku
Przecież kolega napisał, że pompkę ma niesprawną już dawno. Jeśli bak pełen, jedno z drugim ma mało wspólnego.

Pzdr.
siudek siudkowski

Było Mercedresa Wziąć... ;]
W kwestiach BMW nie pomagam na PW - od tego jest forum!
Awatar użytkownika
biernus
Bywalec Gadulec
Posty: 419
Rejestracja: 20 sty 2008, 22:57
Seria: E34
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Model: 525tds
Rocznik: 1993
Skrzynia biegów: Automatyczna
Województwo: Śląskie
Lokalizacja: Jastrzębie-Zdrój
Kontakt:

Re: [E34] TDS, moc, powietrze (długi i konkretny opis)

Post autor: biernus »

Panowie.... wstydz się przyznać ;-(
Tak jak pisałem wcześniej - grzałem FILTR aby wykluczyć wytrącenie parafiny wewnąrz a dzisiaj.....
Jak odkręciłem filtr paliwa aby go wymienić - same kluchy, parafina.
Wymieniłem filtr tym razem MANN WK 842/2 (przy okazji te 4 oringi na dolocie i wylocie podstawy. I autko smiga jak "ta lala", najmniejszego bąbelka w przewodach nie ma!. Autko ciagnie od dołu aż ponad czerwone pole ;D

Przepraszam wszystkich za zawaracanie du**, ale byłem przekonany, że problem jest bardziej poważny. Przez 8 lat jazdy dieslem nawet przy 25 mrozach - NIGDY! nie miałem problemów z parafiną. A tutaj proszę. Fakt nie wlałem depresatora przed mrozami -16 ale też zatankowałem na innej stacji (również SHELL, ale na innym).
Obrazek
Naj.... forum o TDS-ach http://www.bmw-diesel.pl
Awatar użytkownika
niebo
Bywalec Gadulec
Posty: 539
Rejestracja: 04 gru 2009, 20:15
Seria: E34
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Model: 525tds
Rocznik: 1995
Skrzynia biegów: Automatyczna
Województwo: Wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: [E34] TDS, moc, powietrze (długi i konkretny opis)

Post autor: niebo »

Czyli skończyło się na tzw. ''obsłudze'' i dobrze.
Awatar użytkownika
siudek
Bywalec Wyjadacz
Posty: 1673
Rejestracja: 08 sty 2009, 20:47
Seria: Szukam...
Nadwozie: Nie posiadam
Model: Nie mam
Rocznik: 1975
Skrzynia biegów: Nie mam
Województwo: Pomorskie
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk
Kontakt:

Re: [E34] TDS, moc, powietrze (długi i konkretny opis)

Post autor: siudek »

Fajno że na "pierdołach" stanęło. Nie zapomnij jednak wyczyścić baku z tego syfu, bo zapewne możesz go mieć więcej w baku (szkoda nowego filtra).
biernus pisze:Przepraszam wszystkich za zawaracanie du**, ale byłem przekonany, że problem jest bardziej poważny.
Jak widać, każdemu z nas zdarza się ten grzech. :D
biernus pisze:Przez 8 lat jazdy dieslem nawet przy 25 mrozach - NIGDY! nie miałem problemów z parafiną. A tutaj proszę. Fakt nie wlałem depresatora przed mrozami -16 ale też zatankowałem na innej stacji (również SHELL, ale na innym).
O stacjach i jakości wypowiadał się nie będę, bo po co się dublować. Dodam tylko, że faktycznie ostatnio SHELL pozwala sobie na częste wpadki (mówię na przykładzie mojego regionu). Cóż, może polityka kontroli jakości jakoś im się złagodziła... albo wysokie ceny paliw i ciepła zima sprzyjały nieuczciwym oszczędnościom. ;] Ja osobiście w mrozy zawsze dolewam depresatora - trzymam tak mniej więcej 3/4 dobrego ON z depresatorem według zaleceń i 1/4 jakiegoś paliwa premium z depresatorem w odpowiednio mniejszej ilości. Ale polecam też nie kupować byle jakiego depresatora, szwedzki Skydd póki co daje radę (polecam kupić go w Szwecji). I jak ktoś mówi "przecież to jeden czort, tu nie ma co zepsuć" to zawsze przypomina mi się Kowalski, który mając dwie szklane kulki jedną zgubił, drugą zepsuł. ;]

Pzdr.
siudek siudkowski

Było Mercedresa Wziąć... ;]
W kwestiach BMW nie pomagam na PW - od tego jest forum!
scibor1
Bywalec
Posty: 42
Rejestracja: 08 sty 2012, 18:41
Seria: E34
Nadwozie: Touring/Kombi
Model: 525tds
Rocznik: 1993
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Warmińsko-mazurskie

