mi mierzyli na wystudzonym tzn zimny to on nie byl natomiast mechanik mowil ze to sie poprawnie robi na calkowicie zimnym silniku.wojtek_blekitny pisze:Ciśnienie sprężania mierzy się na ciepłym silniku, bo na ciepły silnik oblicza się luzy...
wiec sam juz nie wiem...
po za tym po pomiarze jak wyszlo 11barów mechanik nalal olej i jeszce raz zmierzyl wtedy kompresja wyszl duzo wyzsza i na tej podstawie stwierdzil ze to dół silnika czyli pierscienie.
generalnie mam tego Renge Rovera od ponad roku i jestem zadowolony z niesamowitego komfortu oraz mozliwosci, wiec niechce auto zmieniac, te 140km planuje od samego poczatku Bagorowym zestawem podciągnąć ale najpierw musze ogarnac spalanie z poziomu 17 L.
Walczac z tym spalaniem kolejno elimiujac wszytko odkrylismy ten brak kompresji. Ale te 165-170km jakie bym uzyskal to jest dla mnie Swiat i ludzie więcej niechce.
Mechanik jest oki (takie mam wrażenia bo tak naprawdę jego zdolności i umiejętności względem M51 wyjda po fakcie) - plus taki ze moge z nim grzebać razem i brać w tym czynny udział co troszkę zmniejsza koszty
nie rozumiem tylko jednej rzeczy mianowicie kupując słupek caly zamknięty tak? no toc przecież tez nie wiem czy pierścienie nie beda puszczać, czy głowica szczelna czy gniazda nie wywalone. wiec na dobra sprawe to i tak musze to oddac do zrobienia tak ? no bo rozrząd i tak bede tam wymieniać.
dalej idąc to czy ta "próba olejowa" to naprawde daje odp ze to pierścienie a nie np uszczelka miedzy 5 a 6 cylindrem?
i chyba najważniejsze czy ten objaw braku kompresji jest powodem mojego spalania? bo jesli tak to coraz wikeszy widze sens pakowania sie w zabawe z tym silnikiem czy to kapitalnie czy tylko podmina slupka/dołu silnika, bo jesli nie to musze sie togo pozbyc.
