Potrzebujemy:
Świece żarowe
Uszczelki kolektora dolotowego
klucz ampulowy
Klucze nasadowe 12/13
Klucze płaskie - 10/11/12
Śrubokręt
Skalpel
Płyn do usuwania starcyh uszczelek/podkładek papierowych
Papier (lub czyste szmatki)
Papier ścierny - 200/500
Ewentualne dodatkowe części zapasowe
Cierpliwość
Dla spragnionych - Piwo
Odłączamy akumulator (ze wzgledu na możliwość powstania zwarcia np przy dotknięciu styyków rozrusznika)
Kluczem ampulowym odkręcamy wkręty mocujące górne osłony silnika, odkłądamy je w bezpieczne miejsce.
Odkręcamy mocowanie rury doprowadzającej spaliny do EGR -
Luzujemy cybanty rur dolotowych i ściągamy rury (w zależności od wersji mogą być metalowo/gumowe z EGR lub bez).z EGR.
Odkręcamy boczne mocowanie kolektora dolotowego (dwa punkty podparcia)
Kluczem nasadowym (12 lub 13 w zależności kto dłubał wcześniej) polecam ciasno wchodzący na przedłużkę! Łatwo zgubić a wyciąganie nasadki bez magnesu graniczy z cudem. Odkręcamy 12 nakrętek mocujących kolektor do silnika. Zalecana precyzja żeby nie szukać ich w osprzecie.
Odpinamy wtyczkę od kolektora - (czujnik powietrza czy inny diabeł) delikatnie wysuwamy przewody ze spinek - wszystko co będzie nam przeszkadzało w usunięciu kolektora dolotowego.
Ściągamy kolektor (z wyczuciem! nic na siłę, dokłądnie oglądamy czy wszystko zostało odpięte od kolektora)
Papier lub szmatki wciskamy w otwory dolotowe (zabezpieczając przed wpadaniem brudu, nakrętek, resztek uszczelek)
Jeżeli stare uszczelki odchodzą bez problemu - świetnie! JEśli nie, trzeba je zeskrobać (delikatnie!!!) podważając skalpelem (upierdliwe) lub zaopatrzyć się w płyn do uszczelek - potraktować nim starocie (najłatwiej). Jeżeli przy usuwaniu na głowicy powstaną rysy - szlifujemy papierem ściernym na gładko - najlepiej mieć pod ręką odkurzacz do usuwania opiłków.
Mając zdjęty kolektor - można go wymyć, przy okazji sprawdzić powierzchnie styku z głowicą (przez uszczelki) i usunąć ewentualne niedoskonałości
Odkręcamy przewody zasilające świece
Wykręcamy świece - klucz nasadowy, przedłużka i jazda
Po demontażu wkręcamy nowe - z wyczuciem! nie za lekko i nie urywając klucza
Zakładamy nowe uszczelki na szpilki w głowicy
Dokręcamy kolektor "na krzyż" - sprawdzając czy jest dobrze ułożony
Składamy wszystko w odwrotnej kolejności. pamiętająć o przewodach zasilających świece wtyczkach, przewodzie doprowadzającym spaliny do EGR i na samym końcu - akumulatorze.
Uwaga - przy zdjętym kolektorze dokładnie należy zdiagnozwoać ewentualne wycieki czy poci nam się któryś wtrysk (najczęściej sterujący) czy "przelewy" są szczelne - to samo z przewodami paliwowymi.
Będziemy mieli dostęp do wtyczki pompy wtryskowej - można przedmuchać sprężonym powietrzem dać jakiś poprwiacz kontaktu.
Przed całą operacją dobrze jest zrobić zdjęcie lub opisać co od czego odłączamy.
Całość powinna zająć około godziny z piciem piwa ale nie polecam się spieszyć, szczególnie jeśli jest to Wasz debiut
U siebie zaśplepiłem EGR z obu stron (dolot i wydech) puszka po Coca Coli niestety nie nadaje się (testowane - przepala się) - wykorzystałem puszkę po ananasach
Oczywiście całą operację wykonujecie na własną odpowiedzialność, nie ma w tym nic trudnego jednak... dla chcącego nic trudnego
Proszę o komentarz i uzupełnienia.