Re: [E34] TDS, moc, powietrze (długi i konkretny opis)

Post autor: scibor1 »

siudek pisze:Ale polecam też nie kupować byle jakiego depresatora, szwedzki Skydd póki co daje radę (polecam kupić go w Szwecji)
Tak mnie ostatnio nurtuje sens stosowania depresatorów, bo co może zdziałać dodatek czegokolwiek w ilości 1:1000. To nurtowanie szczególnie pogłębiło się gdy stałem na Shellu i czytałem skład Skydda w cenie 45zł/litr. Nafta, ropa naftowa, węglowodory (nie przytoczę dokładnie, bo jakoś trudno w necie znaleźć inne informacje niż jego wszechstronność...)
Najsensowniejszy opis działania tego dodatku (bo mimo znikomej ilości jednak działa- choć równie znikomo) znalazłem tutaj:
http://www.pan-ol.lublin.pl/wydawnictwa ... rnicki.pdf
Wynika z tego artykułu, że największy wpływ na parametry paliwa ma... samo paliwo. A dodatki mogą zmieniać te parametry w zakresie od placebo do 4%. Więc może zamiast Skydda wlać pół litra nafty na zbiornik?
Tomek 85
Bywalec Gadulec
Posty: 479
Rejestracja: 02 sty 2009, 23:57
Seria: E39
Nadwozie: Touring/Kombi
Model: 525tds
Rocznik: 1998
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Małopolskie
Lokalizacja: małopolska

Re: [E34] TDS, moc, powietrze (długi i konkretny opis)

Post autor: Tomek 85 »

scibor1 pisze:Tak mnie ostatnio nurtuje sens stosowania depresatorów, bo co może zdziałać dodatek czegokolwiek w ilości 1:1000.
Jeśli coś cię nurtuje wpierw sprawdź jak to działa, z chemii zawsze byłem cienki prócz jednego działu alkohole :lol:
Prosty sposób 2 słoiki zalej paliwem - do jednego z nich dodaj depresatora i oznacz.Wystaw próbki na działanie temperatur zewnętrznych. Jeśli kupiłeś dobre paliwo różnic nie dostrzeżesz, jeśli trafił się syf różnice będą widoczne już po 1h.
Próbę z naftą też możesz przeprowadzić ;)
Obrazek
Awatar użytkownika
Dimo
Bywalec Gadulec
Posty: 450
Rejestracja: 11 lis 2010, 22:35
Seria: E39
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Model: 525tds
Rocznik: 1996
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Łódzkie
Lokalizacja: EZD

Re: [E34] TDS, moc, powietrze (długi i konkretny opis)

Post autor: Dimo »

Przeczytałem. Ciekawe badanie,ale autor skupił sie na wpływie depresatorów na parametry ogólne silnika w normalnej temp.,nie został zaś przebadany wpływ depresatorów na paliwo w niskich temperaturach-a takie jest GŁÓWNE zadanie tych środków.
Obrazek
Jest również 318tds Compact,96r.oraz New Beetle 2.3 V5.
Awatar użytkownika
biernus
Bywalec Gadulec
Posty: 419
Rejestracja: 20 sty 2008, 22:57
Seria: E34
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Model: 525tds
Rocznik: 1993
Skrzynia biegów: Automatyczna
Województwo: Śląskie
Lokalizacja: Jastrzębie-Zdrój
Kontakt:

Re: [E34] TDS, moc, powietrze (długi i konkretny opis)

Post autor: biernus »

Tak jak Tomek napisal... 2 sloiczki do jednego "ociupinke" depresatora, drugi bez. -15 mrozu i efekty pieknie widoczne. (mam obecnie taki zestawik na balkonie) ;) ale mroz tylko -10
Obrazek
Naj.... forum o TDS-ach http://www.bmw-diesel.pl
Awatar użytkownika
siudek
Bywalec Wyjadacz
Posty: 1673
Rejestracja: 08 sty 2009, 20:47
Seria: Szukam...
Nadwozie: Nie posiadam
Model: Nie mam
Rocznik: 1975
Skrzynia biegów: Nie mam
Województwo: Pomorskie
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk
Kontakt:

Re: [E34] TDS, moc, powietrze (długi i konkretny opis)

Post autor: siudek »

scibor1, w sumie nie ma co za bardzo się zastanawiać, bo wielu ludzi popełnia jeden zasadniczy błąd i z tego wychodzą jakieś totalne nieporozumienia. Depresator ma za zadanie obniżyć temperaturę krzepnięcia i nic więcej. Nie ma za zadania polepszać właściwości ON, zmniejszać spalania, smarować układu. Ja stosuje SKYDDa właśnie dlatego, że jest dobry w tym do czego został zrobiony i tyle. Dlatego też nie polecam cudownych dodatków, tylko właśnie zwykły depresator - który notabene jednak nie jest "zwykłą naftą". Ludzie dolewają benzyny, nafty (o ile masz takową pod ręką) i różnych innych rzeczy. Pytanie co jest zdrowsze dla układu wtryskowego i w jakich ilościach.

