Hej,
sprawa jak w temacie. Zmieniłem dzisiaj filtr kabinowy, zero komplikacji, robiłem to piąty, czy szósty raz, wszystko jak zwykle, poskładałem, raczej niczego nie urwałem, nie rozpiąłem i niby wszystko git. Przejechałem ze 20km i okazało się, że nie działa tempomat. No ale nic - jadę dalej. Zajechałem pod dom, zgasiłem i jak po ok 30 minutach wsiadłem, to ani nie cyknie bendiksem. Po przekręceniu kluczyka kontrolki się zapalają, gasną, wszystko jak zwykle, z tym, ze po przekręceniu do końca cisza. Nie działają też wycieraczki (spryskiwacz OK). Jako że i stacyjka i wycieraczki i tempomat są obok siebie, to poszedłem tym tropem, zdjąłem osłonę kolumny, pogmerałem kablami, ale wszystko wygląda dobrze. Kostki w porządku, nic nie rozpięte, nie upalone. Przyszedł mi do głowy jeszcze immobiliser, ale na drugim kluczyku też cisza, więc raczej nie to. I teraz pytanie za sto punktów: co mogłem rozpiąć, urwać, zepsuć podczas wymiany filtra kabinowego i gmerania tą wielką wiązką wpiętą w sterownik klimy, że przestał palić (plus zdechły tempomat i wycieraczki) i to nie od razu, tylko po ~30km. Po złożeniu filtra i podczas przejeżdżania tych 30km odpalałem 5 albo 6 razy i nie było żadnych problemów, jechał też normalnie. Bezpieczniki pod maską wszystkie całe (pod kanapę nie zaglądałem), profilaktycznie opukałem wszystkie przekaźniki, pogmerałem kablami od rozrusznika i nadal kiszka.
Niby nie jest na 100% pewne, że wymiana kabinówki ma coś z tym wspólnego, ale znam się z tym autem długo i przez ostatnie 8 lat/200kkm nie zrobił takiego numeru ani razu, więc w zbieg okoliczności niespecjalnie wierzę.
Ktoś? coś?
[E34} TDS zdechł po wymianie filtra kabinowego
Moderator: Moderatorzy
- Eskimos
- Bywalec
- Posty: 260
- Rejestracja: 04 lut 2009, 15:55
- Seria: E34
- Nadwozie: Touring/Kombi
- Model: 525tds
- Rocznik: 1995
- Skrzynia biegów: Manualna
- Województwo: Wielkopolskie
- Lokalizacja: Poznań
[E34} TDS zdechł po wymianie filtra kabinowego
Darz Bór!
Eskimos
Eskimos
- raven_1983
- Ekspert

- Posty: 2286
- Rejestracja: 16 mar 2009, 9:56
- Seria: E34
- Nadwozie: Sedan/Limuzyna
- Model: 525tds
- Rocznik: 1992
- Skrzynia biegów: Automatyczna
- Województwo: Mazowieckie
- Lokalizacja: Warszawa
Re: [E34} TDS zdechł po wymianie filtra kabinowego
Ja również nie wieżę w zbiegi okoliczności... szczególnie występujące 30km po ich rzekomej przyczynie.
Odczytaj błędy (w ostateczności jak nie ma fejsu to nawet "stomp test") i będziemy dalej myśleć co to może być...
Musiał byś bardzo mocno szarpać za przewody aby uszkodzić wiązki nie powiązane z nawiewem... może któryś pin w kostkach pod podnóżkiem kierowcy zaśniedział i teraz akurat "jaja" robi?
Odczytaj błędy (w ostateczności jak nie ma fejsu to nawet "stomp test") i będziemy dalej myśleć co to może być...
Musiał byś bardzo mocno szarpać za przewody aby uszkodzić wiązki nie powiązane z nawiewem... może któryś pin w kostkach pod podnóżkiem kierowcy zaśniedział i teraz akurat "jaja" robi?