Osobiście zauważyłem kilka faktów, które często powodują u nas dyskusje dość jałowe, pozwolę je sobie napisać:
Błąd 1: Czytasz skład i stwierdzasz co to jest. Jednak nie jest tak do końca - przeczytaj sobie skład pasty do zębów, później zdobądź składniki (w laboratorium nawet, nie taki problem), wrzuć do kubeczka i zmieszaj. Myślisz że uzyskasz identyczną pastę? ;] Producenci mają obowiązek pisać składniki czynne oraz niebezpieczne, jednak procesy technologiczne oraz tzw. "tajemnice receptury" pozostają nieznane przeciętnemu użytkownikowi. Tyczy się to oczywiście nie tylko depresatorów.

Błąd 2: Większość z nas nie dużo zna się na chemii (o ile w ogóle), stąd wiele zjawisk pozornie nas może zadziwiać. Jednak gdybyśmy byli chemikami z wykształcenia, zapewne 80% tych zadziwień zmieniło by się z magii w chleb powszedni. Aby jakaś substancja działała wcale nie potrzeba jej w dużej ilości - wystarczy odpowiednio dobrany skład czynników aktywnych i katalizator. A co do ilości - zobaczcie w jakich ilościach stosuje się papryczkę Naga Jolokia czy zwykłe chilli, a zmienia smak w całej potrawie. Metafora może odległa, ale na to samo wychodzi.

Błąd 3: Mało kto sprawdził fizycznie samemu skuteczność tych specyfików oraz własne paliwo. A przecież nie jest to trudne (tak jak Tomek napisał). Wtedy mamy proste doświadczenie, najlepiej powielić je na paliwie z kilku stacji. Masz własny wiarygodny test i nie musisz się opierać na artykułach pseudo-fachowców motoryzacyjnych (czytaj: zazwyczaj dziennikarzy, którzy wiedzą niewiele więcej od nas zwykłych użytkowników, a czasami nawet mniej - a jak to mówią "jak ślepy ślepego prowadzi...").

Błąd 4: Zauważyłem, że wielu ludzi w ogóle nie stosuje się do tych cholernych instrukcji. :/ Leją co popadnie, ile wpadnie i kiedy wypadnie. Leją za mało, później narzekają że nie działa. Leją po tankowaniu, już na parkingu, później zostawiają auto i na drugi dzień są zawiedzeni parafiną na korku wlewu. Wrzucają galaretkę zamiast depresatora, bo zapomniało im się wziąć do domu. Albo tankują najtańsze paliwo jakie znajdą i później wlewają całą butelkę przeznaczoną na 1000l. Nawet jeśli to jest sama nafta - zalej do baku samą naftę i pojeździj. :D Przecież to się wszystko w głowie nie mieści, nie po to ktoś opracował produkt i zalecenia jego stosowania, żeby później mądry Polak jak zwykle olał i zrobił po swojemu, bo on wie lepiej, bo Zdzichu miał Żuka za PRLu i zawsze wiedział co robi (...a Żuk z S-21 był akurat :D). Przepraszam za ton, ale przyznaję się, pewna frustracja przeze mnie przemawia.

Błąd 5: Ostatnia sprawa, jak to powiadają "z kupy bata nie ukręcisz". Jeśli paliwo faktycznie jest fatalne i na wpół zmieszane z wodą, to nic nie poradzimy. Jednak depresator nie jest po to aby cudownie ratować świat, tylko aby zabezpieczyć nas jednak w pewnym zakresie - nie jest panaceum a jedynie środkiem. Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie te "zaledwie kilka stopni" to naprawdę dużo i wynikowo potrafi uratować nas przed unieruchomieniem.

Polecam zatem sięgnąć albo do fachowej literatury, lub samemu zabawić się w laboratorium. A cena depresatorów zimą na naszych stacjach to jakaś pomyłka. Kupuję w Szwecji i nie dość że nigdy mnie nie zawiódł to jeszcze wychodzi w sumie taniej. I co ciekawe - w porównaniu do bardzo popularnego na stacjach czarnego specyfika "DEPRESATOR", Skydd zostawiony na sporym mrozie w samochodzie mi nie "zgalareciał" a jedynie zgęstniał. I nadal był płynny, było tak w zeszłą zimę, jest i teraz. To daje wiele do myślenia w porównaniu reklamy i sprzedaży do faktycznej skuteczności.

A co do przytoczonej pracy, jest bardzo ciekawa, jednak niczego o czym rozmawialiśmy nie neguje, a wręcz potwierdza - warto zwrócić uwagę na to, co napisał Dimo. Pan Kiernicki skupił się na analizie z nieco innej strony niż nam zazwyczaj chodzi. No i nas nie interesują inne dodatki jak te do obniżenia temperatury krzepnięcia ON. Skoro silnikowi takowy specyfik nie ma prawa zaszkodzić (stosowany zgodnie z zaleceniami), a uchroni paliwo od wytrącenia parafiny, to co stoi na przeszkodzie przed zabezpieczeniem się? Tu nieco informacji o nim, to pomaga zrozumieć z jakiej strony patrzy na to:
http://www.pojazdy.pollub.pl/kiernick.htm

Pzdr.
siudek siudkowski

Było Mercedresa Wziąć... ;]
W kwestiach BMW nie pomagam na PW - od tego jest forum!
Awatar użytkownika
carl0s
Moderator
Moderator
Posty: 980
Rejestracja: 15 wrz 2010, 7:36
Seria: E46
Nadwozie: Touring/Kombi
Model: 320d
Rocznik: 2000
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Zachodniopomorskie
Lokalizacja: Koszalin

Re: [E34] TDS, moc, powietrze (długi i konkretny opis)

Post autor: carl0s »

Cała ta dyskusja o sensie stosowania depresatorów jest nieco śmieszna, nie obraź się Siudek, ale ten temat po prostu nie był wart Twojego czasu poświęconego na wypocenie dwóch stron A4 tekstu.
Proste jak ewolucja - jak ktoś "nie wie, czy jest sens", to niech nie leje. Najwyżej zapyta na forum po raz pierdyliardowy "auto mi nie pali, zgasło, nie jedzie, mocy mało, pomocy co się stało".
A wtedy do akcji wkracza Nemezis.
"Wiecie co oznacza Nemezis?
Zasłużona i sprawiedliwa kara wymierzona za pomocą odpowiednich środków. W tym wypadku uosobieniem Nemezis jest straszliwy c***. Ja.”"

:mrgreen:

I jeszcze mam awatar nie na czasie... :/
None of you seem to understand...

I'm not locked in here with you.

You're locked in here with me!
Q-bak
Bywalec
Posty: 106
Rejestracja: 01 paź 2009, 22:31
Seria: E36
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Model: 318tds
Rocznik: 1997
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Pomorskie
Lokalizacja: Slupsk

Re: [E34] TDS, moc, powietrze (długi i konkretny opis)

Post autor: Q-bak »

carlos, czy to przypadkiem w książce Sapkowskiego taki tekst się nie pojawił ? :D Znajomy cytat i często stosowany, ale umiejscowić go potrafię tylko tam ;)

A jeszcze spytam z ciekawości, bo temat i tak już troszkę na paliwa zboczył - czy istnieją jakiekolwiek odgórne wytyczne co do paliw ? Bo tak prawdę mówiąc to mogłaby z dystrybutora lecieć czysta woda i różnicy bym nie poczuł (skrót myślowy). Czasem mam wrażenie że jest to tak cudowny biznes, bo nie jest w żaden sposób "spętany" odgórnymi nakazami, dodatkowo złe paliwo od razu silnika nie zabije, więc udowodnienie czegokolwiek jest praktycznie niemożliwe...
Awatar użytkownika
Dimo
Bywalec Gadulec
Posty: 450
Rejestracja: 11 lis 2010, 22:35
Seria: E39
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Model: 525tds
Rocznik: 1996
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Łódzkie
Lokalizacja: EZD

Re: [E34] TDS, moc, powietrze (długi i konkretny opis)

Post autor: Dimo »

No oczywiście,że istnieją takie normy dotyczące ON:liczba cetanowa,zawartośc siarki,gestośc,temp.zapłonu oraz czesto mocno naciagana (oczywiscie w dół) temp.metnienia i temp.zablokowania zimnego filtra. Naciągana na stacjach paliw.
Obrazek
Jest również 318tds Compact,96r.oraz New Beetle 2.3 V5.
ODPOWIEDZ